Po co wotum zaufania? Politolog wyjaśnia: Są dwa aspekty

Sejm za rządem Morawieckiego (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Dlaczego premier Mateusz Morawiecki poprosił Sejm o udzielenie jego rządowi wotum zaufania? Prof. Rafał Chwedoruk, politolog z UW w rozmowie z portalem tvp.info wskazuje na dwa aspekty tego działania. Zaznacza też, że „zmniejszyła się szara strefa między PO i PiS”.

PiS: Zaproponujemy, jak ujawnić zarobki członków zarządów spółek miejskich w Warszawie

– Postanowiliśmy zaproponować rozwiązania, które mają doprowadzić do ujawnienia, jak zarabia się w spółkach miasta stołecznego Warszawy –...

zobacz więcej

Sejm w czwartkowym głosowaniu udzielił wotum zaufania rządowi Mateusza Morawieckiego. „Za” głosowało 235 posłów, 219 było przeciw, 2 wstrzymało się od głosu.

Jak wynika z informacji na stronie Sejmu, wniosek o wotum zaufania dla rządu poparło 235 posłów PiS; przeciw opowiedziało się 134 posłów KO, 48 posłów Lewicy, 28 parlamentarzystów klubu PSL-Kukiz’15 i 9 posłów Konfederacji.

Jak tłumaczył wcześniej Mateusz Morawiecki, poprosił o wotum zaufania po rozmowie z prezydentem Andrzejem Dudą, który zaproponował mu, „żeby przeciąć ten festiwal awantur, który próbuje urządzać opozycja”.

O to, dlaczego akurat w tym momencie rząd poprosił o wotum zaufania, zapytaliśmy politologa z Uniwersytetu Warszawskiego prof. Rafała Chwedoruka.

Sejm zdecydował. Głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Morawieckiego

Sejm udzielił wotum zaufania gabinetowi premiera Mateusza Morawieckiego. Szef rządu zawnioskował o to w czwartek, po rozmowach z prezydentem...

zobacz więcej

W ocenie eksperta sprawa ma dwa aspekty. – Pierwszy i najważniejszy związany jest z tym, że w poprzedniej kadencji stabilność rządu stałą się jednym z czynników przyciągających do PiS wielu wyborców, także odległych od prawicy – wskazuje nasz rozmówca.

Profesor jest zdania, że czynnik ten odegrał także pewną rolę w początkach pandemii, kiedy notowania prezydenta Andrzeja Dudy i rządu poszły w górę, kiedy „ludzie skierowali się w stronę rządu ze względu na poczucie zagrożenia”.

– Wszystko to kontrastowało z doświadczeniem prawicy lat 90. i z początku XXI wieku, gdzie wewnętrzne konflikty były nieustanne – wskazuje. Profesor Chwedoruk mówi też, że „deregulacja Zjednoczonej Prawicy zaczęła się od wystąpienia szefa Porozumienia Jarosława Gowina i wszystkie te zdobycze unicestwiła”. – Efekt konsolidacji wokół rządzących zaczął szybko wygasać – kwituje.

Zaznacza, że wotum zaufania to próba pokazania w kontekście kampanii wyborczej, „że prawica wciąż jest całością i jest w stanie panować nad Sejmem i rządzić państwem”.

Prezydencki minister o tym, komu będzie przysługiwał dodatek solidarnościowy

Dodatek solidarnościowy będzie świadczeniem przyznawanym maksymalnie na trzy miesiące w okresie od 1 czerwca do 31 sierpnia 2020 r. Jego wysokość...

zobacz więcej

– Drugi aspekt. Ostatnia kampania wyborcza przyniosła paradoksalne rezultaty. PiS wyraźnie wygrał wybory, ale że wszystkie komitety weszły do Sejmu, to przewaga PiS wyniosła tylko 5 mandatów, w tym 36 posłów, niebędących członkami PiS. Wiadomo było, że dojdzie do napięć – mówi politolog.

W jego opinii sytuacja, w której do „poważnej gry wróciła PO poprzez kandydaturę Rafała Trzaskowskiego, spowodowała, że szara strefa między PiS i PO zniknęła. Kosiniak-Kamysz przestał być pretendentem do II tury wyborów, to osłabiło Gowina – ocenił, przypominając o jego wystąpieniu z szefem PSL w Sejmie.

– Teraz wotum nieufności zmusza każdego w Zjednoczonej Prawicy do opowiedzenia się, że w obecnej sytuacji niezbyt mają dokąd politycznie pójść – ocenił w rozmowie z portalem tvp.info prof. Chwedoruk.

źródło:
Zobacz więcej