Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Dziennikarze zaatakowani podczas relacjonowania protestu przed Białym Domem

Demonstracja przed Białym Domem w Waszyngtonie (fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO)

Ekipa telewizji Fox News została zaatakowana podczas relacjonowania protestu przed Białym Domem. W USA trwa fala demonstracji po śmierci w Minneapolis z rąk policji czarnoskórego mężczyzny.

Stany Zjednoczone w ogniu. Na nagraniach bojówki Antify [WIDEO]

W USA na sile przybierają protesty wzburzonych śmiercią George'a Floyda z rąk policji. Rozszerzają się na inne miasta, w tym na Nowy Jork i...

zobacz więcej

Demonstranci pojawili się m. in. przed Białym Domem w Waszyngtonie. W rezydencji prezydenta USA podwyższono środki bezpieczeństwa.

W trakcie demonstracji doszło do napaści na dziennikarzy. Leland Vittert, prezenter wiadomości w Fox News Channel oraz ekipa stacji zostali „obrabowani i napadnięci podczas relacjonowania protestu przed Białym Domem” – poinformowała stacja w mediach społecznościowych.

Burzliwa sytuacja panowała też w piątek wieczorem w Atlancie. Tłum wtargnął do siedziby stacji telewizyjnej CNN. Pojawiają się doniesienia o zniszczeniu kilku budynków oraz spaleniu policyjnego samochodu. Protesty od kilku dni odbywają się w wielu miastach w USA, w tym w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Tłumy wznoszą antyrasistowskie i antypolicyjne hasła; dochodzi do starć z funkcjonariuszami. Zarzewiem zamieszek stała się sprawa 46-letniego czarnoskórego George'a Floyda, który zmarł w trakcie zatrzymania przez policję w Minneapolis.

W poniedziałek do internetu trafiło nagranie z incydentu, na którym widać, jak jeden z policjantów brutalnie przyciska mężczyźnie kolanem szyję do ziemi, nie reagując na jego krzyki, że nie może oddychać. Wkrótce mężczyzna zmarł. Słowa przyciskanego do ziemi Floyda „Nie mogę oddychać” stały się głównym hasłem protestów.

źródło:
Zobacz więcej