Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Palcówka z jelenia i makaroniki dla córki. „GW” na zakupach z Trzaskowskim

Rafał Trzaskowski formalnie nie prowadzi kampanii wyborczej, a jednak postanowił w Poznaniu na zakupy zabrać ze sobą redaktora z „Gazety Wyborczej”. Dziennikarz poszedł w ślad za nim i oprowadzającym go prezydentem Jackiem Jaśkowiakiem, żeby przygotować relację z tego wydarzenia, wraz z informacją co kupił sobie Trzaskowski, co Jaśkowiak, a co Nitras, kto się pokłócił o noszenie „siat” i jak „zgodnie z Borysem Budką” opowiadali o złym PiS-ie. „Uzbierało się tego za ok. 200 zł. - Kiełbasę wyborczą wybierają! - śmiał się sprzedawca” – czytamy w tym specyficznym „reportażu”.

Radny pokazuje maila od Trzaskowskiego. „Nawet platformersi łapią się za głowę”

Zgłosiło się do mnie niezależnie trzech pracowników różnych urzędów, z których dwóch to wyborcy opozycji – jeden PO, a drugi Lewicy. Pokazali mi...

zobacz więcej

Mimo iż według prawa prowadzenie kampanii wyborczej jest obecnie nielegalne, nie przeszkadza to Rafałowi Trzaskowskiemu podróżować po Polsce, występować na konferencjach prasowych i atakować polskie władze. W piątek zamiast wypełniać obowiązki prezydenta Warszawy (kilka tygodni temu zadeklarował, że gdy nie będzie go w stolicy, to będzie brał urlop), odwiedził Wielkopolskę.

W Wolsztynie pozował do zdjęć w czapce konduktorskiej, później spotkał się z mieszkańcami Lusowa, Nowego Tomyśla i Grodziska Wielkopolskiego.

Prezydent Warszawy odwiedził też Zieloną Górę, gdzie m.in. mówił o pomocy firmom w kryzysie - co jest zaskakujące, biorąc pod uwagę, że w stolicy ponad 90 tys. przedsiębiorców cały czas czeka na wypłatę pieniędzy w ramach „tarczy antykryzysowej”.

„Gazetę Wyborczą” zaintrygowały zakupy Trzaskowskiego w Poznaniu, gdzie przy pomocy Jacka Jaśkowiaka uważnie doglądał wielkopolskich leberków i serów. 
teraz odtwarzane
Trzaskowki: Co tydzień robię zakupy na targowisku

Radna, u której zbierano nielegalne podpisy: Panowie z TVP weszli i się sami podpisali

W Warszawie zbierane są podpisy na listach poparcia dla kandydatury Rafała Trzaskowskiego – ustalił portal tvp.info. Jeden z czytelników przekazał...

zobacz więcej

Kandydat KO rozpoczął je od konferencji prasowej, na której ogłosił: „Koncentruję się na warzywach i owocach, bo drożyżna jest przerażająca”, po czym kupił sobie polędwicę z jelenia wędzoną na zimno, pieczoną kiełbasę z jelenia, tatar z jelenia we flaku, żebro z dzika z miodem i palcówkę z jelenia.

Zakupy polityka PO na tyle mocno poruszyły „GW”, że postanowiła opublikować specjalną relację z tego wydarzenia. „Najwięcej czasu w sobotni poranek politycy PO spędzili przed straganem pana Mirka, handlarza dziczyzną z Lubuskiego. – Pan Rafał? Nie poznałem pana w tej masce – zdziwił się kupiec na widok Rafała Trzaskowskiego. Jacka Jaśkowiaka dobrze kojarzy. Jak zapewnia, prezydent Poznania robi u niego zakupy w niemal każdą sobotę” – czytamy w artykule red. Nosala, który podaje nawet listę zrobionych przez prezydenta Warszawy zakupów:

• polędwica z jelenia wędzona na zimno,

• klasyczna kiełbasa z jelenia (pieczona),

• tatar z jelenia we flaku,

• żebro z dzika z miodem,

• żurek myśliwski,

• palcówka z jelenia („ma dużo aminokwasów, dużo energii daje” - podpowiada sprzedawca),

• a dla wnuczki prezydenta - parówki.

„Uzbierało się tego za ok. 200 zł. – Kiełbasę wyborczą wybierają! – śmiał się inny sprzedawca. Potem jeszcze Jacek Jaśkowiak wybrał dla gościa z Warszawy chleby, które sam zawsze kupuje (żytnie, kresowy i gospodyni, ręczna, rzemieślnicza robota piekarni z Nowego Tomyśla), a także słodkie makaroniki (dla córki prezydenta Warszawy), zielony mix rukoli, brokułu i kalarepy (dla Sławomira Nitrasa) oraz pyłek pszczeli („dla zdrowia” – jak zapewniał kupiec). Gdy po dłuższej chwili prezydenci Poznania i Warszawy doszli do porozumienia, kto ma być tragarzem („Siaty daj, bo to nie wypada, byś nosił”. „Nie, nie. Daj mi jedną”), potem już zgodnie – razem z Borysem Budką – opowiadali o roli samorządu i pilnowaniu, by PiS „nie ukradł wyborów” – napisał przejęty red. Bartosz Nosal z „Gazety Wyborczej”.

źródło:
Zobacz więcej