Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Minister edukacji: Nie widzę powodu, by automatycznie podnosić uczniom stopnie

Od 12 marca zawieszone są zajęcia stacjonarne w szkołach (fot. PAP/Darek Delmanowicz)

– Nie widzę powodu, żeby automatycznie podnosić uczniom stopnie – powiedział we wtorek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski, odnosząc się do propozycji rzecznika praw dziecka. Apeluję do nauczycieli, aby wystawiali sprawiedliwe, obiektywne oceny – dodał szef MEN.

MEN: Przed wakacjami uczniowie nie powrócą już do szkół

Do 26 czerwca, czyli do końca zajęć dydaktycznych, będzie realizowane kształcenie na odległość; przed wakacjami nie będzie przywróconych...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak ocenił, że „uczniowie ponieśli największe konsekwencje zdalnej edukacji”, wprowadzonej w związku z epidemią koronawirusa. Zaapelował w związku z tym, aby oceny dla wszystkich uczniów na koniec roku były „plus jeden”, tak „żeby wszyscy mieli promocję do następnej klasy”.

O ten apel pytany był w RMF FM minister edukacji. – Apeluję do nauczycieli, aby wystawiali sprawiedliwe, obiektywne oceny – powiedział Piontkowski. – Nie widzę powodu, żeby automatycznie podnosić każdemu stopnie. Co zrobić z tymi, którzy zasługują na szóstkę? Siódemki już nie ma – dodał.

Szef MEN pytany, ile dzieci będzie miało problem z oceną na koniec roku w związku ze zdalnym nauczaniem, odpowiedział, że badanie tej kwestii jest zadaniem samorządów.

– Zgodnie z przepisami prawa, gdy dziecko nie realizuje obowiązku szkolnego, to najpierw wychowawca i dyrektor szkoły interweniują u rodziców, próbując doprowadzić do tego, żeby dziecko uczęszczało do szkoły. Gdy to nie pomaga, wójt, burmistrz, prezydent miasta powinien interweniować i nawet z udziałem policji doprowadzić do tego, żeby uczeń realizował obowiązek szkolny – wyjaśnił minister.

Dyrektor zdecyduje o formie i terminie wydania świadectw uczniom

O formie i terminie wydania uczniom świadectwa zdecyduje dyrektor szkoły. Może ustalić odbiór świadectw w trybie indywidualnym, może wyznaczyć...

zobacz więcej

Jak dodał, są samorządy w Polsce, które nie mają z tym problemów, a są takie, które „mówią, że zdiagnozowały 50 czy 100 uczniów, jak niedawno prezydent Poznania”.

W samej Warszawie jest ponad 600 przypadków uczniów nie uczących się zdalnie. – Trzeba zapytać prezydenta Trzaskowskiego, co zrobił, aby sprawdzić, co dzieje się z tymi dziećmi i z tymi młodymi ludźmi – powiedział minister.

Dopytywany, czy ministerstwo prowadzi monitoring dotyczący tego, ile dzieci pozostało poza systemem edukacji, odpowiedział, że resort przede wszystkim sprawdza, czy „w szkołach odbywa się kształcenie na odległość”.

– To systematyczne sprawdzamy. Kuratorzy w ramach nadzoru odeszli od tego tradycyjnego sprawdzania, co się dzieje w szkołach, takiego czysto biurokratycznego i raczej mają wspomagać dyrektorów szkół i nauczycieli, czy realizowane jest kształcenie na odległość – powiedział Piontkowski.

źródło:
Zobacz więcej