Wybory 2020

Jak głosować w specjalnym reżimie sanitarnym [PORADNIK]

Walczyli z 3-metrowym rekinem. Rany surfera okazały się zbyt poważne

Żarłacz błękitny – zdjęcie ilustracyjne (fot. Mark Conlin/VW PICS/UIG via Getty Image)

60-letni surfer został zaatakowany w niedzielę i zabity przez 3-metrowego rekina u północnych wybrzeży stanu Nowa Południowa Walia na południowym wschodzie Australii – poinformowała lokalna policja.

Zbierają na najdroższy lek świata. Policjanci ze Śląska robią pompki dla Wojtusia [WIDEO]

Półtoraroczny Wojtuś cierpi na SMA (rdzeniowy zanik mięśni typu I). Jedyną jego szansą jest terapia nowatorskim lekiem, który uchodzi za jeden z...

zobacz więcej

Kilka osób próbowało pomóc surferowi i walczyło z rekinem, następnie wyciągnęło rannego mężczyznę na brzeg w Salt Beach w South Kingscliff. 60-latek otrzymał na miejscu pierwszą pomoc, ale miał poważne obrażenia lewej nogi i zmarł - przekazała policja.

Pobliskie plaże zostały oczyszczone z surferów i osób pływających i pozostaną zamknięte przez 24 godziny.

Był to co najmniej trzeci śmiertelny atak rekina w Australii w tym roku. W styczniu nurek został zabity w pobliżu Esperance u wybrzeży stanu Australia Zachodnia. W kwietniu rekin śmiertelnie zaatakował 23-letniego pracownika dzikiej przyrody na Wielkiej Rafie Koralowej.

źródło:

Zobacz więcej