RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Drogowy czy wyborczy? Fake news Gazety Wyborczej o przepisach drogowych

Ciężko jest komentować coś, czego jeszcze nie ma – powiedział portalowi tvp.info kom. Robert Opas (fot. Shutterstock/Vaclav Mach)

Według publikacji Gazety Wyborczej w środę weszły w życie zaostrzone przepisy ruchu drogowego. Autor, Andrzej Kublik pisze, że od 1 lipca np. będzie można stracić prawo jazdy za nadmierną prędkość poza obszarem zabudowanym, a kierowcy bezwzględnie muszą zatrzymać się, jeśli w okolicy przejścia dla pieszych ktoś się pojawi. – One nie wchodzą jeszcze w życie. Z tego, co wiem, to nawet nie ma ich jeszcze w Sejmie. COVID-19 wydłużył wszystko – powiedział portalowi tvp.info rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka.

Wracali z matury do domu. Śmiertelny wypadek koło Chełma

W Siedliszczach (woj. lubelskie) doszło do tragicznego wypadku. Kierujący bmw 19 latek zginął na miejscu. Trzy osoby z obrażeniami ciała trafiły do...

zobacz więcej

„Od środy kierowcy muszą ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście i mogą stracić prawo jazdy, jeśli poza terenem zabudowanym przekroczą limit prędkości o ponad 50 km/h” – tak brzmi pierwsze zdanie artykułu, który pojawił się w środę w Gazecie Wyborczej.

Sprawę naświetlił nam szerzej kom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. – Nowych przepisów nie ma. Wszyscy się o to ciągle pytają i dowiadują się, że nie ma. To nie my je wprowadzamy, ale Ministerstwo Infrastruktury, które samo zresztą ani nie wprowadziło terminu, ani zakresu tych zmian. Ciężko jest więc komentować coś, czego jeszcze nie ma – powiedział portalowi tvp.info kom. Opas.


Co zastanawiające, wczoraj Gazeta Wyborcza opublikowała tekst, w którym informowano o odłożeniu w czasie wejścia w życie nowych przepisów kodeksu drogowego. Jaki charakter miał mieć zatem środowy tekst Andrzeja Kublika? – Dużo mediów się nas się pytało i nie wiem, kto sobie pozwolił z Gazety Wyborczej na to. Nierzetelne dziennikarstwo jest nierzetelnym dziennikarstwem i tyle. Trzeba zadzwonić, napisać. Taki człowiek do nas nie pisał, nie dzwonił – oświadczył kom. Opas.

Śmiertelny wypadek na zakopiance. Nie żyje motocyklista

22-letni motocyklista zmarł wskutek obrażeń doznanych podczas wypadku, do którego doszło wieczorem w Głogoczowie (Małopolskie) na drodze krajowej...

zobacz więcej

Pod artykułem pojawiły się komentarze czytelników, którzy nie kryli oburzenia z opublikowania fake newsa. Czytelnik o nicku tedi151 pisze: „Po co wprowadzacie w błąd, przecież to nie weszło jeszcze w życie . Wyborcza, proszę sprostować ten artykuł". Z kolei inny internauta wprost pisze do autora: „Panie Andrzeju drogi! Ja rozumiem, że pisał Pan ten tekst jakiś kwartał temu (o projekcie ustawy) i od razu zrobił Pan dwie wersje, aby wypuścić 1 lipca i zarobić dwa razy. Ja to rozumiem, jest to branżowy standard, choć nie mój”.


Nie brakuje także sugestii, że materiał został opublikowany ze względu na trwającą kampanię wyborczą. Mikolajk skomentował: „Wyborcza.pl jest teraz naprawdę wyborcza”.


Jak podkreślił w rozmowie z portalem kom. Opas, prace nad przepisami ciągle trwają i pojawiają się wątpliwości, których jeszcze nie rozwiano. Dlatego w ogóle trudno mówić teraz o jakiejś dacie planowanej wejścia w życie tych przepisów. – To może być wrzesień, ale nie jestem tu oczywiście rzecznikiem rządu. My nie dostaliśmy kompletu tych regulacji. Policja oczekuje na przepisy, które poprawią bezpieczeństwo, bo na pewno poprawią one bezpieczeństwo. Natomiast, w jakim zakresie i kiedy jeszcze nie wiemy – powiedział nasz rozmówca.

Dodał, że na pewno dużym problem dla policji są kwestie prędkości poza obszarem zabudowanym. – Wszystkie statystyki są bardzo dobre oprócz tych dotyczących prędkości – mówi komisarz i dodaje, że na zmianę przepisów trzeba się przygotowywać, ale w jakim kształcie, jeszcze nie wiadomo.

źródło:
Zobacz więcej