RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Z duszą na ramieniu oczekujemy dokładniejszych prognoz meteorologicznych na jutrzejsze popołudnie”

Premier Mateusz Morawiecki złożył wizytę na zaporze Rzeszów (fot. Twitter/KPRM/Adam Guz)
Premier Mateusz Morawiecki złożył wizytę na zaporze Rzeszów (fot. Twitter/KPRM/Adam Guz)

Premier Mateusz Morawiecki w sobotę nad ranem zwiedzał zbiornik na Wisłoku w Rzeszowie. Od jesieni trwa jego odmulanie; ma kosztować 53 mln zł. Jak zauważył premier, częściowe zwiększenie pojemności zbiornika zmniejszyło uderzenie fali powodziowej.

Premier po sztabie kryzysowym: mamy łącznie ok. 400 ewakuacji

Mamy ok. 400 interwencji Państwowej Straży Pożarnej i ok 400 ewakuacji – powiedział w sobotę w nocy premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu...

zobacz więcej

Przypomniał, że „na zbiorniku w Rzeszowie prowadzone są prace od jesieni zeszłego roku po to, żeby odmulić ten zbiornik, bo on nie był odmulany od lat 70”.

– Dzięki temu, że te prace zostały przeprowadzone w ostatnich kilku miesiącach, częściowo jeszcze nie całkowicie zamknięte, zwiększyła się pojemność tego zbiornika. Jeszcze nie ma docelowej pojemności 1,3 milionów metrów sześciennych, ale już na tyle, że pozwoliło, to wykorzystać tę dodatkową pojemność i przepuścić tę fale w taki sposób, żeby nie czyniła szkód – wyjaśnił premier Morawiecki.

Dodał, że prace odmulające potrwają jeszcze kilka miesięcy. Ich łączny koszt wyniesie 53 mln zł.


– To jest duża inwestycja i będzie prowadzona jeszcze w kolejnych miesiącach. Są to prace związane przede wszystkim z odmuleniem naniesionych tutaj przez dziesiątki lat ziemi, mułu – mówił premier.

Podziękował służbom, m.in. wojewodzie podkarpackiemu, za sprawne przeprowadzanie prac związanych z odmulaniem zbiornika. – Te sprawne prace, które zostały przeprowadzone już po zeszłorocznej powodzi, po zeszłorocznych podtopieniach, zagrożeniach pomogły w tym uratowaniu dzisiaj Rzeszowa – podkreślił premier.

Zauważył, że sytuacja pogodowa się na Podkarpaciu na razie ustabilizowała się, ale - jak określił Morawiecki – „z duszą na ramieniu oczekujemy dokładniejszych prognoz meteorologicznych na jutrzejsze popołudnie”.


Premier zapowiedział, że w sobotę wraz z wojewodą podkarpackim Ewą Leniart odwiedzą miejsca, „gdzie są najpoważniejsze zagrożenia”.

– Jesteśmy gotowi, żeby zapewnić dodatkowe wsparcie we wszystkich możliwych wymiarach tych nieszczęść, które ludzi dotykają, czyli odpompowywanie wody, a także ewakuacje, dostarczanie wody pitnej. Nikogo nie pozostawimy samemu sobie. Każdemu człowiekowi chcemy nieść pomoc. To jest dewiza naszego rządu – powiedział Morawiecki.

Po intensywnych i gwałtownych opadach deszczu, które przeszły w piątek po południu nad częścią woj. podkarpackiego, najtrudniejsza sytuacja jest w powiatach: rzeszowskim, łańcuckim, przeworskim i przemyskim. Zanotowano ponad 400 interwencji Państwowej Straży Pożarnej oraz blisko 400 ewakuacji.

W usuwaniu skutków gwałtownych opadów deszczu uczestniczą m.in. strażacy PSP i OSP oraz żołnierze 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej. W związku z sytuacją powodziową na Podkarpaciu, w nocy z piątku na sobotę w Rzeszowie zebrał się sztab kryzysowy z udziałem premiera Morawieckiego.

źródło:

Zobacz więcej