Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Ktoś ukradł pół miliona pszczół

Właściciele zajmują się pszczelarstwem od 20 lat (fot. Shuttertstock/JuliLeo)

Złodzieje zakradli się w nocy i zabrali ule, w których było pół miliona pszczół. – Ryczałam cały dzień, nie mogłam się pozbierać – powiedziała Renata Rudolf, właścicielka „Księżycowej Pasieki”. Do zdarzenia doszło z 1 na 2 czerwca w Wólce Dworskiej w woj. mazowieckim.

Był poszukiwany. Wpadł przez bokserki

Policjanci z Tuszyna (woj.łódzkie), którzy zostali wezwani do kradzieży bokserek z firmy wysyłkowej ustalili, że 22-letni złodziej bielizny był...

zobacz więcej

Sprawców nie udało się złapać. Sprawę bada policja. – Z informacji uzyskanych w naszym kole pszczelarskim w Piasecznie wiemy również, że to nie pierwsza kradzież uli okolicy – poinformował drugi Paweł Ejneberg, który prowadzi rodzinną pasiekę od prawie 20 lat. – To robią ludzie, które muszą trochę się na tym znać – zaznaczyła Rudolf.

Właściciele już od trzech lat zostawiali w Wólce Dworskiej swoje ule na polach w okolicach Konstancina-Jeziorny. Było to dobre miejsce dla nich, ponieważ uprawiany jest tam rzepak. Zgodę otrzymali od Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

– W tym roku również wywieźliśmy 12 rodzin pszczelich, ostatnia nasza wizyta na rzepaku była w piątek 29 maja. Pszczoły ładnie pracowały na kwitnącym rzepaku i nic nie zapowiadało tego, co nas spotka. We wtorek pojechaliśmy na pasieczysko i niestety zostaliśmy wywrócone stojaki i brak części naszych uli, ktoś je nam ukradł – przekazał Ejneberg.

Każdy ma ją w domu. Podobno może nas ochronić przed kradzieżą auta

Funkcja bezkluczykowego otwierania aut na pewno robi wrażenie, jednak ma i swoje wady. Złodzieje samochodów włamują się m.in. przechwytując sygnał...

zobacz więcej

Według informacji uzyskanych od okolicznych mieszkańców wynika, że w godzinach wieczornych na drodze prowadzącej do pasieki, widziano samochód dostawczy.

– Nie wiem, czy da się odzyskać skradzione ule. Oby pszczoły tam mieszkające żyły i oby służyły komuś dalej – skomentowała Rudolf.

Pszczelarze proszą o pomoc wszystkich świadków zdarzenia. – Rodzina pszczela to jest jak członek rodziny, prawdziwy pszczelarz dba, pielęgnuje, troszczy się i małymi kroczkami powiększa to, co ma, dlatego każda strata, a w tym przypadku kradzież, to jest straszna rzecz – podkreśliła właścicielka.

źródło:
Zobacz więcej