Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Kradli katalizatory. Przeszkodą nie był nawet kierowca śpiący z aucie [WIDEO]

Policjanci zatrzymali 18-letnią kobietę i jej 31-letniego partnera. Para wyspecjalizowała się w demontowaniu katalizatorów z samochodów dostawczych, głównie marki Renalult Master. – Odkręcali lub wycinali element w ciągu kilku minut – wyjaśnia nam podinsp. Małgorzata Stanisławska z KMP w Zielonej Górze. W trakcie kradzieży w jednym z aut spał kierowca; nie zorientował się, co się dzieje.

Gang kradł „japończyki” w Szwecji i sprzedawał je w Polsce

Kilkadziesiąt aut, głównie mazd i toyot o wartości 1,2 mln zł, ukradł w Szwecji polski gang, rozbity przez szczecińskie „pezety” Prokuratury...

zobacz więcej

Oprócz pary złodziei zatrzymano także pasera który kupował od nich kradzione katalizatory. Wstępnie straty oszacowano na 1,5 mln zł. A zatrzymana trójka usłyszała po kilkanaście zarzutów. Ale śledczy uważają, że sprawa jest rozwojowa. Zwłaszcza, że para początkowo wszystkiemu zaprzeczała. Jednak kiedy usłyszeli decyzję sądu o aresztowaniu na trzy miesiące postanowili być bardziej rozmowni.

Szajka działała przynajmniej od kilku miesięcy na terenie powiatu zielonogórskiego. Młoda kobieta i jej 31-letni partner wyspecjalizowali się w demontowaniu katalizatorów z samochodów dostawczych, głównie marki Renalult Master.

Oboje pochodzą z powiatu krośnieńskiego. Jeździli luksusowymi samochodami, wypożyczanymi na podstawione osoby. Podczas przeszukania ich mieszkania, także wynajętego „na słupa”, policjanci znaleźli ubrania robocze oraz narzędzia służące do wycinania i wykręcania katalizatorów.

Szajka tak wyspecjalizowała się w procederze, że demontaż zajmował im kilka minut. Przeszkodą nie był nawet kierowca śpiący w kabinie.

Do sprawy zatrzymano także 41-latka, który skupował skradzione części. Na jego posesji odkryto około 150 katalizatorów od samochodów różnych marek.

Parze grozi od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności. Natomiast 41-latek usłyszał zarzuty paserstwa, za co grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

źródło:
Zobacz więcej