RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Niszczył i podpalał mienie nadleśnictwa. „Motyw polityczny też jest rozważany”

Mężczyzna został zatrzymany (fot. Twitter/Anna Gańska-Lipińska )
Mężczyzna został zatrzymany (fot. Twitter/Anna Gańska-Lipińska )

Człuchowska policja zatrzymała 50-latka z gminy Czarne (Pomorskie), któremu zarzucono m.in. podpalenie, a także zniszczenie mienia należącego do pracowników Nadleśnictwa Czarne Człuchowskie i działacza PiS. Podejrzany jest pracownikiem tego nadleśnictwa.

Maltretowali policjanta, byli świadomi, kim jest. Funkcjonariusz stracił przytomność

Dwaj pijani mężczyźni dotkliwie pobili policjanta z Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu. Funkcjonariusz – który w czasie wolnym przebywał na swojej...

zobacz więcej

Do aktów wandalizmu – uszkodzenia pięciu samochodów, umieszczenia na nich i na prywatnych budynkach wulgarnych, antypisowskich napisów – a także zniszczenia tablicy upamiętniającej Żołnierzy Niezłomnych w Czarnem i podpalenia stodoły z budynkiem gospodarczym w Barkowie doszło w nocy z 16 na 17 czerwca. Poszkodowanymi zostali pracownicy Nadleśnictwa Czarne Człuchowskie oraz działacz PiS, prezes Stowarzyszenia Brygada Inki, kierownik placówki terenowej KRUS w Człuchowie Mariusz Birosz.

Jak podała w sobotę pomorska policja, w nocy z 19 na 20 czerwca w związku ze sprawą został zatrzymany przez człuchowskich funkcjonariuszy 50-letni mieszkaniec gminy Czarne, pracownik nadleśnictwa.

Mężczyzna usłyszał zarzut z art. 163 par. 1 kodeksu karnego, który mówi o sprowadzeniu niebezpieczeństwa pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Popełnienie tego czynu zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu oraz aktów wandalizmu, złożył obszerne wyjaśnienia. – Powodem działania sprawcy była najprawdopodobniej frustracja związana z niezadowoleniem z pracy, z zajmowanego stanowiska. Motyw polityczny też jest rozważany, ale wydaje się być wątkiem drugoplanowym. Oczywiście będzie on również przedmiotem śledztwa – poinformował rzecznik człuchowskiej policji asp. sztab. Sławomir Gradek.

Jednocześnie zaznaczył, że nagroda 5 tys. zł wyznaczona w piątek przez dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku Łukasza Maciejunasa w porozumieniu z dyrektorem generalnym Lasów państwowych Andrzejem Koniecznym nie przyczyniła się do ujęcia podejrzanego. – W tym przypadku to była wyłącznie praca policjantów ze specjalnie do tej sprawy powołanego zespołu kryminalnego. Działał bardzo intensywnie i to jest wynik ich pracy – podkreślił asp. sztab. Gradek. Do sądu zostanie skierowany wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej