RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Vatsterzy” robili milionowe przekręty nawet na jajkach z niespodzianką

Były milioner z listy najbogatszych Polaków, producent popularnych chrupek i były oficer Służby Bezpieczeństwa to czołowe postacie z grupy zajmującej się wyłudzaniem VAT na fikcyjnej sprzedaży towarów takich jak granulat bralenu, folia stretch czy jajka z niespodzianką. Gang kontrolował blisko 240 spółek, które posłużyły do wyłudzenia około 20 mln zł. Śledczy z lubelskich „pezetów” przedstawili zarzuty ponad 50 osobom, z czego 18 zostało już oskarżonych o dziesiątki przestępstw.

Zatrzymanie „vatsterów” z grupy, która oszukała Skarb Państwa na dziesiątki milionów

Policjanci zatrzymali czterech członków gangu „vatsterów”, za sprawą których Skarb Państwa stracił kilkadziesiąt milionów złotych. Akcja ma związek...

zobacz więcej

Na trop „vatsterów” wpadł w 2016 r. jeden z policjantów, który operacyjnie ustalił, że na rachunkach kilku spółek jest przepływ znacznych sum. Pieniądze wędrowały między firmami z Polski, Estonii, Niemiec, Włoch, Łotwy, Bułgarii czy Finlandii. Funkcjonariusz porozumiał się z Lubelskim Wydziałem Zamiejscowym Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

Śledczy podejrzewali, że mają do czynienia z praniem brudnych pieniędzy. Żmudna analiza wszystkich przepływów finansowych oraz ustalanie właścicieli spółek wraz ich powiązaniami zajęły prokuraturze i policji ponad rok.

Okazało się, że pieniądze faktycznie były prane, ale to była poboczna działalność rozpracowywanych figurantów. W rzeczywistości chodziło o wyłudzanie podatku VAT przez polskie i zagraniczne spółki.

W grudniu 2016 r. został powołany Międzynarodowy Zespół Śledczy, w którego skład weszli prokuratorzy i policjanci z Polski, Szwecji, Estonii, Finlandii i Łotwy. Ustalili oni 360 tzw. łańcuchów transakcji. W jednym takim „łańcuchu” występowało od siedmiu do kilkunastu firm.

W sumie w przekręty podatkowe zaangażowanych było blisko 240 firm. Okazało się, że śledczy nie mają do czynienia z jedną tylko grupą, a kilkoma powiązanymi ze sobą.

120 agentów, ponad miliard straty. CBA rozbiło największy gang wyłudzający VAT

Ponad 120 agentów CBA rozbiło największą grupę wyłudzającą podatek VAT w obrocie elektroniką. Szkoda Skarbu Państwa osiągnęła kwotę 1,3 miliarda...

zobacz więcej

Odpady za miliony

Pieniądze były wyłudzane za sprawą fikcyjnego obrotu różnymi towarami, między innymi granulatem bralenu, folią stretch oraz produktami spożywczymi takimi jak kawa czy jajka z niespodzianką.

– Granulat bralenu był wykazywany jako sprzedany do firmy bułgarskiej, która po jego zakupie od polskich firm ponownie wprowadzała go do obrotu na terenie naszego kraju, sprzedając do tych samych spółek. Po kilku transakcjach w Polsce spółki te ponownie wykazywały tak zwaną wewnątrzwspólnotową dostawę tych towarów do tej samej bułgarskiej spółki. Polskie podmioty gospodarcze uzyskiwały prawo do odliczenia podatku VAT – wyjaśnia jeden ze śledczych.

Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że choć obrót bralenem był fikcyjny, to jednak „vatsterzy” zadbali o odpowiednią dokumentację dotyczącą międzynarodowej spedycji tym towarem. Między polskimi i bułgarskimi firmami krążyły samochody, które miały przewozić wspomniany granulat. W rzeczywistości woziły bezwartościowe odpady poprodukcyjne. Dokumenty przewozowe pozwoliły na maskowanie przekrętu.

Zdaniem prokuratury jednym z bossów gangów wyłudzających pieniądze „na bralen” był Dariusz Cz., biznesmen ze Śląska, który kontrolował sieć firm. Jednym z jego współpracowników był wielokrotnie karany Jarosław L., były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa. Podejrzani mieli oferować gotowe faktury poświadczające zakup granulatu bralenu.

