RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dr Trzeciak: W drugiej turze czeka nas mobilizacja elektoratów i negatywna kampania

Według eksperta wyniki pierwszej tury wyborów jasno pokazują, że nic nie jest jeszcze przesądzone (fot. PAP/Darek Delmanowicz)

– Te wyniki nie są większym zaskoczeniem. Mamy wyniki sondażowe i mogą się one jeszcze różnić od ostatecznych. Nie sądzę jednak, aby kolejność się zmieniała. Różnice mogą być niewielkie, 1 czy 2 proc., ale lista kandydatów drugiej tury już się nie zmieni – powiedział portalowi tvp.info dr Sergiusz Trzeciak, ekspert ds. marketingu politycznego.

Są dane z 99,8 proc. komisji [RELACJA]

Zwycięzcą pierwszej tury wyborów prezydenckich jest Andrzej Duda – wynika z sondażu exit poll pracowni Ipsos. Ponieważ urzędujący prezydent uzyskał...

zobacz więcej

Dr Sergiusz Trzeciak podkreślił, że te wyniki są bliskie średniej sondażowej z czerwca, kiedy wskazywano, że wynik Trzaskowskiego będzie w granicach 30 proc., a prezydenta 40 procent.

– Dla mnie pewnym zaskoczeniem jest słaby wynik Kosiniaka-Kamysza. Osoba, która jeszcze kilka tygodni temu miała szanse zająć drugie miejsce, a mówię o sytuacji, gdy kandydatem PO była Małgorzata Kidawa-Błońska, to teraz spadła na szóste miejsce. W przypadku PSL-u powtórzył się znany scenariusz, że jeśli przychodzi do wyborów prezydenckich, kandydat PSL-u nie jest brany na poważnie. PSL najlepiej wypada w wyborach samorządowych, gorzej – w wyborach parlamentarnych a najgorzej – w wyborach prezydenckich. Ten trend jest stały od wielu, wielu lat – powiedział nam ekspert.

Z kolei, jak analizował dr Trzeciak, w przypadku Roberta Biedronia sondaże dawały mu 2-3 proc. – Można jednak mówić o pewnej porażce kandydata Lewicy, bo poniżej 3 proc. to jest jednak porażka – podkreślił.

– Stosunkowo dobry wynik uzyskał Krzysztof Bosak. Sondaże na to jednak wskazywały. Jego czwarte miejsce jest dużym osiągnięciem i można tu mówić o sukcesie. To jest sygnał, że ten elektorat konserwatywny jest jednak podzielony.

Wiceszef sztabu Bosaka: Nie popieramy żadnego z kandydatów w drugiej turze

– Nie popieramy żadnego kandydata w drugiej turze i oddajemy naszym wyborcom wolną wolę, jeśli chodzi o poparcie. Nie wpisujemy się w ten spór...

zobacz więcej

Według eksperta wyniki pierwszej tury wyborów jasno pokazują, że nic nie jest jeszcze przesądzone. O ostatecznym wyniku w drugiej turze zadecydują dwa czynniki.

– Pierwszy to ewentualne transfery. Pytanie, którzy z kandydatów wezwą swych wyborców do głosowania na innego kandydata i oczywiście czy za tym wezwaniem wyborcy pójdą. Druga rzecz to jest umiejętność mobilizacji własnego elektoratu. Przy wahaniach kilkuprocentowych frekwencji i demobilizacji własnego elektoratu nic nie jest przesądzone komentuje dr Trzeciak.

– Pamiętajmy, że wyborcy Krzysztofa Bosaka w przeważającej części zagłosują na prezydenta Andrzeja Dudę w drugiej turze. To nie będzie elektorat Trzaskowskiego. Dużym wyzwaniem w przypadku tego elektoratu jest jego mobilizacja i to jest zadanie dla prezydenta Dudy jeśli chce on te wybory wgrać to powinien zagospodarować ten elektorat. – zauważa dr Trzeciak.

Ekspert ds. marketingu politycznego powiedział nam, że wiele sondaży wskazywało, że „nie mniej niż połowa wyborców Krzysztofa Bosaka chce zagłosować na Andrzeja Dudę”. – Jest jednak spora grupa tych wyborców, która się zastanawia, czy w ogóle głosować w drugiej turze. Jeśli w takiej sytuacji tej grupy się nie zagospodaruje, to przy niewielkich różnicach właśnie ten elektorat może przeważyć szalę – podsumowuje ekspert.

Które województwa dla Dudy, które – dla Trzaskowskiego? [STATYSTYKI]

Popierany przez PiS prezydent Andrzej Duda wygrał w 12 województwach, a kandydat KO Rafał Trzaskowski – w czterech – wynika z sondażu Ipsos.

zobacz więcej

Z kolei w przypadku transferów Rafała Trzaskowskiego w grę wchodzi przejęcie zdecydowanej większości głosów Szymona Hołowni, przeważającej większości Roberta Biedronia i część elektoratu Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Dr Sergiusz Trzeciak podkreśla, że w drugiej turze jest takie zjawisko, że większość kandydatów z pierwszej tury i ich elektoraty łączą się przeciwko urzędującemu prezydentowi. To jest zjawisko znane z wyborów samorządowych.

– Na pewno nastąpi zatem mobilizacja po stronie opozycji i transfery na rzecz kandydata Rafała Trzaskowskiego. Ta przewaga jeśli nawet jest ponad 11-procentowa, to ona może stopnieć. Stawiałbym na to, że stopniej na pewno do kilku procent. Dlatego nic nie jest przesądzone i wiele zależeć będzie od tego, który elektorat będzie bardziej zmobilizowany i jak ostatecznie te transfery elektoratów będą wyglądały - powiedział nam ekspert.

W jego ocenienie prezydent Andrzej Duda na pewno zrobi jakiś ukłon w kierunku elektoratu Krzysztofa Bosaka, musi jednak pamiętać o wyborcach centrowych. Z kolei jeśli chodzi o Rafała Trzaskowskiego, musi on pozyskać liberalny elektorat Szymona Hołowni i lewicowy Roberta Biedronia.

Hołownia: To jest wynik moich marzeń

To jest wynik moich marzeń, oznacza, że przekonaliśmy już 2,5 mln ludzi; kiedy zaczynaliśmy naszą drogę, nikt nie pomyślałby, że to jest możliwe –...

zobacz więcej

– Trzaskowski w drugiej turze pójdzie w kierunku plebiscytu na bazie podziału na PiS i anty-PiS. Taki plebiscyt jemu się opłaca, bo umożliwia zjednoczenie wszystkich, którzy są przeciw, a nie tymi, którzy zastanawiają się na poszczególnymi punktami programu - mówi dr Trzeciak i dodaje, że było to już widać w pierwszej turze kiedy unikał deklaracji programowych.

– Nie chciał swojego programu upublicznić, bo nie chciał zrazić do siebie jakiejś grupy wyborców czy to lewicowych czy bardziej konserwatywnych w sytuacji, kiedy można z tego zrobić plebiscyt na zasadzie: jeśli nie podobają ci się rządy PiS-u, to na mnie, bo ja reprezentuję całą opozycję wobec PiS-u. I to w tym kierunku, kierunku kampanii negatywnej pójdą te dwa tygodnie przed drugą turą – podsumowuje ekspert, który w drugiej turze spodziewa się wysokiej frekwencji.

źródło:
Zobacz więcej