Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Śpiewak o ułaskawieniu przez prezydenta: Sprawiedliwości stało się zadość

Sprawiedliwości stało się zadość; jestem jedyną osobą skazaną karnie w sprawie afery reprywatyzacyjnej, a mój proces urągał elementarnym zasadom państwa prawa – powiedział Jan Śpiewak. Aktywista miejski odniósł się w ten sposób do informacji o ułaskawieniu go przez prezydenta.

Prezydent ułaskawił Jana Śpiewaka

Prezydent Andrzej Duda ułaskawił warszawskiego działacza miejskiego Jana Śpiewaka – potwierdził portal tvp.info. Śpiewak ujawnił, że córka byłego...

zobacz więcej

Prezydent Andrzej Duda postanowieniem z czwartku ułaskawił Jana Śpiewaka. Śpiewak został w połowie grudnia prawomocnie uznany przez Sąd Okręgowy w Warszawie za winnego zniesławienia mec. Bogumiły Górnikowskiej. 23 grudnia zeszłego roku aktywista złożył w Kancelarii Prezydenta wniosek o ułaskawienie.

– Sprawiedliwości stało się zadość. Jestem jedyną osobą dwukrotnie skazaną karnie w sprawie afery reprywatyzacyjnej, a mój proces urągał elementarnym zasadom państwa prawa; postanowiłem wykorzystać każdą możliwą ścieżkę, aby się oczyścić z wyroku – skomentował decyzję prezydenta Śpiewak.

– Uważam, że absolutnym skandalem jest to, że wciąż nie mamy ustawy reprywatyzacyjnej. Liczę, że ta sprawa zostanie w końcu załatwiona, bo to obciąża całą klasę polityczną. Moje ułaskawienie nie zatrzyma mafii reprywatyzacyjnej, a aktywiści nie zastąpią polityków ani sędziów – podkreślił.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha przekazał w piątek, że „prezydent podejmując decyzję o skorzystaniu z prawa łaski miał przede wszystkim na uwadze fakt, że konsekwencje skazania znacznie przekraczają normalny poziom ich uciążliwości; wymagają tego zasady humanitaryzmu, ale przede wszystkim sprawiedliwości”.

Jak dodał, prezydent podjął decyzję, „dokonując porównania motywów działania osoby skazanej ze skutkami, jaki wyrok spowodował w sferze życia osobistego i przy uwzględnieniu istotnego zaangażowania ułaskawionego Jana Śpiewaka w działalność społeczną”. Zaznaczył, że chodzi o „zastosowanie prawa łaski przez darowanie kary grzywny, nawiązki i środka karnego oraz zarządzenie zatarcia skazania”.

Śpiewak krytykował publicznie Górnikowską w związku z reprywatyzacją jednej z kamienic w Warszawie i jej działalnością z lat 2008-11, kiedy była kuratorem właściciela budynku, który – jak się okazało – nie żył od 1959 r. W sprawie Śpiewaka sąd okręgowy utrzymał w mocy wyrok sądu rejonowego, który nakazał działaczowi zapłatę 5 tys. zł grzywny i 10 tys. zł nawiązki na rzecz Górnikowskiej.

źródło:

Zobacz więcej