RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Poseł Lewicy o nielegalnej zbiórce podpisów: Trzaskowski powinien się jednoznacznie odciąć

Rafał Trzaskowski krytykowany za reakcję na nielegalną zbiórkę podpisów poparcia dla jego kandydatury. Prezydent Warszawy stwierdził, że mamy do czynienia z „niesłychaną energią”. – Pan prezydent Trzaskowski powinien się od tej inicjatywy jednoznacznie odciąć. Nie jest tajemnicą, że nie można teraz zbierać podpisów i jest to nielegalne. To jest tak, jakbym ja albo inny obywatel zbierał podpisy akonto tego, co będzie za 5-10 lat. Tak nie można robić – powiedział portalowi tvp.info Tomasz Trela, poseł Lewicy i szef sztabu wyborczego Roberta Biedronia.

Trzaskowski o łamaniu prawa i radnej KO: Niesłychana energia

PiS doprowadziło do sytuacji, kiedy nie wiemy, kiedy odbędą się wybory i nie dziwię się, że mnóstwo jest tego typu akcji spontanicznych – mówił...

zobacz więcej

– Pan prezydent Trzaskowski jest samorządowcem, był ministrem, posłem, europosłem i doskonale o tym wie, że nie można tak postępować. Ja mam tylko nadzieję i chcę w to wierzyć, że nie jest to jakaś zorganizowana akcja przez Platformę Obywatelską – dodał Trela.

Portal tvp.info opublikował nagranie z biura rachunkowego należącego do warszawskiej radnej Koalicji Obywatelskiej. W lokalu był wyeksponowany plakat prawdopodobnego kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta i lista na podpisy poparcia dla Rafała Trzaskowskiego. Kobiety pracujące w biurze instruowały naszych dziennikarzy, jak prawidłowo zadeklarować poparcie.

– Ja przez cały czas mówię jasno, że podpisy mogą być zbierane dopiero, kiedy zostanie zarejestrowany komitet wyborczy. Nie dziwię się natomiast tej niesłychanej energii ludzi, którzy rwą się do tego, żeby brać udział w wyborach. Dzisiaj PiS doprowadził do takiej sytuacji, że nie wiemy, kiedy będą wybory, jakie są procedury. Taki nam zgotowano bałagan i nie dziwię się, że mnóstwo jest tego typu akcji spontanicznych. My mamy prawo się przygotowywać do zbierania podpisów, natomiast podpisy nie powinny być zbierane. Ludzie kipią energią – stwierdził na konferencji prasowej sam Trzaskowski.

– Między bajki można włożyć wersję, którą lansuje Borys Budka i Rafał Trzaskowski, że podpisy, które są zbierane pod kandydaturą prezydenta Warszawy, to akcja spontaniczna, oddolna, na którą nie mają wpływu. Doskonale wiedzą, że decyzje zapadły właśnie w kręgach centrali Platformy Obywatelskiej, stąd rozochoceni takim sygnałem wyborcy zbierają te podpisy, łamiąc świadomie prawo. Zwykły sygnał ze strony Rafała Trzaskowskiego i Borysa Budki, że jest to działanie bezprawne, ostudziłby takie zapędy – skomentował poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński.

„Będziesz w PO, to będę cię, k***a, bronił jak niepodległości”. Oświadczenie Samuela Pereiry

Szanowni politycy, zamiast atakować dziennikarzy, zastraszać i grozić posłańcom złych dla was informacji – spróbujcie wyciągnąć wnioski z...

zobacz więcej

– Bądźmy sprawiedliwi w tej ocenie. Trudno oczekiwać, że Rafał Trzaskowski będzie osobiście pilnował każdego ze swoich sympatyków, czy nie podejmuje jakiś akcji. My robimy wszystko co możliwe, żeby przygotować nasze struktury na moment, kiedy będziemy mogli zbierać podpisy. Nasi sympatycy czekają w blokach startowych. Trudno, żebyśmy odpowiadali za takie indywidualne działania, chociaż ja sądzę, że to jest prowokacja i to jest w jakiś sposób ustawione – przekonywał poseł KO Mirosław Suchoń.

Zwróciliśmy uwagę, że nie może być mowy o żadnej „ustawce”, skoro lokal należy do radnej KO Bożeny Manarczyk, popartej osobiście przez Trzaskowskiego w wyborach samorządowych. Nagranie spotu właścicielki biura rachunkowego do dzisiaj jest dostępne na oficjalnym profilu Trzaskowskiego na kanale YouTube. – Jestem przekonany, że wielu z nas miało poparcie Rafała Trzaskowskiego i to jest żaden wyróżnik, żeby oceniać jak dana osoba postępuje. Mnie tam nie było – stwierdził Suchoń.

Wczoraj również posłanka KO Izabela Leszczyna wątpiła w autentyczność listy poparcia dla Trzaskowskiego. – Nie sądzę, żeby radna zbierała podpisy na Rafała Trzaskowskiego. Wiem natomiast, że pana telewizja zrobiła prowokację, przyszła i na siłę podpisywała się na kartach, których właściwie nie było, bo państwo je sami stworzyliście – powiedziała. – Ja tam byłem, brałem udział w tej prowokacji, jak pani mówi. Tam było wszystko gotowe, był plakat pana Trzaskowskiego, były przygotowane karty. Były panie, które instruowały, jak podpisać te karty – usłyszała od naszego dziennikarza chwilę później.

– To są wypowiedzi, które w zasadzie nadają się na proces sądowy, bo to uderza w dobre imię Telewizji Polskiej. To jest oskarżanie innych ludzi na zasadzie: „złodziej krzyczy: łapać złodzieja”! Przecież to radną Platformy na tym złapano, a teraz ich partia mówi: „To nie my, to sprzyjające PiS-owi media”. Jest to przykład takiego piętrowego kłamstwa wynikającego z poczucia bezkarności – skomentował insynuacje Leszczyny europoseł PiS Ryszard Czarnecki.

źródło:
Zobacz więcej