RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wraca afera melioracyjna. Były sekretarz generalny PO przyjął łapówkę?

Po przerwie spowodowanej pandemią na sądową wokandę w Szczecinie wraca tak zwana afera melioracyjna. Proces dotyczy „ustawienia” 105 przetargów na 600 milionów złotych w okresie rządów PO-PSL. W środę wyjaśnienia składali senator Stanisław Gawłowski oraz jego siostrzeniec Sebastian L., oskarżony o poświadczenie nieprawdy w dokumentacji jednej z inwestycji w Darłowie.

Afera melioracyjna. Sprawa m.in. Gawłowskiego wraca na salę sądu

Kolejna rozprawa w wątku tzw. afery melioracyjnej, w której oskarżonym jest m.in. senator Stanisław Gawłowski, zaplanowana została na środę. Sprawa...

zobacz więcej

Przetargi organizował Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. Wśród oskarżonych są między innymi ówczesny dyrektor Zarządu Melioracji Tomasz P., były wiceminister środowiska, sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski z Koszalina - obecnie senator niezależny, były starosta koszaliński Roman S.

Na środę było zaplanowane składanie wyjaśnień przez oskarżonych.

Gawłowski powiedział, że nigdy nie wpływał na przetargi rozgrywane i odbywane w Zarządzie Melioracji, ani nie interesował się rozstrzygnięciami przetargów. Przesłuchiwany w środę był także siostrzeniec senatora, Sebastian L., oskarżony o poświadczenie nieprawdy w dokumentacji jednej z inwestycji w Darłowie. Według prokuratury, podpisał protokół odbioru końcowego, mimo tego, że budowa nie była jeszcze zakończona.

Sebastian L. nie przyznał się do winy, twierdząc, że nie sporządzał protokołu, a podpisał go na prośbę przedsiębiorcy Krzysztofa B., u którego pracował jako kierownik robót. Ten miał go zapewnić, że roboty są zakończone.

Siostrzeniec Stanisława Gawłowskiego wyjaśniał, że Krzysztof B. miał kłopoty z pieniędzmi, długo nie płacił mu wynagrodzenia, narzekali na niego także podwykonawcy. Zaznaczył także, że B. często namawiał go na umawianie spotkań z jego wujem.

– Inicjatywa rozmowy z moim wujkiem zawsze wychodziła od B., to było nachalne i perfidne, chciał się spotykać co kilka dni, można powiedzieć, że w 90 proc. chciał umawiać spotkania za moim pośrednictwem – mówił L.

Jak mówił na antenie TVP Info dziennikarz śledczy Radia Szczecin Tomasz Duklanowski, według prokuratury Tomasz P. stał na czele zorganizowanej grupy przestępczej, która „ustawiła” 105 przetargów na kwotę 600 mln zł.

Powróciła też sprawa wpisującego się w aferę melioracyjną projektu budowy wrót sztormowych na Kanale Jamneńskim. Wg informacji Duklanowskiego, w tym przypadku przetarg został „ustawiony” pod biznesmena, który był przyjacielem Stanisława Gawłowskiego.

– Chodzi o Krzysztofa B., który wręczył Stanisławowi Gawłowskiemu 400 tys. zł po to, żeby ten przetarg wygrać – stwierdził dziennikarz Radia Szczecin.

źródło:
Zobacz więcej