Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Kuriozalny wyrok sądu. Dziennikarze piszący o molestowaniu przez Durczoka skazani

Durczok wytoczył dziennikarzom sprawę o zniesławienie (fot. Getty Images Poland/Gallo Images Poland/Maciej Gillert)

Mimo że sąd uznał za prawdziwe wypowiedzi molestowanych przez Kamila Durczoka dziennikarek, autorzy wywiadów z nimi przegrali w procesie o zniesławienie, który wytoczył im były dziennikarz TVN. Sylwester Latkowski, Michał Majewski, Marcin Dzierżanowski i Olga Wasilewska mają zapłacić grzywny i nawiązkę na cel społeczny. Wyrok jest prawomocny.

Sąd: Zachowanie Kamila Durczoka miało znamiona molestowania seksualnego

„Warszawski Sąd Okręgowy sporządził pisemne uzasadnienie wyroku pomiędzy tygodnikiem »Wprost« a Kamilem Durczokiem. Jest ono miażdżące dla byłego...

zobacz więcej

„Sąd Apelacyjny w ustnych motywach wyroku stwerdził, że dziennikarze nie dochowali należytej staranności, ponieważ rozmowa z molestowaną dziennikarką odbyła się trzy lata przed publikacją artykułu i dziennikarze powinni bezpośrednio przed publikacją jeszcze raz z nią porozmawiać” – napisała w mailu do Michała Majewskiego Paulina Piaszczyk, kierownik działu prawnego w Platformie Mediowej Point Group „Polskie Media”.

„Ponadto Sąd przyznał, że wypowiedzi molestowanych dziennikarek zawarte w treści są prawdziwe. Dziennikarki potwierdziły zachowanie Kamila Durczoka i nie zaprzeczyły. To, że te wypowiedzi były prawdziwe, nie oznacza jednak zdaniem Sądu, że stopień szkodliwości zachowania Kamila Durczoka był znaczny” – zaznaczyła.

Pozew o zniesławienie z art. 212 Kodeksu karnego Kamil Durczok wytoczył w 2015 r. czworgu dziennikarzom tygodnika „Wprost”: Sylwestrowi Latkowskiemu, Michałowi Majewskiemu, Marcinowi Dzierżanowskiemu i Oldze Wasilewskiej. Jako podstawę podawał dwa artykuły – „Ukryta prawda” i „Nietykalny” – opublikowane w lutym 2015 r., gdzie dziennikarze zarzucili ówczesnej gwieździe TVN molestowanie seksualne swoich pracownik.

Wyrok w pierwszej instancji zapadł w lipcu 2019 r. Dziennikarze zostali skazani na kary grzywny. Sylwester Latkowski miał zapłacić grzywnę w wysokości 8,8 tys. zł, Michał Majewski – 7,2 tys. zł, Marcin Dzierżanowski – 8 tys. zł, Olga Wasilewska – 3 tys. zł. Sąd zasądził też od Sylwestra Latkowskiego, Olgi Wasilewskiej i Marcina Dzierżanowskiego nawiązki w kwocie po 10 tys. zł, a od Michała Majewskiego w kwocie 9 tys. zł. Pieniądze miały być wpłacone na rzecz Stowarzyszenia dla kobiet i dzieci im. Marii Niepokalanej „Pomoc” w Katowicach.

W miniony piątek Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy ten wyrok.

„Kobieta akceptująca molestowanie Durczoka”. Latkowski o Kolendzie-Zaleskiej z TVN

Nie ucichła jeszcze sprawa molestowania, jakiego miał dopuszczać się Kamil Durczok, wówczas twarz TVN. Sylwester Latkowski na Twitterze ujawnia...

zobacz więcej

– Powstała dosyć humorystyczna sytuacja, bo w sprawie o rzekome molestowanie seksualne toczyły się dwa postępowania – jedno o zniesławienie (sprawa karna), a drugie o ochronę dóbr osobistych (sprawa cywilna). W sprawie cywilnej sąd oddalił powództwo w 2019 r., ale wyrok jest nieprawomocny. W sądzie karnym dziennikarze zostali skazani, a teraz nastąpiło to prawomocnie w drugiej instancji. Orzeczenia sądów cywilnego i karnego poszły różnymi drogami, ale jest to korzystne dla Kamila Durczoka, bo sąd cywilny jest związany orzeczeniami sądu karnego – powiedział w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl reprezentujący Durczoka mecenas Jacek Dubois.

Jak dodał, oskarżeni dziennikarze muszą też opublikować na swój koszt wyrok w tygodniku „Wprost” oraz na stronie internetowej, gdzie ma być widoczny przez 15 dni.

O zapadnięciu kuriozalnego wyroku poinformował jeden ze skazanych dziennikarzy Michał Majewski.

W rozmowie z portalem tvp.info Majewski nazywa sytuację absurdalną.

– Absurdalna wydaje się ta interpretacja, że wywiad odbył się za wcześnie. To była rozmowa z jedną z wielu osób, które zostały poddane temu procederowi – powiedział.

– Przykre, że taki człowiek może teraz chodzić glorii jako osoba, która jest uznawana za zwycięzcę – dodał.

Jak podkreślił, dowody o winie Durczoka są „ewidentne”. – Mówił o tym też raport TVN, że dopuszczał się (Durczok – przyp. red.) rzeczy skandalicznych – zaznaczył Majewski.

źródło:
Zobacz więcej