Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Komorowski o wyborach: Szaleństwo. W maju kompletne, w czerwcu lekkie

Były prezydent twierdzi, że to rząd manipuluje terminem głosowania (fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)

– Wybory 10 maja to było kompletne szaleństwo. W czerwcu też będzie lekkie szaleństwo – ocenił Bronisław Komorowski. Były prezydent użył argumentu, że głosowanie „powinno być po epidemii, a nie w jej trakcie”. Przyznał jednak, że jeśli chodzi o datę, to „wszyscy muszą kalkulować, ponieważ terminy nie są obojętne”, ale „kombinuje głównie rząd”.

Zbieranie podpisów pod listą Trzaskowskiego. Portal tvp.info ujawnia nagranie

W Warszawie zbierane są podpisy na listach poparcia dla kandydatury Rafała Trzaskowskiego – ustalił portal tvp.info. Jeden z czytelników przekazał...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

– Andrzej Duda chce, żeby wybory były jak najszybciej, bo poparcie wycieka mu jak z dziurawego garnka. Koalicja Obywatelska chce, żeby wybory były jak najpóźniej, bo np. rzeczą strategicznie istotną jest to, ile będzie dni na zebranie podpisów pod Rafałem Trzaskowskim. Jeżeli będzie to 1 dzień, to będzie to skandal, łobuzeria polityczna, ale może skuteczna – wywodził Komorowski nie odnosząc się jednak do kwestii opóźniania prac nad ustawą o wyborach przez Senat.

Mówiąc o zbiórce podpisów dla Rafała Trzaskowskiego były prezydent zapewnił że widzi „gotowość zgłaszaną przez wielu ludzi do zbierania podpisów” dla niego. Nie wyjaśniając, czy ma na myśli również proceder nielegalnej zbiórki ujawniony przez portal tvp.info zaznaczył, że chodzi o prowadzenie takiej akcji „gdy będzie trzeba”.

Komorowski wysoko ocenił szanse Rafała Trzaskowskiego, który jego zdaniem będzie zyskiwał poparcie w przeciwieństwie do Andrzeja Dudy. Zaznaczył jednak, że „do końca sekundował Małgorzacie Kidawie-Błońskiej” która zgodnie z jego przewidywaniami „zapłaciła cenę za swoją odważną decyzję powiedzenia prawdy na temat tego, że wybory nie mogą odbyć się 10 maja”. Zdaniem gościa Radia ZET „każdy demokrata powinien głosować na konkurenta pana Dudy”. – Dla higieny politycznej może nawet pan Bosak byłby lepszy niż pan Duda, byłby jakoś opozycyjny w stosunku do rządu – wyjaśniał.

Były prezydent nawiązał także do oskarżeń o rzekome ukrywanie majątków przez polityków partii rządzącej poprzez przepisywanie ich na współmałżonków. Gdy prowadząca wywiad Beata Lubecka przypomniała, że poseł PO Aleksander Grad przepisał swoją firmę na żonę, Komorowski tłumaczył, że jest to inny przypadek, bo chodziło o to, żeby „żona prowadziła sobie działalność”.

Istotnie – czego były prezydent nie dodał – firma przepisana na żonę Grada w czasie, gdy pełnił on mandat podpisywała kontrakty z podmiotami publicznymi.

źródło:
Zobacz więcej