Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Burza po słowach Bońka. Twarda odpowiedź Jana Tomaszewskiego

Jan Tomaszewski (po lewej) o słowach Zbigniewa Bońka (Getty Images/ Maciej Gillert/)

– Polacy tak zadecydowali i mnie nie interesuje, czy byli to akurat piłkarze czy siatkarze – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info Jan Tomaszewski. Były reprezentant Polski uważa, że Zbigniew Boniek swoim wpisem podzielił Polaków. – Nie wolno tego robić. Myślę, że Zbyszek nie przemyślał tego co zrobił, ale każdy ma prawdo do swojej opinii – dodaje i zdradza nam, na kogo odda głos w II turze.

Polscy emeryci i rolnicy wybiorą prezydenta RP. Boniek: To trochę dziwne

Prezes PZPN Zbigniew Boniek wyraził zdziwienie faktem, że w Polsce prawo głosu mają ludzie ze środowiska wiejskiego, emeryci i osoby z podstawowym...

zobacz więcej

"Prezydent Polski dzisiaj może być wybrany głosami ludzi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem” - napisał na Twitterze prezes PZPN Zbigniew Boniek. „To chyba trochę dziwne w tak pięknym i rozwijającym się kraju jak nasza Polska" – dodał.

Jego wpis wywołał burzę w sieci, a na Twitterze momentalnie frazy "Boniek", "PZPN" i „Zibi" trafiły do grona najpopularniejszych. Zdecydowana większość sportowców, dziennikarzy i polityków jest oburzona.

O komentarz w sprawie poprosiliśmy również Jana Tomaszewskiego, bramkarza, trenera i wielokrotnego reprezentanta piłkarskiej kadry Polski. Stwierdził on, że wpis Bońka sugeruje, że są Polacy lepsi i gorsi”. – To dlaczego karty do głosowania są dla wszystkich takie same? – pyta Tomaszewski.

– Dziwię się Zbyszkowi, że zaczął tak dzielić, bo dla mnie nie ma znaczenia, kto na kogo głosował. Polacy zapomnieli o tym, co zrobił dla nas wszystkich Andrzej Duda. Wygrał I turę, ale jestem zawiedziony, bo powinien mieć ponad 50 proc. Ale Polacy tak zadecydowali i mnie nie interesuje, czy byli to piłkarze czy siatkarze. Nie wolno tego robić. Myślę, że Zbyszek nie przemyślał tego co zrobił, ale każdy ma prawdo do swojej opinii. Nie mam więc do niego pretensji za taki wpis, bo odpowiada za siebie. Jednak uważam, że nie wolno dzielić Polaków – stwierdził.

We wtorek rano PKW podała ostateczny wynik wyborów, zgodnie z którym Andrzej Duda wygrał pierwszą turę z wynikiem 43,5 proc. Drugie miejsce zajął Rafał Trzaskowski, który zdobył 30,46 proc. głosów.

Tomaszewski krytycznie o adopcji dzieci przez pary LGBT

Narodowcy odpowiadają na umizgi Trzaskowskiego. „Nasłałby na nas Antifę”

Rafał Trzaskowski i Borys Budka zmieniają front ws. narodowców. – To, co robi teraz nagle Platforma Obywatelska, to polityczne oszustwo – komentuje...

zobacz więcej

Jan Tomaszewski w rozmowie z portalem tvp.info podkreśla, że jest zawiedziony głosowaniem w I turze. – Andrzej Duda moim zdaniem jest najlepszym prezydentem powojennej Polski. Przez swoją kadencję bardzo godnie nas reprezentował. Podpisał ustawy takie, jak obniżenie wieku emerytalnego, 500+ czy 300+. Robił wszystko, by pomagać polskim rodzinom – stwierdza.

Były polityk cytuje również słowa prezydenta USA Donalda Trumpa, który nazwał przywódcę Polski swoim przyjacielem. – Byłem dumny. Dlatego podkreślam, że nie wygranie przez niego w I turze świadczy o tym, że szybko przyzwyczajamy się do dobrobytu i zapominamy o tym, co było dawniej – stwierdza.

Legendarny bramkarz relacjonuje, że gdy na pewien okres włączył się w politykę, a Andrzej Duda był posłem, wielokrotnie prywatnie rozmawiali na temat związków partnerskich. – Ja to toleruję, ale nie akceptuję. Do dzisiaj to podtrzymuję. Wiem, że pan prezydent ma takie samo zdanie i jest to dla mnie ważne – podkreśla.

Jan Tomaszewski uważa, że Rafał Trzaskowski chce zmian prawa w tym zakresie i wiązałoby się to z umożliwieniem adopcji dzieci. – To okrucieństwo i brak serca – uważa. – Polacy nie zdają sobie z tego sprawy. Jeśli urzędnicy tacy jak pan Rafał Trzaskowski skierują dziecko do rodziny partnerskiej, to już w podstawówce będzie ono atakowane. Będzie dużo samobójstw. Niestety, takie są dzieci i będzie to dla nich trauma. Nie do przyjęcia, że ktoś chce o nich decydować w ten sposób – stwierdza i zapewnia, że w II turze (podobnie jak w pierwszej) swój głos odda na obecnego prezydenta.

źródło:
Zobacz więcej