RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

MSZ żąda sprostowania od Gazety Wyborczej ws. wyborów na Wyspach

„W poprzednich wyborach prezydenckich w 2015 roku do komisji nie wróciło 20 proc. przesyłek. Tym razem wskaźnik ten udało się zredukować do 13 proc.”(fot. Aleksander Kalka/NurPhoto via Getty Images)

„Po raz kolejny redakcja Gazety Wyborczej wprowadza w błąd swoich czytelników” – napisało w specjalnym komunikacie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Resort domaga się sprostowania informacji o zaginięciu 15,5 tysiąca głosów. Została ona opublikowana na portalu gazeta.pl 30 czerwca br. w tekście Stanisława Skarżyńskiego.

Ambasador RP na Wyspach dla „FT”: Rząd jest zobowiązany do przeprowadzenia wyborów

Polskie prawo nie przewiduje możliwości odwołania wyborów, więc rząd jest konstytucyjnie zobowiązany do przeprowadzenia w maju wyborów...

zobacz więcej

Artykuł nosił tytuł: „Polskie wybory na Wyspach: Trzaskowski z 48 proc., Duda dopiero trzeci. I kompromitacja MSZ - zaginęło 15,5 tys. głosów” .

Jak podkreśla MSZ nieprawdziwa jest informacja o zaginięciu 15,5 tysiąca głosów. „Fakt nieotrzymania przez obwodową komisję wyborczą części kopert zwrotnych nie jest tożsamy z zaginięciem głosów” – czytamy w komunikacie resortu, który podkreśla, że powodów takiego stanu jest wiele.

„W poprzednich wyborach prezydenckich w 2015 roku do komisji nie wróciło 20 proc. przesyłek. Tym razem wskaźnik ten udało się zredukować do 13 proc., mimo znacznie większych wyzwań związanych z tegorocznymi wyborami. We wszystkich wspomnianych przypadkach twierdzenie o zaginionych głosach, a w tym kontekście również o kompromitacji MSZ, jest nieprawdą i nadużyciem” – protestuje MSZ.

Resort podkreśla, że „kłamliwa i krzywdząca jest również teza, że nieodesłanie przez część wyborców wypełnionych kart do głosowania było celowym działaniem pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych”. „Uzyskanie rekordowej frekwencji, jaka miała miejsce w tym roku, przy znacznie większej skali przedsięwzięcia niż kiedykolwiek przedtem, i to w niesprzyjających warunkach trwającej pandemii, możliwe było dzięki wyjątkowo ciężkiej pracy osób zaangażowanych w przygotowanie i przeprowadzenie wyborów za granicą. Zarzucanie im celowego utrudniania procesu wyborczego jest nie tylko nieprawdą, ale i przejawem złej woli” – czytamy w oświadczeniu.

Równie nieprawdziwe są informacje o wysyłaniu pakietów „tanimi przesyłkami niegwarantującymi terminu doręczenia”. MSZ zapewnia, że udało się podnieść „standardy przesyłki”, zwiększyć częstotliwość odbierania pakietów wyborczych przez operatorów oraz przekazać wyniki głosowania w wyznaczonym terminie.

źródło:

Zobacz więcej