RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wypadek w Warszawie. „Gdy autobus spadał, ochraniałam córkę ciałem”

Autobus przebił bariery na trasie S8 i spadł na nasyp (fot. PAP/Paweł Supernak)

– Gdy autobus spadał, ochraniałam córkę swoim ciałem. To było dla mnie najważniejsze. Bałam się. Podejrzewam, że inni też – powiedziała dziennikarzom pani Elwira, pasażerka autobusu, który w czwartek w Warszawie spadł z wiaduktu.

Autobus miejski spadł z wiaduktu. Są ofiary

Jedna osoba zginęła, a około 20 jest poszkodowanych, w tym pięć ciężko, po tym, jak autobus miejski ZTM linii 186 spadł z wiaduktu trasy S8 na...

zobacz więcej

Pani Elwira siedziała wraz z córeczką Natalią w przedniej części autobusu linii 186. Samego momentu uderzenia nie pamięta. – Nie opowiem dokładnie, jak wyglądał moment wypadku, bo jestem w szoku – wyjaśniła dziennikarzom.

Ani matka, ani jej córeczka nie doznały poważniejszych obrażeń. Dziewczynka jakiś czas po zajściu była spokojna, uśmiechała się.

Pani Elwira zapytana przez grupę dziennikarzy, jaka była jej pierwsza reakcja, przyznała, że zaczęła chronić córkę własnym ciałem. – To było dla mnie najważniejsze. Bałam się. Podejrzewam, że inni też – powiedziała.

Pytana, w jaki sposób wydostała się z autobusu, odparła, że wyciągnął ją albo jeden z poszkodowanych, albo ze świadków zdarzenia.

W wyniku czwartkowego wypadku autobusu miejskiego na moście Grota-Roweckiego w Warszawie 20 osób jest rannych, jedna osoba zginęła.

źródło:

Zobacz więcej