Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Reklamy w stolicy i Agora. W tle hejterska akcja przeciwko Szumowskiemu

Plakaty wymierzone w Łukasza Szumowskiego pojawiły się przed weekendem na przystankach należącej do Agory spółki AMS (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik; Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)

Hejterskie plakaty z wizerunkiem ministra Łukasza Szumowskiego pojawiły się w Warszawie na przystankach należącej do Agory spółki AMS. Firma twierdzi, że plakaty zawieszone zostały nielegalnie. Jednocześnie „Gazeta Wyborcza” (należąca do tej samej grupy kapitałowej) publikuje rozmowę z inicjatorami hejterskiej akcji. Powraca też sprawa uchwały krajobrazowej, którą na początku roku przyjęła Rada Warszawy. Sprawę badał UOKiK, zdaniem którego... mogła tworzyć monopol AMS. Uchylił ją – przy protestach Rafała Trzaskowskiego – wojewoda mazowiecki.

Sprawa plakatów wymierzonych w Szumowskiego. Głos zabrali Budka i stołeczny ratusz

– Według operatora wiat przystankowych plakaty dotyczące ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego zostały zawieszone nielegalnie, zostanie...

zobacz więcej

Dotyczące Łukasza Szumowskiego plakaty „Ewangelia wg Łukasza Sz.” zawieszono na części warszawskich przystanków w nocy z czwartku na piątek.

– Miasto wystąpiło do spółki o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Operator wiat przystankowych – spółka AMS poinformowała miasto, że zawieszone plakaty to nielegalna akcja, na którą nie wydano zgody – przekazała rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka.

Z deklaracją spółki nie współgra artykuł, który ukazał się w należącym także do Agory portalu „Gazety Wyborczej”. W całym tekście nie znalazła się informacja, że plakaty pojawiły się na wiatach należących do spółki AMS. Pojawiła się za to rozmowa z inicjatorami akcji, którzy szeroko – choć anonimowo – opisują motywacje swoich działań.

Plakaty wywołały sprzeciw polityków PiS. – Żądamy od prezydenta Trzaskowskiego, żeby nie dopuszczał do mowy nienawiści w Warszawie. Żądamy, żeby te plakaty jak najszybciej zostały usunięte i aby pan prezydent Trzaskowski zadbał o to, aby tego rodzaju grafik, plakatów w przestrzeni miejskiej nie było – zaapelował w sobotę szef KPRM Michał Dworczyk.

Zdaniem polityków Platformy Obywatelskiej hejterska akcja nie ma nic wspólnego z działaniami stołecznego ratusza. Przewodniczący ugrupowania Borys Budka ocenił, że łączenie tych kwestii z prezydentem Warszawy „jest obrzydliwe”. To nie pierwszy raz w tym roku, gdy kontrowersje pojawiają się w kontekście spółki AMS i Urzędu Miasta Warszawy.

UOKiK bada uchwałę krajobrazową. „Możliwy monopol jednej spółki”, należącej do Agory

Urząd Ochrony Konkurencji i Konkurentów prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie warszawskiej uchwały krajobrazowej. Obawy urzędu budzi...

zobacz więcej

W lutym wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł uchylił przyjętą 16 stycznia przez Radę Warszawy uchwałę krajobrazową. Wprowadzała m.in. duże ograniczenia w rozwieszaniu wielkich siatek reklamowych na budynkach oraz w ustawianiu dużych billboardów.

Podnoszono jednak, że na rynku reklamy zewnętrznej uchwała wprowadza monopol miasta i współpracujących z nim firm. Obawy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wzbudziła właśnie możliwość stworzenia monopolu jednej spółki – AMS z grupy Agora.

„W praktyce jedną z nielicznych dozwolonych form reklamy na obszarze Miasta Stołecznego Warszawy będą nośniki na przystankach komunikacji miejskiej, kontrolowane obecnie przez jednego dostawcę treści. Uchwała może skutkować umocnieniem pozycji konkurencyjnej, prowadzącym do powstania monopolu dla wieloletniego, wyłącznego zarządcy powierzchni reklamowej dostępnej na wiatach przystankowych komunikacji miejskiej” – podał w komunikacie z lutego 2020 roku UOKiK.

Urząd podnosił, że warszawska uchwała krajobrazowa może wzmocnić pozycję jednej firmy kosztem eliminacji z rynku innych przedsiębiorców, a tym samym prowadzić do ograniczenia dostępu do rynku reklamy zewnętrznej.

Przeciwko uchyleniu przez wojewodę mazowieckiego uchwały ostro protestował prezydent stolicy Rafał Trzaskowski i zapowiadał zaskarżenie decyzji do sądu administracyjnego.

źródło:
Zobacz więcej