RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tragiczny wypadek autobusu w Warszawie. Kierowca był pod wpływem narkotyków

Kierowca autobusu, który w czwartek spowodował wypadek na S8 w Warszawie, był pod wpływem amfetaminy. W kokpicie pojazdu służby odnalazły woreczek z narkotykami. Według naszych rozmówców mężczyzna był „silnie naćpany”. Grozi mu nawet kilkanaście lat więzienia.

Szumowski: Stan hospitalizowanych w wypadku autobusu stabilny

Stan przebywających w szpitalu osób poszkodowanych w wypadku miejskiego autobusu w Warszawie jest stabilny – poinformował minister zdrowia Łukasz...

zobacz więcej

Nasz rozmówca potwierdza, że kierowca – młody mężczyzna – był pod wpływem środków odurzających – amfetaminy. Potwierdziły to badania jego krwi. Teraz jest on w szpitalu, pilnowany przez policjantów. Sprawę przejęła prokuratura.

Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledztwo dotyczy sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, której następstwem jest śmierć człowieka. – Jest to czyn zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 12 – podkreśliła prokurator.

– Prokuratorzy wykonali wszelkie niezbędne czynności na miejscu zdarzenia – przeprowadzili oględziny autobusu, oględziny miejsca wypadku, zabezpieczone zostały nagrania z rejestratorów znajdujących się w autobusie, przesłuchano część świadków wypadku, zlecono badania toksykologiczne materiału pobranego od kierowcy – tłumaczyła.

Na pytania dziennikarzy, czy kierowca był pod wpływem narkotyków, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie odpowiedziała, że nie może odnieść się do tego, bo byłoby to przedwczesne. – Nie mogę powiedzieć również o szczegółach wyniku przeszukania przeprowadzonego w kabinie kierowcy. Mam nadzieję, że będę mogła odnieść się do tej kwestii być może jeszcze w dniu dzisiejszym – powiedziała.

W czwartek w Warszawie doszło do wypadku autobusu miejskiego, który przebił barierki i spadł z wiaduktu na trasie S8. Bilans wypadku to jedna ofiara śmiertelna oraz 17 poszkodowanych, w tym cztery osoby ciężko ranne.

źródło:
Zobacz więcej