RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

AFP cenzuruje treści niewygodne dla Trzaskowskiego i Agory. Pretekstem walka z fake newsami

Siedziba spółki Agora S.A. (fot. Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)
Siedziba spółki Agora S.A. (fot. Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)

Francuska agencja odpowiedzialna za monitorowanie treści na Facebooku i sygnalizowania, które informacje są nieprawdziwe – pod pretekstem tych działań, blokuje prawdziwe informacje, niewygodne dla wydawcy „Gazety Wyborczej” i kandydata PO, którego listy ta sama GW drukowała. Za cenzorskimi praktykami stoi m.in. była dziennikarka „Wyborczej” i „Krytyki Politycznej”.

Gdańsk dał Agorze 55 tys. zł. Agora wyróżniła Gdańsk za „niepokorność”

Podczas uroczystej gali „Gazety Wyborczej” i podsumowania plebiscytu Supermiasta, Gdańsk został wyróżniony jako miasto niepokorne, gdzie narodziła...

zobacz więcej

Portal zyciestolicy.com.pl opublikował artykuł, w którym – powołując się na dane warszawskiego ratusza – wykazał, że podczas prezydentury Rafała Trzaskowskiego miasto wydało prawie cztery mln zł na rzecz spółki Agora S.A. (wydawcy „Gazety Wyborczej") i jej spółki zależnej AMS S.A. Publikacja znalazła się na celowniku portalu sprawdzam.afp.com, który jest powiązany z francuską agencją AFP. Ta z kolei współpracuje z Facebookiem w ramach walki z dezinformacją. Na postawie analiz prowadzonych przez sprawdzam.afp.com serwis społecznościowy decyduje o usunięciu danych treści.

Artykuł dotyczący wydatków stołecznego ratusza został uznany za nieprawdziwy. Jak czytamy na sprawdzam.afp.com, w sieci pojawił się post oskarżający Trzaskowskiego o zapłacenie „Gazecie Wyborczej” czterech milionów złotych za przychylne dla niego materiały. „To manipulacja mająca zdyskredytować kandydata Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich. Pieniądze szły do spółki zależnej od Agory SA na różne kampanie promocyjne Warszawy (…)Twierdzenie zatem, że 4 mln złotych poszło do »Gazety Wyborczej« na tuszowanie błędów jest po prostu fałszywe” – podaje portal powiązany z AFP.

Rzecz w tym, że portal zyciestolicy.com, który podał informację o wydatkach ratusza nie wspominał wcale, że pieniądze te zostały przeznaczone na ukrywanie błędów prezydenta stolicy. Co więcej, w artykule wyszczególniono, na co zostały przeznaczone konkretne kwoty. Mimo to portal został poinformowany przez Facebook o uznaniu artykułu przez AFP Europe za nierzetelny materiał.

Jak zauważa portal zyciestolicy.com.pl, za analizę treści na sprawdzam.afp.com odpowiada m.in. Natalia Sawka, która była w przeszłości związana z „Gazetą Wyborczą” i „Krytyką Polityczną”.

Za analizę treści na sprawdzam.afp.com odpowiada także Maja Czarnecka, która publikowała m.in. w „Libératio”, „La Libre Belgique” i „Le Courrier International”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej