Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

PO nagle zmieniła strategię. „Dotarły do nich wyniki sondaży”

Stanisław Karczewski o zamieszaniu w Senacie (fot. PAP/Paweł Supernak)

Po wielu tygodniach sporu senatorzy otworzyli drogę do przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Chociaż marszałek Tomasz Grodzki chciał dalszego odkładania daty głosowania, jego wizja upadła. – W PO było wiele podziałów. W końcu dotarły do nich wyniki sondaży pokazujące, że Polacy mają dość kłótni, sporów i przeciągania kampanii – mówi portalowi tvp.info Stanisław Karczewski, senator PiS.

Plan Grodzkiego runął. „Opóźnienie publikacji uchwały PKW racjonalne”

Prace ws. wyborów prezydenckich wreszcie nabierają tempa. Politycy PSL i Lewicy wycofali poprawki blokujące porozumienie w Senacie, Platforma obala...

zobacz więcej

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki skutecznie uniemożliwiał przeprowadzenie wyborów 10 maja, a następnie przekonywał, że głosowanie nie powinno się odbyć również na przełomie czerwca i lipca. A jednak w poniedziałek w nocy Senat przyjął ustawę o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku.

– Spory w Senacie, w Koalicji Obywatelskiej i w samej PO świadczą o tym, że były tam bardzo duże napięcia. Ścierały się różne frakcje. Część polityków wspierała panią Kidawę-Błońską, potem dążyli do zmiany kandydata na prezydenta. W końcu jedni chcieli głosowania przed wakacjami, a inni na jesieni – zdradza nam Stanisław Karczewski, były marszałek Senatu.

RAPORT: KAMPANIA 2020

Polityk ocenia, że Tomasz Grodzki „stosował obstrukcję, by Platforma miała możliwość wymiany kandydata na prezydenta, a potem w partii opozycyjnej zapanował chaos”.

– W PO było wiele podziałów. W końcu dotarły do nich wyniki sondaży pokazujące, że Polacy mają dość kłótni, sporów i przeciągania kampanii. Dla Polaków kluczowe są teraz walka z koronawirusem i kryzysem gospodarczym – podkreśla.

Nitras „zaatakował” wiceministra. Emocje na pokładzie lotu do Szczecina

„Pierwszy samolot po odmrożeniu lotów krajowych opóźniony, bo pan minister Horała udziela na pokładzie kolejnego wywiadu” - napisał w sieci...

zobacz więcej

Stanisław Karczewski ocenia, że Tomasz Grodzki wielokrotnie zmieniał zdanie, ale jest to „cecha wspólna w PO”.

– To samo robił przecież Rafał Trzaskowski. Najpierw brutalnie zmieniał nazwę ulicy Lecha Kaczyńskiego na Armii Krajowej, a za chwilę twierdził, że jako nowy prezydent wystąpi do warszawskiego ratusza o nadanie ulicy imienia Lecha Kaczyńskiego. Tak samo zmieniał zdanie ws. Mierzei Wiślanej czy programu 500 Plus. To pokazuje brak wizji Polski i to właśnie jest najtragiczniejsze – stwierdził.

Senator ocenił, że dla PiS ważna jest ambitna wizja Polski, a opozycji zależy wyłącznie na pokazaniu się w Unii Europejskiej.

– Znamienny był tweet Rafała Trzaskowskiego, w którym przekonywał, że ambitna Polska nie jest potrzebna. Kiedyś błędnie krytykował, a teraz te nietrafione wizje przedstawia znów, gdy mówi choćby o odwołaniu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Dla niego Polska nie musi się rozwijać i wystarczy, że będzie wchłonięta w Europę – komentuje.

Senatora PiS zapytaliśmy, czy wybory 28 czerwca są już przesądzone, czy możemy spodziewać się kolejnych protestów Platformy Obywatelskiej.

– Gdy nie ma się wizji Polski, to podnosi się emocje. Wszystko wskazuje jednak na to, że Platforma nie ma już ruchu. Pani marszałek Elżbieta Witek zgodnie z prawem najdalej za 13 dni wyznaczy termin wyborów. Z podaną przez nią datą wszystkie formacje muszą się zgodzić – zapewnia.

źródło:
Zobacz więcej