Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Hongkong u progu zmian. Ważna deklaracja sekretarza stanu USA

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo (fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO)

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył, że od poniedziałku Stany Zjednoczone kończą z eksportem sprzętu obronnego do Hongkongu. Wyjaśnił, że związane jest to z planowanym narzuceniem Hongkongowi przez Pekin prawa o bezpieczeństwie państwowym.

Szef FBI: Chiny największym zagrożeniem

Ponad 2 tys. śledztw dotyczących działań wymierzonych w bezpieczeństwo USA prowadzi do Chin – ujawnił dyrektor FBI Christopher Wray. W wywiadzie...

zobacz więcej

– Decyzja Komunistycznej Partii Chin o pozbawieniu wolności Hongkongu zmusiła administrację prezydenta Donalda Trumpa do ponownej oceny polityki wobec tego terytorium – tłumaczył Pompeo. Zgodnie z jego słowami od poniedziałku Waszyngton kończy eksport sprzętu obronnego do Hongkongu.

– Stany Zjednoczone są zmuszone do podjęcia tych działań w celu ochrony bezpieczeństwa narodowego. Nie możemy już rozróżnić eksportu produktów do Hongkongu i Chin kontynentalnych – dodał.

Amerykański resort handlu przekazał w komunikacie, że zawiesza „preferencyjne traktowanie Hongkongu nad Chinami”. „Wzywamy Pekin do natychmiastowej zmiany kursu oraz spełnienia obietnic, które złożył mieszkańcom Hongkongu oraz światu” – dodano.

W maju administracja Trumpa przestała uznawać Hongkong za terytorium autonomiczne wobec Chin i uruchomiła proces odbierania mu specjalnych przywilejów handlowych w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi.

Rząd centralny ChRL planuje narzucenie Hongkongowi prawa o bezpieczeństwie państwowym, które według komentatorów spowoduje najgłębszą zmianę w życiu społeczeństwa byłej brytyjskiej kolonii od czasu jej przekazania komunistycznym Chinom w 1997 r.

Władze Chin i lojalna wobec nich administracja Hongkongu twierdzą, że planowane przepisy służą zwalczaniu działalności wywrotowej, separatystycznej i terrorystycznej oraz zmów z zagranicznymi siłami. Utrzymują, że dotyczyć będą one tylko wąskiej grupy osób zagrażających bezpieczeństwu państwowemu.

Wielu Hongkończyków obawia się jednak, że nowe prawo położy kres wolności i swobodom obywatelskim, które odróżniają Hongkong od Chin kontynentalnych i uznawane są za kluczowe dla jego pozycji jako międzynarodowego centrum finansowego. Komentatorzy oceniają również, że narzucenie tych przepisów Hongkongowi z pominięciem jego lokalnej legislatywy podważa autonomię wynikającą z zasady „jednego kraju, dwóch systemów".

źródło:

Zobacz więcej