Właścicielami spółek zamieszanych w przekręt byli przede wszystkim ludzie upośledzeni umysłowo, bardzo ciężko chorzy oraz bezdomni. Jeden z kloszardów, pomieszkujący w wyeksploatowanej przyczepie campingowej, był prezesem spółki z wielomilionowymi obrotami.

ABW zatrzymała cztery osoby z grupy mającej wyłudzać podatek VAT

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała cztery osoby z grupy mającej wyłudzać podatek VAT i doprowadzić do strat Skarbu Państwa łącznie na...

zobacz więcej

Z listy najbogatszych na listę oskarżonych

Jedną z ciekawszych postaci zamieszanych w wyłudzanie VAT był Józef A. W połowie lat 90. znalazł się nawet w górnej połówce listy stu najbogatszych Polaków według tygodnika „Wprost”. Zajmował się wieloma biznesami, między innymi inwestował w browary regionalne zanim tego rodzaju przedsięwzięcia stały się popularne.

Zanim został zatrzymany przez lubelskie „pezety”, zdążył usłyszeć wyrok za przekręty gospodarcze. Według lubelskich „pezetów” A. był szefem jednej z podgrup „vatsterów”. Zajmowała się ona fikcyjnym karuzelowym obrotem towarami spożywczymi z grupy FMCG, tzw. szybko zbywalnymi, jak napoje energetyczne czy kawa.

Grupa działała na terenie Polski oraz kilku państw Unii Europejskiej w latach 2015-17. W jej skład wchodziły osoby kontrolujące sieć firm uczestniczących w wirtualnym handlu. Polskie przedsiębiorstwa wykazywały wewnątrzwspólnotową dostawę towarów do innych krajów Unii, uzyskując z tego tytułu prawo do odliczenia podatku VAT. Najpierw towar miał być sprowadzony do naszego kraju bez zgłoszenia tego fiskusowi. Potem wędrował między spółkami kontrolowanymi przez „vatsterów”, by w końcu ponownie trafić do krajów Unii. Przynajmniej na papierze.

Oszuści, przeciwko którym skierowano już akt oskarżenia, podszywali się m.in. pod istniejące już przedsiębiorstwa. Na proces czeka także Dariusz M., który zasłynął przed lat produkcją popularnych przekąsek.

Znany projektant przyznał się do wyłudzenia 60 tys. zł podatku VAT

Łukasz J., znany projektant mody zatrzymany w obławie na gang oszustów podatkowych jest podejrzany o wyłudzenie 60 tys. zł podatku VAT – dowiedział...

zobacz więcej

Polowanie

Przez blisko cztery lata śledztwa lubelskie „pezety” przedstawiły zarzuty ponad 50 osobom. Przeciwko 18 skierowano już do sądów akty oskarżenia. Są one podejrzane o wyłudzenie blisko 30 mln zł.

Śledczym udało się zabezpieczyć majątki oszustów warte kilka milionów złotych. Z ustaleń prokuratury wynika, że większość wyłudzonych pieniędzy „vatsterzy” wydawali na bieżące potrzeby. Część zainwestowali w nieruchomości lub legalne biznesy.

Według Prokuratury Krajowej, od 2016 r. rośnie liczba postępowań przeciwko mafiom vatowskim. W 2018 r. było ich 1043, a rok później już 1187. Obecnie w prokuraturach regionalnych i okręgowych pozostaje w toku 1072 spraw.

Ponad trzykrotnie zwiększyła się łączna kwota uszczupleń lub narażenia na uszczuplenie objęta zarzutami. W 2015 r. wynosiła ona 7 mld zł, w 2018 r. – 11 mld, zaś w ubiegłym już 23 mld.

Liczba osób, wobec których wydano postanowienia o przedstawieniu zarzutów w 2015 r., wynosiła 1328, w 2018 r. – 1838, a w 2019 r. już 2138. Niemal czterokrotnie wzrosła liczba osób objętych aktami oskarżenia. Wyniosła ona w latach 2015, 2018 i 2019 kolejno 329, 1064 i 1294 osób.

Rośnie także wartość zabezpieczeń majątkowych w sprawach dotyczących VAT. W 2018 r. prokuratorzy zabezpieczyli ponad 460 mln zł, a w roku ubiegłym wartość ta wzrosła o niemal połowę i wyniosła 669 mln zł.

źródło:
Zobacz więcej