RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Budka zmienia zdanie o Marszu Niepodległości. Już nie „skończeni idioci”

Wcześniej sam Budka określił uczestników narodowego pochodu mianem „skończonych idiotów” (fot. PAP/Adam Warżawa)

To były bardzo małe grupy osób, których później zachowanie rzutowało na cały Marsz Niepodległości – tak w rozmowie z Polsat News lider Platformy Obywatelskiej Borys Budka określił „środowiska skrajne”, które podczas tej największej manifestacji narodowej w Polsce dopuszczały się, jego zdaniem, „czynów przestępczych”.

Prezydent: To, przeciw czemu protestowali Polacy, Trzaskowski nazywał dorobkiem

Podwyższyli wiek emerytalny, a Rafał Trzaskowski nazywał to dorobkiem modernizacyjnym. To, przeciwko czemu protestowali wszyscy Polacy. To,...

zobacz więcej

Lider PO odniósł się w ten sposób do uwagi odnośnie stanowiska Rafała Trzaskowskiego, który stwierdził, że ma podobne poglądy gospodarcze, jak wyborcy kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka. Dziennikarz wskazał, że kandydat PO zwrócił się tym samym do wyborców, „którzy brali udział w Marszach Niepodległości, którego ówczesna prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz chciała zakazać i którą poparł Rafał Trzaskowski”.

Jeden z internautów przypomniał, że wcześniej sam Budka określił uczestników pochodu mianem „skończonych idiotów”.

Organizowany co roku w Narodowe Święto Niepodległości przez środowiska narodowe Marsz Niepodległości w ostatnich latach rządów PO-PSL rozrósł się do rozmiarów masowej demonstracji, liczącej nawet 100 tysięcy uczestników. Dochodziło podczas nich do incydentów, w tym także prowokowanych przez służby.

„Warto połączyć siły”. Rafał Trzaskowski chce rozmów programowych, nawet z Bosakiem

Kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski zapowiedział, że chce rozmawiać z Szymonem Hołownią i jego sztabem. Stwierdził, że jeśli chodzi o...

zobacz więcej

Próba blokady

Jeszcze w 2018 roku, już po zwycięskich dla Rafała Trzaskowskiego wyborach na prezydenta Warszawy, władze miasta próbowały zablokować Marsz, co się nie udało dzięki interwencji rządu. Demonstrację w setną rocznicę odzyskania niepodległości poprowadził prezydent Andrzej Duda. W Marszu wzięło udział wówczas 250 tys. uczestników.

Politycy opozycji posługiwali się przykładem Marszu Niepodległości jako dowodem na rzekomą „faszyzację” Polski pod rządami Zjednoczonej Prawicy, mimo że pochód jest inicjatywą obywatelską. Belgijski europoseł Guy Verhofstadt obraził setki tysięcy uczestników. określając ich mianem „faszystów” i „białych suprematystów”.

Szczególnie dotknięty tymi obelgami poczuł się wówczas dr Bawer Aondo-Akaa, ciemnoskóry, niepełnosprawny naukowiec z Krakowa, który regularnie bierze udział w Marszu Niepodległości. Złożył w związku z tą wypowiedzią prywatny akt oskarżenia. Sprawa jest w toku.

źródło:
Zobacz więcej