Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Poseł KO: Związki partnerskie, ścieki i Janosikowe to tematy zastępcze [WIDEO]

Kandydat PO na prezydenta narzeka, że TVP zajmuje się tematami zastępczymi. Czy można tak nazywać kwestię związków partnerskich, małżeństw homoseksualnych, ścieków wpływających do Wisły, czy Janosikowego? – Tak, myślę, że można tak mówić, że to są tematy zastępcze, bo dzisiaj Polacy żyją lizaniem ran po koronawirusie. Jeszcze na dodatek pojawiają się a to ulewy, a to susze, które też nie ułatwiają życia choćby na obszarach wiejskich i wydaje się, że tym dzisiaj żyją ludzie – powiedział portalowi tvp.info poseł KO Paweł Poncyljusz.

Warszawa spłynęła wodą. Trzaskowski: Miastem można rządzić zdalnie

Cały czas kontroluję to, co się dzieje w Warszawie, zakończyła się kolejna konferencja sztabu kryzysowego po poniedziałkowej ulewie, dziś wszystko...

zobacz więcej

– Zwalnia się kolejnych ludzi albo wysyła na kolejne umowy śmieciowe, LOT się chwieje w podstawach. Jest wiele innych spółek, które szykują się do różnego rodzaju zwolnień. To oznacza, że tym ludzie żyją, a nie związkami partnerskimi, które oczywiście są w strefie zainteresowania polityków Prawa i Sprawiedliwości, choć nie wiem dlaczego. Czy to jest tylko kwestia znalezienia wygodnej pałki na Rafała Trzaskowskiego, czy próbują też szukać jakiś zdrajców we własnym sosie – dodał Poncyljusz.

Podczas dzisiejszego briefingu Rafała Trzaskowskiego padło pytanie o jego ewentualny udział w debacie prezydenckiej organizowanej przez Telewizję Polską. – Ja już byłem w TVP i widzieliśmy jak wygląda debata w TVP. Debata w TVP zajmuje się tylko i wyłącznie tematami zastępczymi – stwierdził kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta. Wczoraj w Płocku dziennikarz spytał prezydenta Warszawy o „nieoczyszczone ścieki płynące ze stolicy”. Zwolennicy Trzaskowskiego wyśmiali zadającego pytanie.

– Kto jak kto, ale ja i prezydent Płocka świetnie pamiętamy te wszystkie manipulacje z ostatnich lat. Właśnie o tym są wybory, żeby przez cały czas nie były nam zadawane tego typu pytania – mówił sam Trzaskowski. – Pan myśli naprawdę, że się ktoś na to nabierze? Że się nabierze na to, że jak jest burza i leci woda do Wisły, to że to powoduje jakiś poważny problem, mimo że takich sytuacji mamy setki, o ile nie tysiące? – pytał potem. Później w Grudziądzu nie chciał odpowiedzieć na pytania dotyczące Janosikowego, czyli wpłaty do budżetu państwa, którą najbogatsze samorządy wpłacają na rzecz biedniejszych. Zwolennicy kandydata PO byli agresywni wobec dziennikarza portalu tvp.info. Choć Trzaskowski dwa lata temu mówił, że chciałby być pierwszym prezydentem Warszawy, który udzieli ślubu osobom tej samej płci, to w ostatnich tygodniach dziwił się pytaniom o tę kwestię. W rozmowie z Tomaszem Lisem mówił, że o małżeństwa homoseksualne pytają go tylko dziennikarze.

– Pan Trzaskowski jest zarozumiały i zakochany w sobie. Będzie wybierał jakie pytania można mu zadawać, a jakie nie. Pan Trzaskowski się pomylił, to nie jest konkurs piękności. Czasy Platformy i cenzury nie wrócą. Nie wrócą czasy, kiedy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wkraczała do dziennikarzy i zabierała im laptopy. Dziennikarze będą pytać, obywatele będą pytać, bo mają do tego prawo. Pan Trzaskowski ma obowiązek na takie pytania, również trudne dla niego, odpowiadać – argumentował wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

Trzaskowskiemu zadano pytanie o ścieki. „To powoduje poważny problem?”

– Pan myśli naprawdę, że się ktoś na to nabierze? Że się nabierze na to, że jak jest burza i leci woda do Wisły, to że to powoduje jakiś poważny...

zobacz więcej

– Nie ma pytań nieistotnych. Pytania mogą być lepsze, mogą być gorsze, łatwiejsze i trudniejsze. Ja oczekuję, że kandydaci będą odpowiadać na pytania. Pewnie trudno łączyć funkcję prezydenta kraju ze ściekami w Warszawie, ale skoro jest to pytanie bieżące to Rafał Trzaskowski powinien na takie pytanie odpowiadać, bez względu na to, kto je zadaje, czy TVP, czy TVN, Polsat, radio, czy portal internetowy. Na pytania dziennikarzy trzeba odpowiadać – stwierdził poseł Lewicy Tomasz Trela.

– Rafał Trzaskowski nie chce rozmawiać z dziennikarzami, którzy są obiektywni albo mu nieprzychylni. Ucieka od tematów, które są dla niego kompromitujące i po części się kompromituje. Wczoraj powiedział, że po to walczymy w wyborach prezydenckich, aby takich pytań w przyszłości nam nie zadawać, a chodziło o kwestię zrzutu ścieków do Wisły, a przypomnę, że w swojej agendzie wyborczej Rafał Trzaskowski ma bardzo dużo na temat ekologii i ochrony przyrody. Nie tylko nie chce odpowiadać na takie pytania, ale wręcz wzbrania dziennikarzy od zadawania takich pytań. To rzecz absolutnie skandaliczna – powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Rzymkowski.

– Po tej kampanii wyborczej i po tych katastrofach pogodowych zostanie przy Rafale Trzaskowskim taki przydomek „szambelan warszawski” z racji tego, co się wczoraj działo na ulicach miasta stołecznego Warszawa – dodał Rzymkowski.

– Spora część wyborców, może to pana Trzaskowskiego zaskoczyć, ale interesuje się, czy w ich mieście, w ich rzece, będą płynąć ścieki, czy nie. Może to jest szok dla pana Trzaskowskiego, ale to dla ludzi jest ważne, a może nawet coraz ważniejsze. Jest również dużo ludzi, dla których sprawy moralne, obyczajowe, ich rodzin, dzieci, wnuków są szczególnie ważne. Oni chcieliby, panie Rafale, żeby prezydentem kraju był człowiek, który stoi na straży konstytucji, która definiuje małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety – mówił eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki.

źródło:
Zobacz więcej