Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Policjanci z Buffalo nie przyznają się do winy. Zaatakowany przez nich mężczyzna w szpitalu

Funkcjonariusze Aaron Torgalski (L) and Robert McCabe (P) mają się stawić na rozprawę w sądzie 20 lipca (fot. PAP/EPA/ERIE COUNTY DA)

Dwóch funkcjonariuszy z Buffalo, w stanie Nowy Jork, oskarżonych w sobotę o napaść na mężczyznę w trakcie protestów przeciwko brutalności policji nie przyznało się do winy. Nie zostali aresztowani, czeka ich sądowy proces.

Zamieszki w USA. Podpalenia, kradzieże, starcia z policją [RELACJA]

W wielu miastach w USA rozgorzały zamieszki po śmierci 46-letniego czarnoskórego George’a Floyda, który zmarł w poniedziałek w wyniku brutalnego...

zobacz więcej

Do incydentu w Buffalo doszło w czwartek wieczorem. Na szeroko rozpowszechnionym wideo, które oglądało miliony ludzi widać jak jeden z policjantów z jednostki specjalnego reagowania popycha 75-letniego Martina Gugino, który upada na chodnik. Mężczyznę z raną głowy, w stanie ciężkim, przewieziono do szpitala.

Policjanci byli w sobotę przesłuchiwani przez prokuratora podczas wideokonferencji. Mają się stawić na rozprawę w sądzie 20 lipca.

Dwóch funkcjonariuszy z Buffalo, w stanie Nowy Jork, oskarżonych w sobotę o napaść na mężczyznę w trakcie protestów przeciwko brutalności policji nie przyznało się do winy. Nie zostali aresztowani, czeka ich sądowy proces.

Prokurator okręgowy hrabstwa Erie John Flynn powiedział, że policjanci zostali oskarżeni za napaść drugiego stopnia. Grozi im kara do siedmiu lat więzienia, jej surowość wynika częściowo z różnicy wieku między protestującym, a oskarżonymi. Kiedy ofiara jest w wieku 65 lat lub starsza, a sprawca co najmniej 10 lat młodszy jest to przestępstwo, a nie wykroczenie.

W geście solidarności złożyli rezygnacje

Prokurator Flynn był gotów wnieść oskarżenie jeszcze w piątek. Nie chciał jednak dolewać oliwy do ognia po tym, kiedy dowiedział się, że wszyscy pozostali policjanci z jednostki specjalnego reagowania, w liczbie 57, w proteście przeciwko oskarżeniu ich kolegów, złożyli rezygnację z pracy w tej jednostce, pozostając do dyspozycji policji.

– Byłem zaniepokojony tym, co mogłoby się stać, gdybym to zrobił wczoraj po południu i nie byłoby wystarczającej ochrony w centrum miasta - tłumaczył Flynn w czasie konferencji prasowej.

Przed Sądem Miasta Buffalo pojawił się w sobotę tłum policjantów i strażaków, aby wyrazić poparcie dla ich kolegów 32-letniego Robert McCabe i 39-letniego Aarona Torgalskiego. Zostali oni wcześniej zawieszeni w wykonywaniu obowiązków bez wynagrodzenia.

– 57 zareagowało oburzeniem z powodu potraktowania dwóch kolegów, którzy po prostu wykonywali rozkazy - uzasadniał w piątek w wywiadzie dla lokalnej telewizji WGRZ prezes stowarzyszenia policji Buffalo Police Benevolent Association.

Burmistrz Buffalo Byron Brown oskarżył związek zawodowy policjantów o przeszkadzanie w procesie polepszenia stosunków policji ze społecznością.

Dziesiątki tysięcy demonstrujących w Waszyngtonie. Protesty antyrasistowskie także w Europie

W Waszyngtonie trwają w sobotę masowe demonstracje spowodowane zabójstwem George'a Floyda przez policję w Minneapolis. Policja szacuje, że...

zobacz więcej

75-latek znanym aktywistą

Reporterzy lokalnej telewizji WGRZ informowali, że jednostka była szkolona specjalnie do kontroli i zarządzania tłumami. 75-letniego Martina Gugino przedstawiali jako wieloletniego aktywistę i bojownika znanego w mieście z walki o sprawiedliwość.

Był m.in. zaangażowany w mobilizację mieszkańców do tworzenia bezpiecznych dzielnic z niedrogimi, wysokiej jakości mieszkaniami, w organizacji People United for Sustainable Housing (PUSH).

Eksperci w obronie policjantów

W sobotę „Wall Street Journal” przytaczał uwagi ekspertów, którzy stawali w obronie funkcjonariuszy z Buffalo, chociaż byli bardzo krytyczni wobec policjantów z Minneapolis, oskarżonych o zabójstwo Afroamerykanina George Floyda. Zdaniem, specjalistów reakcja policjantów często wynika z tego, że są antagonizowani lub atakowani.

Były komisarz policji Ed Davis w Bostonie akcentował, że w 99 proc. przypadków widział podczas akcji policyjnych głównie powściągliwość.

– Oto problem: wciąż rekrutujemy naszych funkcjonariuszy tylko wśród ludzi - zauważył.

Według Marii Haberfeld specjalizującej się w zagadnieniach szkolenia policji w nowojorskim John Jay College of Criminal Justice na filmach wideo pokazujących policjantów w czasie protestów robią oni to, czego ich nauczono. Najpierw potwierdzają swe uprawnienia poprzez fizyczną obecność, następnie wydają polecenia, a w końcu odpychają, kogoś kto się do nich zbliża.

– W Buffalo funkcjonariusze postąpili zgodnie z tym jak zostali przeszkoleni. Błędem jest twierdzenie, że mężczyzna nie stanowił zagrożenia ze względu na swój wiek – argumentowała zwracając uwagę, że w ubiegłym tygodniu w Nowym Jorku ponad 300 policjantów zostało rannych.

źródło:

Zobacz więcej