„Himalaje hipokryzji”. Trzaskowski wspomina ofiarę stanu wojennego i płaci agentce SB

Chodzi o pieniądze na fundację promującą m.in. LGBT (fot. PAP/Adam Warżawa)

Himalaje hipokryzji. Jedną rączką wyciera sobie buzię (Rafał Trzaskowski – red.) historią zamordowanego przez komunistyczną bezpiekę Emila Barchańskiego, drugą rączką lekko daje prawie 2 mln zł na stowarzyszenie założone i kierowane przez Jolantę Lange agentkę SB ps. Panna – napisał na Twitterze Piotr Woyciechowski, były wiceprzewodniczący komisji likwidacyjnej WSI. Okazało się także, że Trzaskowski zapomniał o wypadającej wczoraj rocznicy śmierci Barchańskiego, mówiąc, że będzie ona „za kilka dni”.

Inwigilowała ks. Blachnickiego. Władze Warszawy dają pieniądze jej fundacji

Fundacja Jolanty Lange, która w latach PRL inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego, otrzymuje gigantyczne pieniądze od warszawskiego ratusza –...

zobacz więcej

Rafał Trzaskowski gościł w czwartek w Gdańsku na uroczystościach związanych z 31. rocznicą wyborów z 4 czerwca 1989 r. W czasie konferencji prasowej przypomniał, że wybory te sprawiły, iż „nagle wszyscy uwierzyli, że jest szansa prawdziwej odnowy, że jest szansa odbudować niepodległą Polskę”.

– I to, co wtedy, w tamtych dniach, było tak niesłychanie mobilizujące, to poczucie, że jesteśmy razem – powiedział Trzaskowski. Dodał, że dziś zauważa „bardzo podobne odczucia”.

W czasie przemówienia opowiedział m.in. o Emilu Barchańskim, najmłodszej ofierze stanu wojennego. – Emil Barchański wydawał gazetkę w naszym liceum, rzucał czerwoną farbą w pomnik Dzierżyńskiego. Został aresztowany przez SB. Bity, namawiany do oskarżania swoich kolegów – mówił kandydat KO na prezydenta.

W reakcji na jego słowa Woyciechowski zauważył, że Trzaskowski przeznaczył 2 mln zł na stowarzyszenie założone i kierowane przez byłą agentkę SB. Chodzi o wspieraną przez warszawski ratusz fundację Jolanty Lange, która zajmuje się m.in. promocją środowiska LGBT. W czasach PRL Lange była tajnym współpracownikiem SB; zajmowała się inwigilacją ks. Franciszka Blachnickiego.

Jednocześnie okazało się, że Trzaskowski zapomniał o wypadającej wczoraj rocznicy śmierci Barchańskiego. Zdaniem kandydata KO został on utopiony 5 czerwca, a rocznica jego śmierci „będzie za kilka dni”. Barchański zginął tymczasem 3 czerwca 1982 r.; 5 czerwca odnaleziono natomiast nad Wisłą jego ciało.

źródło:
Zobacz więcej