Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Trzaskowski już nie mówi o ślubach homoseksualnych. „Chce dotrzeć do prawicy” [WIDEO]

Jeszcze 2 lata temu Rafał Trzaskowski marzył o udzieleniu ślubu osobom tej samej płci. Teraz mówi tylko o związkach partnerskich. Skąd ta zmiana? – Prezydent Warszawy szuka również elektoratu po prawej stronie sceny politycznej. Nie jest tajemnicą, że będzie chciał docierać do centrum, prawicy i jest kandydatem umiarkowanej prawicy, ale jednak prawicy. Nie może sobie więc pozwolić na śmiałe deklaracje związane ze światopoglądem – powiedział portalowi tvp.info Tomasz Trela, szef sztabu wyborczego Roberta Biedronia.

CPK, LGBT i „milion drzew”. Pytania portalu tvp.info, na które Trzaskowski nie odpowiedział

Kandydata Koalicji Obywatelskiej zapytaliśmy o kilka istotnych kwestii, na które odpowiedzi do tej pory unikał. To: szczegóły jego propozycji...

zobacz więcej

– Łatwiej było zabiegać o wyborców w Warszawie, posługując się takimi sloganami. Trudniej jest zabiegać o wyborców z małych miejscowości albo z polskich wsi, bazując na takich postulatach – dodał Trela. W ocenie posła Lewicy wyborcy naprawdę zainteresowani prawami dla mniejszości seksualnych powinni wybrać Roberta Biedronia, a nie Rafała Trzaskowskiego, który chce przypodobać się wszystkim.

– Przed wyborami jest tak, że wielu kandydatów próbuje podszywać się pod kandydata Lewicy, natomiast w tych wyborach kandydatem Lewicy jest tylko i wyłącznie Robert Biedroń. Robert Biedroń mówi bardzo wyraźnie, że najpierw związki partnerskie, później równość małżeńska. Nie ma dzisiaj na wokandzie kwestii adopcji dzieci przez pary tej samej płci. Na to pewnie przyjdzie czas i dyskusja za kilka lat – stwierdził szef sztabu wyborczego Roberta Biedronia.

29 maja 2018 roku ówczesny kandydat na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski był pytany przez Monikę Olejnik w TVN24 o małżeństwa osób tej samej płci. – Ja uważam, że kwestia dotycząca związków partnerskich dotyczy praw obywatelskich. Bardzo chciałbym być pierwszym prezydentem Warszawy, który takiego ślubu mógłby udzielić. To są moje osobiste przekonania – zadeklarował.

O wypowiedź sprzed dwóch lat pytaliśmy Trzaskowskiego na konferencji prasowej. Pytania odczytywał jednak z SMS-ów rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec. Kandydat PO na prezydenta nie odpowiedział, czy dzisiaj nadal mówiłby o ślubach osób tej samej płci. – Ja zawsze mówiłem i za każdym razem odpowiadam na to samo pytanie, bo ono się pojawia na każdej konferencji prasowej. Tak, jestem zwolennikiem związków partnerskich i od wielu, wielu miesięcy o tym mówię. Uważam też, że większa część naszego społeczeństwa jest dokładnie tego samego zdania – tłumaczył.

„Pan Sabina” popiera Trzaskowskiego. „Działa w lepszy sposób niż Biedroń” [WIDEO]

Znany z protestów przedsiębiorców transseksualista Norbert Bobin, który przedstawia się jako „Pan Sabina”, poparł kandydata PO na prezydenta. –...

zobacz więcej

Dlaczego prezydent Warszawy nie mówi już o ślubach homoseksualnych? – Doradcy powiedzieli Trzaskowskiemu, że polskie społeczeństwo nie chce takich nowinek, jest dosyć konserwatywne i że to mogłoby obniżyć jego szanse w wyborach. Zapewne dzień po wyborach do swoich pomysłów rewolucji obyczajowej wróci. Strzeżcie się wyborcy, bo głosując na rzekomo umiarkowanego Rafała Trzaskowskiego możecie zagłosować na obyczajowego radykała i ultrasa – argumentował eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki.

– Na dzisiaj nie ma takiego tematu. Zdaje się, że nie są prowadzone żadne prace legislacyjne w tym kierunku. Wydaje mi się, że to jest takie sztuczne podbijanie piłeczki. Aczkolwiek każdy ma prawo do własnych poglądów, jak Rafał Trzaskowski. O poparcie lub nie dla konkretnych sytuacji zawsze trzeba pytać kandydata – mówił poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń. Zwróciliśmy mu uwagę, że Trzaskowski unika dzisiaj jasnych odpowiedzi. – To jest kolejny taki moment, kiedy odwraca się uwagę od tego, co się dzieje naprawdę, od afery maseczkowej – zmienił temat Suchoń.

– Myślę, że Rafał Trzaskowski dobrze wyczuwa, że to będzie jego podstawowy problem w drugiej turze, jeśli do niej wejdzie. Pytania o to wszystko, co dotyczy spraw światopoglądowych w kontekście miasta stołecznego Warszawy, karta LGBT, wypowiedzi pana Rabieja. Ja również mogę zadeklarować, że o ile Rafał Trzaskowski nie zadeklaruje jasno, że nie będzie jako prezydent forsował tych rzeczy, to ja nie oddam głosu na pana prezydenta Andrzeja Dudę, ale pójdę do wyborów i oddam pustą kartkę – powiedział senator PSL Jan Filip Libicki.

źródło:
Zobacz więcej