Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

„Rozmowy w duchu transatlantyckim”. Ambasador w USA o spotkaniu Duda-Trump

W środę 24 czerwca dojdzie do spotkania w Waszyngtonie prezydentów Polski i USA (fot. PAP/Olivier Douliery/ABACAPRESS.COM)

W przestrzeni publicznej ścierają się różne pomysły, ale Polska, USA i Niemcy funkcjonują w ramach sojuszu NATO; rozmowy prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa „prowadzone będą w duchu transatlantyckim” – powiedział ambasador RP w USA Piotr Wilczek. Dyplomata wskazuje także na zaplanowane rozmowy dotyczące interesów energetycznych i zaznacza, że Stany Zjednoczone są tylko jednym z partnerów Polski w tej kwestii.

Trump odrzucił zaproszenie Putina i zaprosił Dudę. Data jest znacząca

Administracja amerykańska prowadzi twardą politykę wobec Rosji. Gdy Donald Trump wygrywał wybory, Kreml liczył na reset 2.0, a wyszła zimna wojna...

zobacz więcej

RAPORT: KAMPANIA 2020

W środę prezydenci Polski i USA spotkają się w Waszyngtonie. Wizyta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych ma dotyczyć obronności, współpracy militarnej i handlowej oraz w zakresie bezpieczeństwa energetycznego i telekomunikacyjnego. Omówione mają być także plany związane z realizacją deklaracji dotyczących wzmocnienia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.

Przed wylotem do amerykańskiej stolicy polski prezydent odbędzie jeszcze rozmowę z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

15 czerwca prezydent Donald Trump potwierdził wcześniejsze medialne doniesienia, że Stany Zjednoczone zamierzają wycofać z Niemiec 9,5 tys. swoich żołnierzy. Agencja Associated Press spekuluje, że plan przeniesienia do Polski części tych oddziałów będzie głównym tematem rozmów Trump-Duda.

Na kilka dni przed przyjazdem prezydenta RP do Waszyngtonu ambasador Piotr Wilczek podkreślił, że Warszawa nie łączy kwestii wzmocnienia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce z ograniczaniem jej w innych państwach i nie prowadzi w ten sposób rozmów. Zwiększenie liczebności wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce „nie odbywa się przeciwko innym krajom” – zapewnił. Zaznaczył, że ostateczna decyzja o rozlokowaniu żołnierzy USA leży w gestii Waszyngtonu.

„To nie KE jest sojuszem militarnym”. Echo słów Różańskiego o spotkaniu Duda-Trump

Emerytowany generał Mirosław Różański – obecnie doradca Szymonowi Hołowni – zasugerował, że prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w USA nie będzie...

zobacz więcej

– Prezydent przyjeżdża do USA także jako przywódca ważnego członka NATO, rozmowy na temat obronności, bezpieczeństwa energetycznego, cyberbezpieczeństwa prowadzone będą w duchu transatlantyckim – powiedział polski ambasador, zaznaczając, że zaproszenie do wizyty w Białym Domu zostało wystosowane przez stronę amerykańską. Dodał, że „w przestrzeni publicznej ścierają się różne pomysły, ale Polska, USA i Niemcy funkcjonują w ramach sojuszu NATO”.

Oprócz kwestii obronności w Waszyngtonie poruszona zostanie współpraca w zakresie energetyki. Na tym polu – jak stwierdził Wilczek – Stany Zjednoczone są ważnym, ale niejedynym partnerem Warszawy.

– Polska zawsze starała się dywersyfikować źródła energii, wybieramy korzystne oferty, są różne kraje w grze. Przy decyzji trzeba połączyć kwestie wiarygodności partnera z kwestią kosztów – powiedział ambasador.

Dyplomata przyznał również, że USA „stanowią jeden z kierunków”, jeśli chodzi o współpracę dotyczącą rozwoju polskiego programu nuklearnego. – Polska poszukuje partnerów, rozmawia z różnymi krajami – stwierdził.

„Zapamiętajcie to nazwisko. Nigdy nie lubił Polski”. O przeciwniku wizyty Dudy w USA

Media obiegła dziś informacja o piśmie, jakie wystosował amerykański polityk Eliot Engel. Demokrata apelował w nim do Donalda Trumpa o odwołanie...

zobacz więcej

Dla strony amerykańskiej – jak mówi Wilczek – ważnym projektem związanym z m.in. z energetyką jest Inicjatywa Trójmorza.

– Ich udział w Funduszu Trójmorza ogłaszany był jako chęć wzięcia udziału w projektach dotyczących energetyki. Dla Amerykanów Trójmorze to szansa dla inwestycji, również strategicznych. Ich zaangażowanie w projekt powoduje, że regionem Europy Środkowej bardziej interesują się zaawansowane gospodarczo kraje Azji, jak Japonia czy Korea Południowa – powiedział.

W ocenie Wilczka Stany Zjednoczone charakteryzują się pragmatycznym podejściem do polityki, niezależnie od tego, którą partię reprezentuje gospodarz Białego Domu. Widoczne jest to szczególnie, „gdy w grę wchodzą interesy gospodarcze, energetyczne, handlowe”.

Ambasador przyznał, że niektórzy z polityków Partii Demokratycznej „mają krytyczny stosunek do wydarzeń politycznych w Polsce”. Ewentualne zmiany władz w obu państwach nie spowodowałyby jednak jego zdaniem znaczących przewartościowań w podejściu Waszyngtonu do regionu Europy Środkowo-Wschodniej w kwestii obronności i energetyki.

– W USA panuje ponadpartyjne porozumienie, jeśli chodzi o współpracę militarną i energetyczną z Polską, zwłaszcza w Kongresie – stwierdził Wilczek. Jego zdaniem amerykańskie firmy „nie są republikańskie czy demokratyczne” i w ich interesie są „stabilne relacje bez względu na to, kto jest prezydentem USA czy ma większość w Kongresie”.

źródło:

Zobacz więcej