Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Zabytkowa kapliczka Czarnej Madonny w Bredzie sprofanowana przez ruch BLM

Kapliczkę ustawiono w 1954 roku jako wyraz pamięci o polskich wyzwolicielach Bredy pod wodzą gen. Maczka (fot. Isabel Infantes/Anadolu Agency via Getty Images)

Dla Polaków żyjących od czasów II wojny światowej w holenderskiej Bredzie, kapliczka Czarnej Madonny stanowi jeden z głównych punktów miasta. Nieznani sprawcy sprofanowali zabytkową kapliczkę napisem „BLM” („Black Lives Matters” – tłum. „życie czarnych ma znaczenie”) – symbolem antyrasistowskich (z założenia) demonstracji, które pod koniec maja narodziły się w stanach zjednoczonych.

„Gdyby wiedzieli, kim był, nie zrobiliby tego”. Protestujący o dewastacji pomnika Kościuszki

Ludzie, którzy tu przyszli, byli pełni gniewu i chcieli wyrazić, co czują. Wszędzie robili graffiti. Jestem pewien, że nie mieli pojęcia, kim on...

zobacz więcej

– Czarna Madonna nie ma absolutnie nic wspólnego z uciskiem – podkreśla Frans Ruczyński, syn polskiego wyzwoliciela i były dyrektor Muzeum Generała Stanisława Maczka w Bredzie, cytowany przez holenderski portal bndestem.nl. Pierwsza Dywizja Pancerna gen. Maczka wyzwoliła w 1944 r. Bredę, miasto w Brabancji Północnej. Mieszkańcy Bredy do dziś są za to Polakom wdzięczni i kultywują pamięć o wyzwolicielach z Polski.

Lokalny portal opisuje oburzenie mieszkańców miasta zniszczeniem kapliczki z obrazem Czarnej Madonny. – Polacy regularnie odwiedzają to miejsce, aby złożyć kwiaty. Nie rozumiem, dlaczego ludzie to niszczą – mówi jeden z Holendrów. Kapliczka została ustawiona w parku na rogu Wilhelminasingel i Lovensdijkstraat w 1954 roku właśnie jako podziękowanie polskim wyzwolicielom Bredy.

Pomalowanie napisem „BLM” postumentu skrytykował burmistrz miasta Paul Depla, zdaniem którego to „szczególnie smutne dla polskiej społeczności, dla której pomnik ma wielką wartość”.

W ubiegłym tygodniu w okolicy przeszedł protest antyrasistowskich demonstrantów skupiających się pod hasłem „Black Lives Matters”.

Piłkarze holenderskiego klubu upamiętnili gen. Stanisława Maczka

„Stanisław Maczek Stadion” – taki napis widnieje na banerze zawieszonym nad wejściem na stadion klubu NAC Breda w południowo-zachodniej Holandii. W...

zobacz więcej

W wielu miejscach na świecie – szczególnie w Stanach Zjednoczonych, ale także w Polsce – dokonywano już podobnych aktów wandalizmu, przejawiających się nie tylko dewastacją i malowaniem graffiti na pomnikach, ale też często ich przewracaniem i niszczeniem.

– Nie wiemy, kto odpowiada za napis, ale jeśli to ktoś, kto czuje się częścią demonstracji, to uważamy to za niedopuszczalne – mówi portalowi bndestem.nl Patrick van Lunteren, jeden z rzeczników holenderskich protestów. Jak zaznacza, „to boli polską społeczność i nie o to chodzi”, a przez tego typu wydarzenia „ludzie tracą współczucie”.

Według rzecznika ratusza w Bredzie usunięcie graffiti nie będzie łatwe i będzie wymagało specjalistycznych narzędzi.

źródło:
Zobacz więcej