Wybory 2020

Jak głosować w specjalnym reżimie sanitarnym [PORADNIK]

„Ogłoszenie najwcześniej jutro”. Terlecki o terminie wyborów

– Ogłoszenie najwcześniej jutro, bo to jednak jeszcze trochę musi potrwać, ale jutro, jeżeli termin zostanie ogłoszony i cały kalendarz wyborczy tym samym stanie się dostępny nam wszystkim, to będziemy mogli wtedy zaplanować restart kampanii wyborczej – powiedział wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki, odnosząc się do terminu wyborów prezydenckich 2020 r.

Ustawa o wyborach. Sejm podjął decyzję

Sejm przyjął część poprawek Senatu do ustawy ws. organizacji wyborów prezydenckich w 2020 r. Izba odrzuciła poprawki m.in. o 10 dniach na zebranie...

zobacz więcej

– 28 czerwca to jest w tej chwili najbardziej prawdopodobna data – dodał Terlecki.

Sejm przyjął część poprawek Senatu do ustawy ws. organizacji wyborów prezydenckich w 2020 r. Izba odrzuciła poprawki m.in. o 10 dniach na zebranie podpisów oraz o możliwości składania podpisów elektronicznych z poparciem dla kandydatów.

Ustawa została skierowana do podpisu prezydenta. Na jej podstawie marszałek Sejmu wyznaczyć ma nowy termin wyborów prezydenckich.

Terlecki skomentował również kandydaturę Rafała Trzaskowskiego na fotel prezydenta.

– Platforma myliła się wystawiając panią Kidawę-Błońską, teraz brnie w kandydata, który rzeczywiście wykorzystuje ten moment świeżości, ale zobaczymy, jak będzie za dwa tygodnie – mówił Terlecki.

– Popełnia dramatyczne błędy. Jeżeli słyszę z ust kandydata na prezydenta, że trzeba likwidować największe inwestycje rozwojowe w Polsce, likwidować, no chyba na życzenie nadchodzące z zagranicy – Rosjanie bardzo nie chcą przekopu Mierzei, Niemcy z pewnością bardzo nie chcą budowy wielkiego lotniska, więc jeżeli kandydat na prezydenta pozwala sobie na to, żeby móc go posądzić o to, że zabiega o poparcie z zagranicy i że to jest dla niego rozstrzygające, a nie ogląda się na interes Polski, no to bardzo trudno takiego kandydata poważnie traktować – powiedział.

– Myślę, że w ciągu najbliższych dni wyborcy dojdą do takiego wniosku, że nie jest to kandydat, który może służyć rozwojowi Polski – dodał.

źródło:
Zobacz więcej