Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Straszą Polaków. „Kreml doprowadzony do szaleństwa. Włączają się w kampanię”

Teren budowy kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej (fot. PAP/Adam Warżawa)

Rosyjska propaganda nie ustaje w próbach powstrzymania przekopu Mierzei Wiślanej. Aktywiści w Polsce pochwalili się właśnie wywiadem w Sputniku, a do sieci trafiły kolejne teorie, które mają wzbudzić lęk mieszkańców Pomorza m.in. przed zalaniem Elbląga. – Jest to sposób, by stymulować agendę polityczną w Polsce i włączać się w kampanię wyborczą. Spodziewam się kolejnych takich ataków – mówi portalowi tvp.info Stanisław Żaryn, rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych.

30 milionów miesięcznie. Rachunek dla Trzaskowskiego za wstrzymanie inwestycji

Średnio 30 milionów złotych miesięcznie – tyle wynoszą koszty inwestycji płacone zgodnie z budżetem od października zeszłego roku za prace...

zobacz więcej

„To jest farsa i traktowanie budżetu państwa jak skarbonki do realizacji celów politycznych” – narzekają w prorosyjskim Sputniku przedstawiciele Obozu dla Mierzei Wiślanej. Aktywiści przekonują, że projekt jest nieopłacalny, a w czasach epidemii rząd powinien skupić się na czymś innym. W sieci krążą też opinie, że przekop może doprowadzić do zalania Elbląga, a Polska „utopi miliardy złotych”.

– Projekt przekopu od początku był w obszarze zainteresowań Federacji Rosyjskiej. Zarówno na poziomie formalnym, jak i informacyjnym Kreml stara się utrudnić zrealizowanie tego projektu. Dzisiaj widzimy zintensyfikowanie różnych działań wymierzonych w przekop oraz to, że rosyjska propaganda wykorzystuje przy tym temat koronawirusa i kryzysu ekonomicznego – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info Stanisław Żaryn.

Rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych przypomina, że jeden z portali szerzących dezinformacje na potrzeby takich działań sfabrykował ostatnio polskiego eksperta, który był cytowany jako rzekomy przeciwnik zrealizowania przekopu w obecnych warunkach. – Miał twierdzić, że w obliczu pandemii nie jest to projekt pilny i potrzebny, a co najmniej taki, który można odłożyć na późniejsze czasy. Wydaje się, że ta walka informacyjna będzie trwała – dodaje ekspert.

Nasz rozmówca podkreśla, że jest to stałe narzędzie oddziaływania Kremla na Polskę. – Widzimy też, że jest to sposób, by stymulować agendę polityczną w Polsce i włączać się w kampanię wyborczą. Spodziewam się kolejnych takich ataków wymierzonych w ten projekt – ocenia. W opinii Stanisława Żaryna „Polska uszczelnia swoją niepodległość od Rosji i doprowadza Kreml do szaleństwa”.

Przełomowe sondaże. Duda z szansą na zwycięstwo w I turze

Najnowsze sondaże pokazują, że Andrzej Duda mógłby wygrać już w I turze. – Musiałby dystansować się od personalnych ataków, na czym skupia się...

zobacz więcej

Przypomnijmy, że prezydent Andrzej Duda osobiście pojawił się ostatnio w miejscu przekopu Mierzei Wiślanej. Również w kolejnych dniach podkreślał, że jest to ważny projekt gwarantujący, iż „nikt nie będzie musiał więcej prosić Rosjan o zgodę, czy może wpłynąć na Zalew Wiślany.” – Co to jest za pełna suwerenność, jeżeli ja muszę kogoś pytać, czy mogę wpłynąć na moje wody – komentował.

Teraz aktywiści z Obozu dla Mierzei Wiślanej krytykują w prorosyjskim portalu, że Andrzej Duda nie przyjął od nich 16 tys. podpisów zebranych pod petycją o przerwanie budowy.

„Granica między urzędnikami państwowymi, a obywatelami wydaje się w tym momencie jak nigdy dotąd nieprzekraczalna” - stwierdzili.

Przypomnijmy, że dzięki realizacji przekopu Polska nie tylko uniezależni się od Rosji, ale także znacznie skróci trasę między Elblągiem, Gdańskiem i Gdynią, postawi na bardziej przyjazny środowisku transport morski, zwiększy ochronę przeciwpowodziową oraz nada impuls rozwoju w regionie.

Średnio 30 milionów złotych miesięcznie – tyle wynoszą koszty inwestycji płacone zgodnie z budżetem od października zeszłego roku za prace wykonywane na Mierzei Wiślanej. – Te środki przepadłyby, gdyby zamrozić teraz inwestycję – mówił ostatnio portalowi tvp.info dyrektor Michał Kania z Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Wstrzymanie prac ,w razie zwycięstwa w wyborach prezydenckich, zadeklarował Rafał Trzaskowski z PO.

źródło:
Zobacz więcej