Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Dorn krytykuje opozycję. „Jestem tym zmęczony, mam tego dość”

Były polityk apeluje do opozycji o zdrowy rozsądek (fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)

Jeśli opozycja sobie wyobraża, że w oparciu o jednomandatową większość w Senacie doprowadzi do politycznego unicestwienia obozu władzy, który ma prezydenta, większość w Sejmie i rząd ze wszystkimi służbami, to są to niepoważne rojenia – mówi w rozmowie z „Faktem” były polityk PiS Ludwik Dorn, który dwa miesiące temu wymyślił plan zablokowania wyborów 10 maja.

II tura w nowym sondażu. Reelekcja Andrzeja Dudy coraz bardziej niepewna

Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w niedzielę, nie skończyłoby się na pierwszej turze. W drugiej z każdym z opozycyjnych kandydatów wygrywa...

zobacz więcej

RAPORT: KAMPANIA 2020

„Żadnego sensu w tym nie widzę i nie jestem w stanie dostrzec. Te posunięcia są poza granicą jakiejkolwiek racjonalności” – mówi Dorn, komentując działania opozycji

Jak dodaje, część poprawek do ustawy jest w jego opinii uzasadniona. „Ale należałoby te poprawki zgłosić i przekazać w poniedziałek do Sejmu. I tyle” – ocenia.

„Jeśli opozycja sobie wyobraża, że w oparciu o jednomandatową większość w Senacie doprowadzi do politycznego unicestwienia obozu władzy, który ma prezydenta, większość w Sejmie i rząd ze wszystkimi służbami, to są to niepoważne rojenia” – mówi były polityk PiS.

Dorn zaznacza, że tak jak miliony Polaków chciałby znać już termin wyborów i jest zmęczony odwlekaniem ich w czasie. Równocześnie apeluje do opozycji o odpowiedzialność, zimną krew, rozsądek i powagę. „A wybory będą” – mówi.

źródło:
Zobacz więcej