Będzie prośba do ministra o wyjaśnienie sprawy zajęć z „taktyki miejskiej”

Wiceministra zapytano o instytucję prowadzącą zajęcia z „taktyki miejskiej” (fot. PAP/Marcin Obara)

Zwrócę się do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego, żeby tę sprawę wyjaśnić – zapowiedział w telewizji „Republika” wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, pytany o instytucję kultury Biennale Warszawa prowadzącą zajęcia z „taktyki miejskiej”.

W Warszawie szkolą anarchistów? Trzaskowski: Miasto ma być różnorodne

zobacz więcej

W ubiegłym tygodniu portal „Życie Stolicy” napisał, że stołeczny ratusz przeznaczył 3,6 mln zł na instytucję „szkolącą anarchistów z »taktyki miejskiej/ulicznej gimnastyki«”. Zajęcia te – jak wyjaśniono – prowadzone były w ramach Społecznej Szkoły Antykapitalizmu, organizowanej przez Biennale Warszawa.

W piątek na konferencji zorganizowanej pod siedzibą instytucji Biennale Warszawa b. warszawscy radni, a obecni wiceministrowie Sebastian Kaleta i Jacek Ozdoba pytali prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o kontrolę nad działalnością Biennale Warszawa i wnioskowali o rozważenie odwołania dyrektora placówki.

Kaleta zaznaczył, że pojęcie „taktyki miejskie” należy do kategorii pojęć militarnych, a – jak mówił – „skrajna lewica znana jest z tego, że ma swoje bojówki, czemu niejednokrotnie dała wyraz również na ulicach Warszawy”.

Po konferencji głos zabrał przyglądający się jej dyrektor placówki Paweł Wodziński, przekazując dziennikarzom oświadczenie, w którym wyrażono sprzeciw wobec medialnej nagonce, przekłamaniom i manipulacjom na temat programu „Społeczna Szkoła Antykapitalizmu”.

Pytany o zajęcia z „taktyki miejskiej” powiedział, że nie służyły one propagowaniu przemocy. –Były warsztatami antyprzemocowymi i antydyskryminacyjnymi. Uczyły uczestników, jak bronić się przed agresją, także skrajnie prawicowych grup działających na ulicach miast – powiedział dyrektor.

Trzaskowski nie chciał rozmawiać o Antifie. „W gruncie rzeczy ją popiera” [WIDEO]

Od kilku dni w USA płoną samochody i są plądrowane sklepy. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski nie chciał jednak zdradzić, czy popiera protesty...

zobacz więcej

W poniedziałek do sprawy odniósł się także wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. –Zwrócę się do pana ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego (...), żeby tę sprawę wyjaśnić – zapowiedział na antenie telewizji „Republika”. Jak dodał, jeśli rzeczywiście jest tak, jak aktualnie opisuję się tę sprawę w domenie publicznej, to – w jego ocenie – jest to „finansowanie działań, które mogą wręcz naruszać prawo i być propagowaniem metod o charakterze totalitarnym”. – Bo trudno inaczej określić te lewackie działania w stylu roku '68, niż działania o charakterze właśnie lewackim i w ostateczności totalitarnym. To jest po prostu neokomunizm – ocenił.

Wcześniej, głos w tej sprawie zabrała także wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska. – To jest skandal, że wykorzystuje się sytuację polityczną do manipulacji, szykanowania instytucji kultury, która prowadzi wiele bardzo ważnych działań – podkreśliła. Jej zdaniem dokonano manipulacji poprzez dopisanie „własnych, wykreowanych scenariuszy do tytułu warsztatów”.

Odnosząc się do zarzutu, zgodnie z którym dotacja na warszawskie Biennale mogłaby trafić np. na cele związane z powstaniem warszawskim Kaznowska podkreśliła, że w tej sprawie „odsyła do oficjalnych dokumentów”, które można znaleźć na stronie miasta. – Wsparcie dla powstańców to 6 mln zł nagród, obchody rocznicy powstania warszawskiego to prawie 3 mln zł, wsparcie dla Muzeum Powstania Warszawskiego to w tym roku 13 mln zł – wymieniła. Jak dodała, Biennale otrzymuje dotację na poziomie ok. 2,1 mln zł. 

źródło:

Zobacz więcej