Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Ardanowski odpowiada na „kłamliwe zarzuty” ws. stadniny w Janowie Podlaskim

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski odpowiedział w Sejmie na „kłamliwe zarzuty posłanek z PO” odnośnie sytuacji w stadninie w Janowie. Na sejmowej mównicy przywołał dwa pisma związkowców, którzy apelują do polityków i mediów „o opamiętanie”.

Ardanowski o suszy: Sytuacja się chwilowo poprawiła

Patrzymy z pewną nadzieją, że nie będzie suszy, jakiej się spodziewaliśmy; sytuacja się chwilowo poprawiła – mówił minister rolnictwa i rozwoju wsi...

zobacz więcej

Ardanowski przywołał najpierw pismo przewodniczącego Przyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa w Janowie Podlaskim.

„W przestrzeni ostatnich dni wszystkie główne media krajowe jak i zagraniczne obiegła wiadomość, że w stadninie w Janowie Podlaskim wystąpiła sytuacja „skrajnego zaniedbania zwierząt”. Według posłanek Doroty Niedzieli i Joanny Kluzik-Rostkowskiej konie i krowy są skrajnie zaniedbane. Jako organizacja związkowa musimy zdementować te informacje i zapewniamy, że aktualny stan zdrowia i kondycji zwierząt jest bardzo dobry” – cytował pismo minister.

Drugie wystosował Związek Zawodowy Pracowników Rolnictwa. – Pokazywanie negatywnych wydarzeń stadninie w Janowie jest wykorzystywane do zwalczania się partyjnych ugrupowań – czytał Ardanowski.

Związkowcy wskazywali m.in. na to, że zawsze na wiosnę „konie wyglądają gorzej”, zaś „faktem jest, że część zebranego siana była złej jakości, a słaby odrost trwa z powodu zimnych dni i suszy spowodował przedłużające się przebywanie koni w stajniach i konieczność dłuższego karmienia ich sianem”. To wszystko odbiło się na ich kondycji.

Ardanowski: Ludzie na wsi twardo chodzą po ziemi. Mówią, że to rodzina jest podstawą

Ludzie na wsi twardo chodzą po ziemi. Mówią, że to rodzina jest podstawą ładu i stabilności. Ci spod tęczowej flagi nie mają tam co szukać. Ja nie...

zobacz więcej

Wskazano także na kłopoty z powodu braku własnego podkuwacza i brak możliwości z powodu epidemii zatrudnienia podkuwaczy z zewnątrz, co poskutkowało brakiem bieżącej pielęgnacji kopyt u części koni.

„Fakty te skrzętnie zostały wykorzystane przez polityków do pokazania stadniny w złym świetle. Apelujemy do polityków i mediów o opamiętanie się i nieniszczenie ludzi” – czytał Ardanowski.

„Wszelkiej maści politykom przypominamy, że żyją z ciężkiej pracy robotników rolnych” – zakończył minister.

Stadnina w Janowie Podlaskim jest najstarszą państwową stadniną koni w Polsce. Jak czytamy na stronie stadniny, ma ona 16 stajni, w których mieszka 295 koni czystej krwi i 700 sztuk bydła.

W poniedziałek Jan Krzysztof Ardanowski powiedział, że nieprawdziwe są informacje, że stadnina koni w Janowie ma 7 mln zł straty za 2019 r. Wynik za zeszły rok będzie ujemny, ale dokładne liczby zostaną podane do końca czerwca – mówił. – Nie uważam, że w Janowie wszystko było w porządku, więc wysłałem tam kontrolę; jeśli się okaże, że ktoś zawinił, zostaną wyciągnięte konsekwencje – zapowiedział.

źródło:
Zobacz więcej