Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Po pół wieku przyznał się do serii morderstw. Finał sprawy „Golden State Killera”

Przesłuchanie odbyło się w auli Uniwersytetu Stanowego w Sacramento (fot. FBI Handout; REUTERS/Fred Greaves)

Seryjny morderca, znany jako Golden State Killer Joseph DeAngelo, były policjant i weteran wojny w Wietnamie, przyznał się do 13 morderstw, licznych gwałtów, włamań i innych przestępstw. Mężczyzna terroryzował Kalifornię w latach 70. i 80. XX wieku. Przesłuchanie odbyło się w wielkiej sali balowej uniwersytetu w Sacramento, by umożliwić udział rodzinom ofiar mordercy. Mężczyzna przez lata był nieuchwytny. Udało się go zatrzymać dopiero w 2018 roku.

Seryjny morderca kobiet na Pomorzu. Prokuratura stawia kolejne zarzuty

Mężczyźnie, podejrzanemu o zabójstwo kobiety w czerwcu tego roku, przedstawiono zarzut zabójstwa kolejnych dwóch kobiet – w 2016 r. i 2018 r. –...

zobacz więcej

Jak podaje Agencja Reutera, przyznanie się do zbrodni było częścią umowy 74-letniego DeAngelo z prokuratorem. Zgodnie z nią ma zostać skazany na dożywocie, choć postawione mu zarzuty kwalifikowały się do kary śmierci. Prokuratorzy uzasadniali, że przyznanie się i kara dożywocia bez możliwości warunkowego zwolnienia pozwoli uniknąć dalszego procesu, który mógłby się ciągnąć nawet dekadę i przedłużać ból oraz cierpienie ofiar i ich rodzin.

Podczas rozprawy Golden State Killer musiał powiedzieć „winny” przy każdej z zarzucanych mu zbrodni.

Śledczy wskazują, że morderstw dokonywał w latach 1975-1986 a ich zasięg geograficzny „był po prostu oszałamiający”.

Little – największy seryjny morderca w historii USA. Zabił ponad 50 osób

79-letni Samuel Little zamordował co najmniej 50 osób – poinformowało FBI. Czyni go to największym mordercą w historii Stanów Zjednoczonych. W 2014...

zobacz więcej

Dekady temu, gdy policja na bieżąco badała zbrodnie, DeAngelo funkcjonował pod kilkoma pseudonimami: Visalia Ransacker, Diamond Knot Killer, Original Night Stalker czy East Area Rapist. Dopiero później zdano sobie sprawę, że zbrodnie były dziełem jednego człowieka.

Został aresztowany w kwietniu 2018 roku, gdy zidentyfikowano go jako podejrzanego na podstawie drzewa genealogicznego, sięgającego XIX wieku. Policyjni detektywi następnie potwierdzili DNA z wyrzuconych przez niego śmieci z tym, które zabezpieczono w miejscach zbrodni.

Śledczy i rodziny ofiar liczą, że wyrok będzie zwieńczeniem śledztwa, które od lat 70. przykuwało uwagę całego świata – podaje BBC. Sąd ma podjąć decyzję w sierpniu.

źródło:
Zobacz więcej