RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Były premier nie ma z czego płacić alimentów. „Nie mogę znaleźć pracy”

„Z przyjemnością będę płacił 4 tys. zł każdego miesiąca aż po grób” (fot.  PAP/Leszek Szymański)
„Z przyjemnością będę płacił 4 tys. zł każdego miesiąca aż po grób” (fot. PAP/Leszek Szymański)

Były premier Kazimierz Marcinkiewicz zalega z wypłatą alimentów byłej żonie, Izabeli Olchowicz–Marcinkiewicz. Obecnie to ok. 180 tys. zł. W rozmowie z tabloidem „Fakt” Marcinkiewicz przyznał, że „respektuje wyrok sądu, bez względu na to, co o nim myśli” i „nie płaci tylko dlatego, że nie ma z czego”.

Była żona Marcinkiewicza: Mam sądowy zakaz mówienia o jego prywatnym życiu

Muszę ważyć słowa. Dostałam sądowny zakaz wypowiadania się na temat prywatnego życia mojego byłego małżonka – powiedziała była żona Kazimierza...

zobacz więcej

„Od dwóch lat nie mogę znaleźć pracy, która przynosiłaby mi stałe dochody” – powiedział były premier. Marcinkiewicz zapewnił, że chce pracować, ale sporo osób – w tym urzędników państwowych – przeszkadza mu w znalezieniu zajęcia.

„Zawsze, gdy zarabiam, dzielę się z niezdolną do pracy byłą żoną” – tłumaczy były premier.

„Z przyjemnością będę płacił 4 tys. zł każdego miesiąca aż po grób, a jeśli nie będę miał, pójdę odbyć należytą karę” – zadeklarował Marcinkiewicz.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej