Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

W rocznicę Tiananmen Biały Dom upomina się o Hongkong

USA wezwały władze Chin do poszanowania praw człowieka i wypełnienia zobowiązań wobec Hongkongu (fot. Reuters Tyrone Siu)

„Zabójstwo bezbronnych cywilów przez Komunistyczną Partię Chin było tragedią, która nie będzie zapomniana” – oświadczył Biały Dom w 31. rocznicę krwawej pacyfikacji protestów na placu Tiananmen w Pekinie. Rząd USA wezwał także władze Chin do poszanowania praw człowieka, wypełnienia zobowiązań wobec Hongkongu i położenia kresu prześladowaniom mniejszości etnicznych i religijnych.

Chiny idą na zwarcie. Przyczajony tygrys pokazuje kły

Chiny na arenie międzynarodowej przyzwyczaiły, że osiągają cele po cichu, bez rozgłosu, naciskają, ale nie pod okiem kamer. Państwo Środka, chociaż...

zobacz więcej

  „Naród amerykański stoi razem ze wszystkimi obywatelami Chin w dążeniu do przestrzegania podstawowych praw, w tym prawa do odpowiedzialnego i reprezentatywnego sprawowania rządów oraz wolności słowa, zgromadzeń i przekonań religijnych” – podkreślił w swym oświadczeniu Biały Dom.

Jak zauważyła agencja AFP, to oświadczenie pojawia się w czasie, gdy stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Chinami są bardzo napięte, a prezydent USA Donald Trump obarcza Pekin odpowiedzialnością za rozprzestrzenienie się nowego koronawirusa.

W nocy z 3 na 4 czerwca 1989 roku chińskie wojsko otworzyło ogień do tysięcy demonstrujących w Pekinie studentów, robotników i przedstawicieli inteligencji, domagających się reform i swobód obywatelskich. To brutalne działanie władz wobec własnych obywateli stało się dla wielu ludzi na świecie symbolem represji w komunistycznych Chinach.

Komunistyczna Partia Chin nigdy nie wzięła na siebie odpowiedzialności za te działania i do dziś stanowczo cenzuruje wszelkie próby dyskusji na ten temat. Nie rozliczono winnych ani nie ogłoszono oficjalnego bilansu zabitych. Według niezależnych szacunków mogło ich być kilkuset, a nawet kilka tysięcy.

Po masakrze chińscy urzędnicy mówili o około 300 ofiarach śmiertelnych, z czego większość mieli stanowić żołnierze, a tylko 23 – studenci.

Rodziny ofiar należące do organizacji Matki Tiananmenu co roku bezskutecznie apelują do władz o śledztwo w sprawie masakry, odszkodowania dla rodzin ofiar, ukaranie odpowiedzialnych za zdławienie protestów i „przełamywanie tabu”, jakim jest w Chinach publiczne mówienie na temat tamtych wydarzeń.

źródło:

Zobacz więcej