RAPORT

Wojna na Ukrainie

Te fałszywe słowa do dziś przypisują prezesowi PiS. Kolenda-Zaleska i manipulacja w TVN

Katarzyna Kolenda-Zaleska w telewizji TVN pracuje od 2003 roku (fot. screen YouTube/ Entuzjastki Project)
Katarzyna Kolenda-Zaleska w telewizji TVN pracuje od 2003 roku (fot. screen YouTube/ Entuzjastki Project)

Po słowach, że LGBT „to nie ludzie, to ideologia”, dziennikarka TVN zaatakowała posła Porozumienia Jacka Żalka. Katarzyna Kolenda-Zaleska przerwała politykowi wypowiedź, a następnie zakończyła transmitowane na żywo połączenie, wyrywając jego słowa z kontekstu. To nie pierwsza taka manipulacja w wykonaniu dziennikarki. Do dziś, po 10 latach, niektórzy nieświadomi komentatorzy życia publicznego wyciągają Jarosławowi Kaczyńskiemu słowa o „prawdziwych Polakach”, które w rzeczywistości nigdy nie padły. Na antenie TVN przypisała je prezesowi PiS właśnie Kolenda-Zaleska.

Dziennikarka TVN sugeruje, że PiS może unieważnić wynik wyborów

Żadna władza nie zostawiała sobie furtki na to, co po wyborach w razie ewentualnej przegranej – powiedziała w programie informacyjnym „Fakty”...

zobacz więcej

Cała sytuacja rozegrała się w październiku 2010 roku, kilka miesięcy po katastrofie smoleńskiej. W miesięcznicę, 10 października przed Pałecem Prezydenckim przemawiał prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Machina manipulacji

Kolejnego dnia w „Faktach”, głównym programie informacyjnym TVN, Katarzyna Kolenda-Zaleska cytuje rzekomą wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego:

„Jarosław Kaczyński mówi: »I nadejdą jeszcze czasy, gdy prawdziwi Polacy dojdą jeszcze do władzy«. A ludzie dopowiadają swoje”.

Relacja Kolendy-Zaleskiej poprzedzona była zresztą dosyć zatrważającą zapowiedzią drugiej prowadzącej, Justyny Pochanke: „A u nas prawdziwi Polacy i prawdziwy problem. Pod Pałac Prezydencki tradycyjnie ostatniej nocy przyniesiono kwiaty, znicze, krzyże. Ale przede wszystkim pełne agresji słowa, oby nigdy nie zmieniły się w czyny. O języku nienawiści nie ku pamięci, ale ku przestrodze Katarzyna Kolenda-Zaleska”.

„Kobieta akceptująca molestowanie Durczoka”. Latkowski o Kolendzie-Zaleskiej z TVN

Nie ucichła jeszcze sprawa molestowania, jakiego miał dopuszczać się Kamil Durczok, wówczas twarz TVN. Sylwester Latkowski na Twitterze ujawnia...

zobacz więcej

Z materiału „Faktów” wyłaniał się obraz agresywnego tłumu, który pod Pałac Prezydencki przyniósł „z jednej strony modlitwę, i skupienie, z drugiej – agresję i przepychanki”. Jarosława Kaczyńskiego przedstawiano przede wszystkim jako tego, który „nie akceptuje nowego lokatora Pałacu Prezydenckiego – wówczas urzędującym prezydentem był już Bronisław Komorowski.

Na podstawie zmanipulowanego cytatu o „prawdziwych Polakach” TVN szybko uruchomiło całą machinę komentarzy – stacja wypytywała o to polityków, komentatorów i ekspertów, żądała zajęcia stanowiska także przez przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości – opisywano na portalu blogpress.pl.

Kolenda-Zaleska tłumaczy się relacją portalu tvn24.pl

Choć wątpliwości co do prawdziwości cytatu pojawiały się w przestrzeni medialnej 11 października, jeszcze na kilka godzin przed emisją „Faktów”, nie przeszkadzało to Kolendzie-Zaleskiej. Jak tłumaczyła później – pytana o tę sprawę przez reportera blogpress.pl, cytat ze zmyślonymi słowami Jarosława Kaczyńskiego znalazła... w depeszy reporterki na portalu tvn24.pl.


