RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Siemoniak wyborami chciał uderzyć w dyplomację. Kompromitujący błąd

Tomasz Siemoniak był ministrem obrony narodowej w latach 2011-2015 (fot. Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)
Tomasz Siemoniak był ministrem obrony narodowej w latach 2011-2015 (fot. Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)

Były minister obrony narodowej, wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak zarzuca polskiej dyplomacji „sabotowanie wyborów”, a szczególną winą obarcza polskich ambasadorów. Jednak to nie oni odpowiadają za organizację przebiegu głosowania poza granicami kraju. Pomyłkę wytknęła rzeczniczka prasowa MSZ Monika Szatyńska-Luft.

Bosak: Sytuacja polityczna uspokoi się jak wygra Andrzej Duda

Sytuacja polityczna uspokoi się przy założeniu, że wygra Andrzej Duda. Jeżeli wygra Rafał Trzaskowski, to będą nas czekać wybory w Warszawie lub...

zobacz więcej

RAPORT: KAMPANIA 2020

MSZ podało we wtorek, że łącznie do spisu wyborców przed II turą wpisało się dodatkowo ponad 140 tys. wyborców, przez co w spisach wyborców za granicą znajduje się obecnie 515 894 wyborców.

Europosłowie PO na konferencji prasowej zarzucali złą organizację wyborów za granicą. Ich zdaniem MSZ i podległe mu placówki w wielu miejscach „niestety nie sprostały temu wyzywaniu”, a Polonia – jak twierdzą – spotkała się z różnymi problemami, począwszy od rejestracji.

W tym tonie głos zabrał także Tomasz Siemoniak, „sabotowanie wyborów” zarzucając polskim ambasadorom.

Na jego wpis w mediach społecznościowych zareagowała rzeczniczka resortu dyplomacji, przypominając Siemoniakowi, że wybory organizują konsulowie, a nie ambasadorowie.

„Pana nieuprawnione insynuacje obrażają wysiłek wielu osób, których ciężka praca umożliwia przeprowadzenie wyborów za granicą. Nie ma zgody na oszczerstwa mające na celu pogłębianie podziałów i obniżanie zaufania publicznego!” – podkreśliła Monika Szatyńska Luft.

We wtorek wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk poinformował, że frekwencja za granicą w niedzielnych wyborach prezydenckich wyniosła 86,67 proc., a w 167 obwodach oddano 311 tys. głosów ważnych oraz 283 głosy nieważne.

Łącznie do spisu wyborców zapisało się 374 372, oddano 311 404 ważne głosy. W 2015 r. – jak przypomniał – do spisu wyborców zapisały się 196 204 osoby. Wawrzyk podkreślał, że frekwencja wśród osób głosujących korespondencyjnie była na takim samym poziomie, jak wśród głosujących osobiście.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej