Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Trzaskowski: Będę wypalać żelazem to, co zrobił PiS

„Przecież wszyscy wiedzą, jakie mam poglądy” (fot. PAP/Tomasz Gzell )

Nadchodzi kryzys i jestem gotowy na współpracę z rządem, jeśli chodzi o pomoc gospodarce. Nie może być jednak dalej tak, że nikt nie patrzy władzy na ręce – mówi w „Dzienniku Gazecie Prawnej” kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafał Trzaskowski.

Trzaskowski po kaszubsku uderza w rząd. Mieszkaniec Kartuz: Kategoryczny sprzeciw [WIDEO]

Potrzebna jest nowa solidarność w czasach, gdy rządzący próbują obrażać wszystkie mniejszości, próbują nas dzielić i piętnować – mówił w Gdańsku po...

zobacz więcej

Trzaskowski pytany przez „DGP” czy kandydujący prezydent stolicy ma szansę zjednać sobie mieszkańców prowincji, gdzie Andrzej Duda czuje się silny, odparł że przecież „wszędzie problemy są te same”.

„Dziś obywatele rozmawiają o problemach służby zdrowia, przyszłości miejsc pracy, nieracjonalnych decyzjach władzy w zakresie odmrażania gospodarki. Nie ma różnicy, czy ktoś walczy o utrzymanie zatrudnienia na wsi, czy w Warszawie. Uzyskanie kredytu jest obecnie olbrzymim problemem dla każdego, bo trzeba mieć wielki wkład własny” – powiedział Trzaskowski.

Na uwagę, że przeciwnicy już przypominają mu kartę LGBT+, która wywołała wielomiesięczny spór w kraju, odpowiedział, że „w czasach po epidemii społeczeństwa nie interesują tak bardzo sprawy światopoglądowe”. „Przecież wszyscy wiedzą, jakie mam poglądy. Uważam, że związki partnerskie powinny być w Polsce wprowadzone. Tylko nie o tym jest ta kampania” – podkreślił kandydat KO na prezydenta.

Pytany o stosunek do Kościoła, przypomniał, że był ministrem odpowiedzialnym za kwestie związane z religią. „Walczyłem, by wydatki na Fundusz Kościelny zastąpić odpisem podatkowym. Jestem katolikiem, mam szacunek do Kościoła, tradycji. Wychowałem się za komuny, kiedy instytucja ta stawała w obronie słabszych. Jestem natomiast za pełnym rozdziałem Kościoła od państwa. A jeśli ktoś pyta, czy religia powinna być w szkołach, odpowiadam, że to decyzja, którą należy zostawić rodzicom” – ocenił.

Trzaskowski obiecał milion drzew do końca roku. Teraz twierdzi, że „ktoś źle usłyszał”

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski został zapytany w Radiu Zet o obietnicę posadzenia miliona nowych drzew do końca tego roku. – Ktoś źle...

zobacz więcej

Zdaniem Trzaskowskiego „rolą głowy państwa jest, poza wetowaniem złych rozwiązań rządu, to pobudzanie go do działania, zwracanie uwagi na priorytety, wykazywanie się inicjatywą ustawodawczą”. „Jako część władzy wykonawczej ma ogromne uprawnienia i najsilniejszy w Polsce mandat. Dziś prezydent RP nie pełni jednak aktywnej roli” – zauważył.

Prezydent Warszawy podkreślał, że Andrzej Duda „nie ma żadnego własnego, oryginalnego pomysłu, a rząd nie traktuje go poważnie”. „Dlatego zostawił na lodzie frankowiczów. Dziś takich grup czy branż, które potrzebują pomocy państwa, jest mnóstwo. Czy Andrzej Duda coś dla nich zrobił?” – pytał Trzaskowski.

Pytany, czy uważa, że kredyty frankowe powinny być przewalutowane po kursie z dnia zaciągnięcia zobowiązania, przyznał że tak. „Trzeba było dotrzymać złożonej obietnicy” – podkreślił.

„Premier był przecież bankierem, prezydent powinien z nim usiąść i temat przedyskutować. Teraz idą trudne czasy, ale przecież niedawno mieliśmy koniunkturę gospodarczą. Dlaczego Andrzej Duda kilka lat temu nie przeforsował choćby częściowo swojej propozycji?” – zaznaczył.

Zastępca Trzaskowskiego nie może obiecać „miliona drzew” w 2020 r. „Mamy jeszcze jesień”

Nie cichną echa porannego wywiadu prezydenta Warszawy. Rafał Trzaskowski pytany o obietnice, które składał w 2018 roku, stwierdził, że „ktoś źle...

zobacz więcej

Pytany, jakie są jego propozycje antykryzysowe, zapowiedział, że szczegółowo o programie będzie mówił w kolejnych dniach. „Na pewno poruszymy też zagadnienia polityki kredytowej. Teraz nadchodzi kryzys i jestem gotowy na współpracę z rządem, jeśli chodzi o pomoc gospodarce. Nie może być jednak dalej tak, że nikt nie patrzy władzy na ręce. Już nawet nie mówię o łamaniu konstytucji czy upolitycznieniu instytucji, na straży których powinien stać prezydent. Chodzi o złe zarządzanie państwem” – powiedział kandydat KO na prezydenta.

Trzaskowski był też pytany o pretensje rządu do władz Warszawy o to, że zbyt wolno rozpatrywane są wnioski o mikropożyczki z tarczy antykryzysowej. „W Warszawie mamy pół miliona firm, najwięcej w Polsce. Wpłynęło ok. 130 tys. wniosków, z których rozpatrzyliśmy ponad 35 proc.” – odpowiedział prezydent stolicy. „Sami stworzyliśmy program komputerowy do ich obsługi, który teraz będziemy wypożyczać innym samorządom. Skierowałem do pracy setki dodatkowych urzędników. Stajemy na wysokości zadania” – przekonywał.

Pytany o media publiczne odparł, „nie ma co skupiać się na propagandzie PiS i TVP Info”. Pytany, czy „to dlatego jednym z pierwszych haseł było »zaorać TVP Info«”, odparł, że „po tym, co zrobili, nie da się odbudować wiarygodności” tej stacji.

Jego zdaniem idea 24-godzinnego kanału informacyjnego w mediach publicznych „została całkowicie skompromitowana”. „Będę wypalać żelazem to, co zrobił PiS. Nie tylko w mediach publicznych” – zapowiedział.

„Po Warszawie hula pył i trociny po wyciętych kilkuset drzewach” [WIDEO]

Choć prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiadał w kampanii samorządowej zasadzenie miliona drzew, to do tej liczby wciąż bardzo daleko. W...

zobacz więcej

Przyznał jednocześnie, że PiS dokonał trafnej analizy niektórych bolączek III RP, jednak – jak dodał – rozwiązania, które zastosował, „okazały się wyniszczające dla naszego państwa”.

Na uwagę, że „w 2015 r. to rząd PO–PSL z wyprzedzeniem nominował trzech sędziów TK, co dało PiS argument do działania”, Trzaskowski ocenił, że „nominacje z 2015 r. były błędem, położyły się cieniem na cały TK”. „PiS na ważne stanowiska nominuje dziś jednak politycznych aparatczyków bez żadnych kompetencji. Tylko samobójca chciałby iść tą samą drogą” – zaznaczył.

Trzaskowski był też pytany o ostatni sondaż „DGP”, który pokazał, że może on liczyć na 27 proc. w I turze, a w II jest blisko remisu. „Trendy w sondażach pokazują, że ludzie mają dosyć prezydenta, który jest niemym świadkiem wydarzeń. Jego poparcie spada, bo w ostatnich czasach nie wykazał się żadną aktywnością. Jest jednak za wcześnie, by dzielić skórę na niedźwiedziu” – powiedział.

Wskazał, że tym, co go motywuje do walki, jest przekonanie, że „PiS zaorze samorządy, bo są niezależne”. „Tylko prezydent wywodzący się z opozycji może zatrzymać proces niszczenia samorządów. Jeśli PiS będzie chciał pójść na totalną wojnę, to zapłaci za to wysoki rachunek” – powiedział Trzaskowski w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”.

źródło:

Zobacz więcej