Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Lubnauer o podpisach Trzaskowskiego: Nikt z nas ich nie zbiera

Nikt z nas nie zbiera podpisów. Jeśli robi to któryś z naszych wolontariuszy, apelujemy: trzeba poczekać na ogłoszenie terminu wyborów. Pani Manarczyk nie zbierała podpisów, jeśli to robiła to bez uzgodnienia z Komitetem Wyborczym – oznajmiła w programie „Kwadrans Polityczny” w TVP1 posłanka KO Katarzyna Lubnauer.

„Będziesz w PO, to będę cię, k***a, bronił jak niepodległości”. Oświadczenie Samuela Pereiry

Szanowni politycy, zamiast atakować dziennikarzy, zastraszać i grozić posłańcom złych dla was informacji – spróbujcie wyciągnąć wnioski z...

zobacz więcej

Portal tvp.info ujawnił, że w Warszawie zbierane są podpisy na listach poparcia dla kandydatury Rafała Trzaskowskiego. Opublikowaliśmy też nagranie, na którym widać, jak zbierane są podpisy. Informację o nielegalnej zbiórce podpisów udało nam się potwierdzić na miejscu, a biuro prowadzi radna Koalicji Obywatelskiej Bożena Manarczyk, której w kampanii samorządowej osobistego poparcia udzielił Rafał Trzaskowski.

Tłumacząc zbieranie podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego, zanim został on oficjalnie zgłoszony, Katarzyna Lubnauer powiedziała: „W bardzo wielu naszych biurach można poprosić o kartę do zbierania podpisów po to, by jak tylko ogłoszone zostaną wybory, każdy mógł je zbierać. Możemy mieć na to jeden, dwa dni”.

– Nikt z nas nie zbiera podpisów. Jeśli robi to któryś z naszych wolontariuszy, apelujemy: trzeba poczekać na ogłoszenie terminu wyborów. Pani Manarczyk nie zbierała podpisów, jeśli to robiła to bez uzgodnienia z Komitetem Wyborczym, podobnie jak pewnie było w przypadku zwolennika prezydenta Dudy rozwieszającego jego plakaty wyborcze, choć tego też teraz robić nie można – komentowała.

Radni PiS zawiadomią PKW i prokuraturę ws. zbiórki podpisów na Rafała Trzaskowskiego

Radni PiS z Pragi-Południe mają zawiadomić w piątek PKW i prokuraturę w sprawie nielegalnej zbiórki podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego....

zobacz więcej

Pytana o to, kiedy powinny się odbyć wybory prezydenckie, wskazała, że widać oczekiwanie Polaków, „by one się wreszcie odbyły”. – Wszyscy są zmęczeni przydługą kampanią. Dlatego najbardziej prawdopodobne, że odbędą się 28 czerwca lub na początku lipca. I wszyscy są chyba na to gotowi – stwierdziła.

Na pytanie, jak w takim razie tłumaczyć wypowiedzi i działania marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, oznajmiła, że rzeczywiście jest poprawka, niezgłoszona przez KO, by vacatio legis tej ustawy przełożyć na 6 sierpnia”. – Ale z moich obserwacji wynika, że wszyscy chcą, by one się już odbyły – tłumaczy wiceprzewodnicząca klubu KO.

– Po tym, jak PiS nie udało się organizacyjnie przeprowadzić niebezpiecznych i niedemokratycznych wówczas wyborów 10 maja, 28 czerwca, początek lipca to najbardziej prawdopodobny termin. Jest czymś naturalnym, że nie chcemy, by ktokolwiek kwestionował zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich – mówiła.

źródło:
Zobacz więcej