Podkreślała przy tym, że „przez 24 godziny” nikt tych słów nie sprostował, a cały czas były dostępne na stronie internetowej. To one posłużyły do przygotowania materiału „Faktów” i stały się jego główną osią.

TVN i „uczciwa praca wobec widzów”. Kilkanaście przykładów na to jak są oszukiwani od lat

„Naszą misją i naszym zadaniem jest informowanie o istotnych sprawach, bez względu na to, kto jest u władzy i jaką opcję reprezentują bohaterowie...

zobacz więcej

Żądania sprostowania pojawiły się już jednak kolejnego dnia. Co zrobiła telewizja TVN? 12 października Justyna Pochanke dokonuje sprostowania w ten sposób: „We wczorajszych »Faktach« informowaliśmy, że Jarosław Kaczyński w przemówieniu pod Pałacem mówił o »prawdziwych Polakach«. PiS zażądał sprostowania, bo prezes mówił o »wolnych Polakach«. Prostujemy więc, przypominając fragmenty przemówienia”.

Portal tvn24.pl, który jako pierwszy opublikował zmyślony cytat, tłumaczył się z kolei... słabą jakością nagrania, choć „przypomniane” fragmenty nagrań są doskonałej jakości.

Czy Kolenda-Zaleska przeprosiła Jarosława Kaczyńskiego? – dopytywał wówczas reporter blogpress.pl. Dziennikarka TVN oświadczyła, że wysłała list do Mariusza Błaszczaka (wówczas przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PiS). „Przepraszam” w kierunku prezesa PiS nigdy jednak nie padło.

Dziennikarka TVN przerywa połączenie z zaproszonym gościem

Ataki na Jarosława Kaczyńskiego w TVN są normą. W piątek Katarzyna Kolenda-Zaleska zaatakowała też posła Jacka Żalka na antenie TVN24. Polityk Porozumienia przepytywany był przez nią o policyjne patrole pod domem Jarosława Kaczyńskiego. Gdy zarzucił dziennikarce manipulacje, ta zapytała go o stwierdzenie Joachima Brudzińskiego, który napisał na Twitterze, że „Polska bez LGBT jest najpiękniejsza”.

– Ja rozumiem, że chodzi o ideologię LGBT – powiedział Żalek. Kiedy Kolenda-Zaleska powtórzyła, Żalek zadał pytanie: „Ale co to jest LGBT, może mi pani powiedzieć?”.

– Homoseksualiści, transseksualiści itd. – stwierdziła dziennikarka.

Żalek o LGBT: Oczywiście, że miałem na myśli ideologię, a nie ludzi

– Oczywiście, że miałem na myśli ideologię LGBT, a nie osoby homoseksualne (…) Każdy dziennikarz chce zrozumieć racje rozmówcy. To jednak nie była...

zobacz więcej

Na to Żalek odpowiedział, że LGBT „to nie są ludzie, to jest ideologia”. Słowa te rozwścieczyły prowadzącą.

– Są jakieś granice, także w tym programie, tak że ja panu bardzo podziękuję – powiedziała rozsierdzona Kolenda-Zaleska.

Żalek: To miał być atak, spektakl nienawiści

– Ale to, że inaczej interpretujemy... (…) Pani redaktor, pani sugeruje, że jak nie było LGBT, to nie było homoseksualistów? Czy może się pani ocknąć? Ja rozumiem, że jest gorąco, ale ja bym bardzo prosił, homoseksualiści są od wieków – mówił Żalek, wyraźnie poirytowany tym, że źle zrozumiano jego słowa, gdy dziennikarka nakazała zerwanie połączenia.

– Oczywiście, że miałem na myśli ideologię LGBT, a nie osoby homoseksualne (…) Każdy dziennikarz chce zrozumieć racje rozmówcy. To jednak nie była próba zrozumienia, to była próba ocenienia, wykluczenia kogoś z rozmowy. To miał być atak, spektakl nienawiści wobec Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy – komentował w rozmowie z portalem tvp.info poseł Żalek.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej