RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Mierzeja Wiślana to niebezpieczna gra. Kto grał w nią przed Trzaskowskim?

Ekspert: Bezpieczeństwo kraju nigdy nie może być w centrum konfliktu politycznego (fot. PAP/Marcin Gadomski)
Ekspert: Bezpieczeństwo kraju nigdy nie może być w centrum konfliktu politycznego (fot. PAP/Marcin Gadomski)

Rafał Trzaskowski postanowił zbić kapitał polityczny na krytyce strategicznych polskich inwestycji. Jego głos w tej sprawie chętnie wykorzystują profesjonaliści, którzy od lat zniechęcają do przekopu Mierzei Wiślanej. Jednak kandydat KO nie może liczyć na ich głosy, bo zwykle nie mają oni polskich paszportów. O narracji rosyjskich służb ws. Mierzei Wiślanej w rozmowie z Kamilem Basajem, prezesem Fundacji INFO OPS Polska.

Trzaskowski z poparciem Zielonych. Warunek: powstrzymanie przekopu Mierzei Wiślanej

Rada Krajowa Zielonych zaakceptowała Rafała Trzaskowskiego jako kandydata na prezydenta. Kandydat zgodził się na 21 postulatów Zielonych, m.in. na...

zobacz więcej

Sławomir Cedzyński: Jakie kierunki narracji wytyczają rosyjskie służby ds. dezinformacji i propagandy w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej?

Kamil Basaj: Rosjanie stosują przekaz wielowektorowy. Czasami te kierunki są przeciwstawne, ale zwykle wzajemnie się uzupełniają. W ciągu tygodnia mogą ukazać się kilka publikacji, a każda z nich eksponuje inny kierunek przekazu manipulacyjnego. Ich zadaniem jest zmiana postrzegania projektu przez społeczeństwo, które ma wywrzeć w tej sprawie presję na decydentach. W tym celu prowadzonych jest nawet kilkanaście różnych wektorów przekazu.

Co najmocniej eksponują?

Jednym z najmocniej eksponowanych wątków jest zagrożenie środowiska. Eksponuje się więc selektywnie zebrane materiały o szkodliwym wpływie inwestycji na ochronę środowiska w tym rejonie. Ten przekaz jest łączony z innym, który ma stworzyć wrażenie fałszywej alternatywy dla rzekomego zgiełku inwestycji, promującej Mierzeję Wiślaną jako oazę spokoju, natury wolnej od cywilizacji, a przy tym wspaniałych terenów turystycznych, które przekop mierzei miałby zaprzepaścić. Jednocześnie przekazywane są informacje uzupełniające ten obraz, zgodnie z którymi inwestycja jest całkowicie nieopłacalna, w efekcie czego straci na tym zarówno budżet państwa, jak i lokalni mieszkańcy.

Rosjanie mają w tym rejonie tak rozbudowaną infrastrukturę turystyczną?

Rosyjskie media lokalne eksponują wywiady z tamtejszą administracją, która snuje wizje budowy basenów, deptaków, ścieżek rowerowych, sprawiając wrażanie, że ten rejon ma charakter stricte turystyczny. W rzeczywistości jednak nic tam nie robią. Z drugiej strony promują przekaz negatywny o inwestycji na mierzei, która miałaby zniszczyć rzekomo bliskie realizacji plany stworzenia w tym miejscu turystycznego raju. To właśnie przykład działania wielowektorowego przekazu na przypadkowego odbiorcę, nastawianego wrogo do tej inwestycji.

Straszą Polaków. „Kreml doprowadzony do szaleństwa. Włączają się w kampanię”

Rosyjska propaganda nie ustaje w próbach powstrzymania przekopu Mierzei Wiślanej. Aktywiści w Polsce pochwalili się właśnie wywiadem w Sputniku, a...

zobacz więcej

Tyle, że akurat przekop byłby impulsem do rozwoju turystyki w tym regionie. Tamtędy mają przecież przepływać jachty i statki wycieczkowe .

Bezwzględnie tak, zresztą negatywny wpływ na środowisko jest także wątpliwy, oczywiście analitycy, którzy zajmują się naukowo oceną warunków środowiskowych spierają się co do szczegółów, natomiast są analizy, które stwierdzają, że tezy mówiące o negatywnym wpływie na środowisko nie są poparte faktami.

Jaki jest główny zamysł służb dezinformacyjnych, skąd właściwie taka intensywność tego przekazu?

Zasada jest prosta, im więcej materiałów dotyczących walorów turystycznych, gospodarczych, społecznych, tym mniejsza dostępność informacji o rzeczywistej roli inwestycji. W tej supremacji przekazu chodzi o oderwanie kwestii przekopu Mierzei Wiślanej od kwestii bezpieczeństwa dla Polski. Jednocześnie Rosjanie maskują wszelkie restrykcje wobec polskiej żeglugi, chcącej korzystać z ich kanału żeglugowego.

Nie sposób nie zauważyć zbieżności rosyjskich kierunków narracji z tym, co mówią polscy politycy o inwestycji na Mierzei Wiślanej. Do kampanii wyborczej wciągnął ten temat Rafał Trzaskowski, który opowiada m.in. o nieopłacalności projektu. Grzegorz Schetyna z kolei nazywa projekt kabaretem, powołując się na rzekomy brak zgód środowiskowych, nie wspominając już wcześniejszych wypowiedzi Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która nie widziała potrzeby budowy kanału, skoro natura sama tego nie zrobiła.

