RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Warszawiacy z kamienic czekają na odszkodowania, ratusz wskazuje na luki prawne

Kaleta podkreśla, ratusz pod rządami Trzaskowskiego konsekwentnie odmawia wypłat mieszkańcom (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Warszawa odmawia wypłat odszkodowań mieszkańcom poszkodowanym wskutek reprywatyzacji – uważa przewodniczący komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta. Władze stolicy wskazują na luki prawne w ustawie o tej komisji i twierdzą, że same wnioskowały o rozwiązanie problemu.

Organizacje lokatorskie za projektami Zjednoczonej Prawicy i Lewicy ws. reprywatyzacji

Organizacje lokatorskie i stowarzyszenia miejskie walczące o prawa mieszkańców poparły projekty nowelizacji ustaw przygotowane przez Zjednoczoną...

zobacz więcej

Jednym z wielu problemów wokół sprawy dzikiej reprywatyzacji jest ciągły brak wypłat odszkodowań jej ofiarom, mimo przyznania ich przez powołaną w 2017 r. komisję weryfikacyjną ds. nieruchomości warszawskich. Do tej pory komisja wydała 257 decyzji o przyznaniu odszkodowania lub zadośćuczynienia. Ich łączna kwota opiewa na 8 mln 352 tys. 102 zł. M.st. Warszawa złożyło sprzeciwy od decyzji w 210 sprawach.

Władze stolicy kilkukrotnie odpowiadały na zarzuty związane z niewypłacaniem zadośćuczynień i odszkodowań lokatorom, wskazując m.in. na to, że komisja jednostronnie podejmuje decyzje o ich przyznaniu, a główne rozstrzygnięcia komisji uchylające decyzje reprywatyzacyjne (od których zależą decyzje odszkodowawcze) pozostają nieprawomocne.

– W przypadku uchylenia głównej decyzji przez sąd, lokatorzy musieliby zwrócić wypłacone kwoty – argumentował magistrat.

Pod koniec maja ratusz przypomniał, że w marcu 2019 r. miasto wystosowało pismo zaadresowane m.in. do marszałka Sejmu proponujące rozwiązanie problemu odszkodowań lokatorskich, co pozostało bez odezwu. We wtorek na konferencji prasowej wiceprezydent stolicy Paweł Rabiej podkreślił, że wszyscy byli świadomi luk prawnych w ustawie o komisji weryfikacyjnej, które uniemożliwiały m.in. skuteczną wypłatę odszkodowań.

Reprywatyzacja: Trzy pytania Śpiewaka do Trzaskowskiego. Dziennikarz „GW” protestuje

Ilość hejtu, który się na mnie wylał w ciągu ostatnich 48 godzin pokazuje, jak bardzo PO chce przykryć sprawę. Czemu Rafał Trzaskowski nie...

zobacz więcej

Odnosząc się do złożonego w poniedziałek projektu PiS ws. reprywatyzacji, wiceprezydent podkreślił, że „bardzo dobrze, że to się stało, ale można było to zrobić dużo wcześniej”.

Przewodniczący komisji Sebastian Kaleta stoi na stanowisku, że w zakresie spraw odszkodowawczych dotyczących pokrzywdzonych lokatorów prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski „staje przeciwko mieszkańcom swojego miasta”. Jak podkreślał, ratusz pod rządami Trzaskowskiego „konsekwentnie odmawia wypłat mieszkańcom i kieruje sprawy do sądu, mimo że środki na wypłatę komisja zabezpieczyła na rachunku bankowym m.st. Warszawy”.

Przywołując argumentację ratusza podnoszoną w sprzeciwach od decyzji komisji ws. odszkodowań, Kaleta przekonywał, że prawnicy miasta kwestionują samą „zasadność krzywd mieszkańców”, którzy po przejęciu nieruchomości narażeni byli m.in. na uciążliwe remonty i podwyżki czynszów.

Klub PiS złożył w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o komisji weryfikacyjnej oraz ustawy o gospodarce nieruchomościami, który zakłada m.in. usprawnioną procedurę przyznawania odszkodowań dla lokatorów. Zgodnie z projektem sprzeciw od decyzji komisji przyznających odszkodowanie lub zadośćuczynienie przysługiwać będzie jedynie lokatorom, a już nie m.st. Warszawa.

Trzaskowski o reprywatyzacji: Zrobiliśmy wszystko. Kaleta: Wytoczyli sprawy 200 lokatorom

Jeśli chcemy rozwiązać kwestie reprywatyzacji, potrzebna jest ustawa reprywatyzacyjna – twierdzi Rafał Trzaskowski. Kandydat KO na prezydenta w...

zobacz więcej

Wszystkie decyzje zaskarżone dotychczas wyłącznie przez m.st. Warszawa mają być uznane za ostateczne i prawomocne. Środki, z których wypłacone będą odszkodowania oraz zadośćuczynienia, w terminie 14 dni od wejścia w życia ustawy przekazane mają zostać przez m.st. Warszawę na rachunek Funduszu Reprywatyzacji. W terminie 30 dni od wejścia w życie ustawy wypłacać ma je minister finansów.

Projekt rozszerzył też katalog przesłanek, które uniemożliwiają reprywatyzację, poszerzając go m.in. o przypadek zajmowania lokalu przez lokatora. Osoba składająca wniosek reprywatyzacyjny oraz jego ewentualni następcy prawni nie mogą być reprezentowani przez kuratora spadku lub kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu.

Do tej pory jedyną ustawą regulującą kwestię reprywatyzacji była tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna, która weszła w życie 17 września 2016 r. Zgodnie z jej zapisami można odmówić zwrotu m.in. wtedy, gdy nieruchomość wykorzystywana jest na cele publiczne (np. szkoła), wartość nowo wybudowanego na gruncie budynku znacznie przekracza wartość nieruchomości lub gdy budynek był zniszczony po wojnie więcej niż w 66 proc.

Komentując projekt PiS, posłowie opozycji uznali, że pojawił się on na potrzeby wyborów. Warszawski poseł KO Michał Szczerba przypominał, że w 2017 r. założenia podobnej ustawy prezentował ówczesny szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki, jednak nie doszło do jej uchwalenia.

Onet o śmierci ofiary dzikiej reprywatyzacji. Kaleta: Obrzydliwe wykorzystanie

Tekst Onetu jest obrzydliwym wykorzystaniem choroby i tragedii ofiary warszawskiej reprywatyzacji oraz jej śmierci do zaatakowania opcji...

zobacz więcej

Zdaniem szefa klubu Lewicy Krzysztofa Gawkowskiego projekt PiS jest wybiórczy. – Trzeba go uzupełnić o wiele elementów i my na pewno stosowne poprawki do niego złożymy – stwierdził.

Przychylnie o projekcie PiS wypowiedział się znany z zaangażowania w kwestię warszawskiej reprywatyzacji aktywista Jan Śpiewak. Jego zdaniem pozwoli on „zabezpieczyć prawa lokatorów i faktycznie przerwać dziką reprywatyzację nieruchomości wraz z ludźmi”. Śpiewak dodał również, że jest szansa, by nowela została przyjęta na najbliższym posiedzeniu Sejmu. – Bardzo bym sobie tego życzył – podkreślił.

Wiceminister Kaleta poinformował, że trwają „intensywnie prace” nad tym, by przepisy te weszły w życie. Podkreślił jednak, że nie jest rozstrzygnięte, na którym posiedzeniu Sejmu posłowie zajmą się projektem. – Na pewno ta sprawa ma bardzo wysoki priorytet – powiedział.

źródło:
Zobacz więcej