RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jeremy Clarkson rozbudowuje wyjątkową posiadłość. Celowo nieekologiczną

Chodzi o to samo miejsce, które wysadził w powietrze podczas show „The Grand Tour” (fot. Reuters.com/Paul Childs)

Lubujący się w kontrowersjach dziennikarz znużony nieustannym odpowiadaniem na pytanie, dlaczego nie wróci do programu „Top Gear”, skierował uwagę swoich obserwatorów na drugą posiadłość. Na Cotswold pośród wapiennych pagórków południowo-środkowej Anglii.

BBC zawiesiła Jeremy'ego Clarksona. Co dalej z legendarnym „Top Gear”?

Brytyjska telewizja BBC zawiesiła w obowiązkach prezentera popularnego programu rozrywkowego „Top Gear” – Jeremy'ego Clarksona. Jak poinformowano,...

zobacz więcej

Chodzi oczywiście o to samo miejsce, które wysadził w powietrze podczas show „The Grand Tour”, bo nie chciało mu się rozbierać starych zabudowań.

W tej posiadłości, nazwanej „Diddly Squat Farm”, zaplanował sześć sypialni, pięć łazienek, kino w piwnicy, pokój gier na poddaszu, oranżerię, garaż na pięć samochodów, specjalny garaż na quady, wybieg dla koni. I tak skromnie, jak na działkę o powierzchni ok. 5 tys. m. kw., którą kupił za 4,25 miliona funtów w 2012 r.

To właśnie tutaj założył własny sklep „Diddly Squat Shop”, który trafił na pierwsze strony gazet, gdy w lutym tego roku uruchomił sprzedaż „nieekologicznych” ziemniaków i innych płodów rolnych, taniej niż w dyskontach. Choć działalność ta została "zamrożona" na czas pandemii, dawny gospodarz „Top Gear” nie próżnuje.

Gwiazda serii „Obcy” odrzuciła propozycję zagrania w jej kontynuacji

Rola porucznik Ellen Ripley w wyreżyserowanym przez Ridleya Scotta filmie „Obcy – 8. pasażer Nostromo” wywindowała Sigourney Weaver do miana...

zobacz więcej

Poinformował, że szykuje na swoje „nieekologiczne” płody jeszcze większą stodołę. Do tego buduje potężną szopę imprezową, w której będzie wydawał przyjęcia dla przyjaciół z showbiznesu.

Po co mu aż tyle gruntów, do tego w różnych częściach kraju?

– Jest wiele rozsądnych powodów – twierdzi. – Inwestycja w ziemię to lepszy pomysł, niż trzymanie pieniędzy w jakimkolwiek banku. Rząd nie dostanie ani grosza, gdy umrę, a ceny żywności, którą uprawiam, mogą tylko wzrosnąć. Choć... jest jeszcze jeden, o wiele ważniejszy powód: mogę sobie do woli jeździć quadem – dodaje.

źródło:

Zobacz więcej