Tak, znam te wypowiedzi i jestem krytycznie nastawiony do wykorzystywania bezpieczeństwa państwa, czy to do militarnego, czy do gospodarczego do budowania kapitału politycznego. Bezpieczeństwo jest tym fundamentem państwa, który od polityki powinien być jak najdalej. Polityk powinien mieć świadomość tego, że jeśli predestynuje do miana męża stanu, chce kierować losami państwa polskiego, to nie może zbijać kapitału politycznego kosztem bezpieczeństwa kraju.

30 milionów miesięcznie. Rachunek dla Trzaskowskiego za wstrzymanie inwestycji

Średnio 30 milionów złotych miesięcznie – tyle wynoszą koszty inwestycji płacone zgodnie z budżetem od października zeszłego roku za prace...

zobacz więcej

Rosjanie, jak widać, skwapliwie takie wypowiedzi wykorzystują

Przy tak głębokiej polaryzacji poglądów politycznych, jakie mamy w Polsce, każdy temat, który wywołuje jakiekolwiek kontrowersje społeczne, jest wykorzystywany do bieżącej walki politycznej. W związku z tym, jeśli jedna ze stron konfliktu chce zbudować swój kapitał polityczny na wyeksponowaniu negatywnego stosunku do przekopu Mierzei Wiślanej, to robi to w swoim imieniu i, w mojej ocenie, ze szkodą dla bezpieczeństwa państwa. Gorzej, że wykorzystuje to gracz zewnętrzny, który bardzo ściśle monitoruje wszelkie wypowiedzi w mediach po to, żeby sobie wybrać tezy do wcześniej zaplanowanej operacji manipulacyjnej.

Przekaz rosyjski na temat mierzei jest spójny od kilku lat. Był drążony nawet, gdy ten temat nie był w centrum konfliktu politycznego. Jednak teraz Rosjanie mają ten komfort, że nie muszą tworzyć fałszywych ekspertów, powoływać się na wywiady z jakimiś lokalnymi aktywistami. Teraz mają już na tyle dużo negatywnych wypowiedzi polskich polityków, że mogą sobie dobierać do przekazu tygodnia pasujące im opinie.

Jak zatem należy rozumieć zbieżność narracji słyszanej w Polsce i Rosji?

Oczywiście należy rozróżniać propagandę rosyjską od, nawet kształtowanych przez nią, wypowiedzi w Polsce. Czym innym jest bowiem wykorzystywanie tej tematyki do walki wewnątrz kraju, a czym innym postrzeganie i ingerencja państwa wrogiego, jaką jest Federacja Rosyjska i jej aparat propagandowy.

Dla Rosjan jest to okoliczność sprzyjająca z tego względu, że w polskojęzycznej przestrzeni publicznej występuje wystarczająca liczba materiałów, tez i wypowiedzi, którą Rosjanie, w celu pogłębiania działań manipulacyjnych, mogą wykorzystywać. Jest to zresztą jedna ze znanych taktyk prowadzenia operacji manipulacyjnych, związanych nie z wytwarzaniem materiałów, ale z selektywnym doborem informacji, które już występują w przestrzeni społecznej. Teraz dobór takich negatywnych tez przychodzi im stosunkowo łatwiej niż miało to miejsce choćby jeszcze dwa,trzy lata temu, kiedy ten projekt nie był w ogniu walki politycznej.

Poseł PO o zapowiedzi Trzaskowskiego: Retoryka, tego się nie da zrobić

Kandydat KO na prezydenta uważa, że wielkie projekty inwestycyjne, jak przekop Mierzei Wiślanej, należy przesunąć o „dwa lub trzy lata”. Choć nie...

zobacz więcej

Do kogo Federacja Rosyjska adresuje swój przekaz?

Do odbiorcy polskiego, zachodniego, ale też swojego, czyli obywateli Rosji. Inwestycja na Mierzei Wiślanej jest też używana do pobudzania poczucia życia w „oblężonej twierdzy”, którą miałby być obwód kaliningradzki. Już lata temu promowano tezę, że przekop Mierzei Wiślanej ma posłużyć ofensywnym planom operacyjnym NATO, wymierzonym w Kaliningrad. Są różne teorie snute o tym, dlaczego tej, a nie innej głębokości ma być ten przekop, jakiego rodzaju kutry wojenne mogą tamtędy przepłynąć.

Z tych teorii wcale nie zrezygnowano. To, co cechuje działania rosyjskie, to ciągłość działania. Oni nie zaprzestają działań manipulacyjnych podawanych dużo wcześniej na temat inwestycji przekopu.

Jakie są szanse, że polska opinia społeczna uzna je w końcu za swoje?

Ryzyko jest spore. Powszechność tych tez w internecie, w wynikach wyszukiwania jest na tyle duża, że w dłuższej perspektywie może wpłynąć na społeczny odbiór tego projektu. Dlatego tematyka bezpieczeństwa nigdy nie powinna być w centrum sporu politycznego, bo w tym momencie wystawiamy jak na dłoni materiały informacyjne, które przeciwnik doskonale rozgrywa.

Kamil Basaj jest założycielem i prezesem Fundacji INFO OPS Polska. Kieruje pracami zespołów ds. reagowania na incydenty w środowisku informacyjnym IERT (Information Environment Emergency Response Team).

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej