Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Manipulacja Tuska. Bortniczuk odpowiada

Kamil Bortniczuk nie wypowiedział słów, które zarzuca mu Donald Tusk (fot. PAP/Radek Pietruszka; Dursun Aydemir/Anadolu Agency via Getty Images)

Poseł Kamil Bortniczuk powiedział, że w ich interesie jest to, żeby Rafałowi Trzaskowskiemu było jak najtrudniej zebrać podpisy. Jak bezczelnym trzeba być, żeby tak otwarcie, przy pełnym świetle, mówić o swoich bardzo nikczemnych intencjach – powiedział w TVN24 były premier i szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Na jego słowa zareagował wspomniany poseł Porozumienia.

„Nie strasz, nie strasz, bo…”, „ciamajdy, kradną” – popis Tuska na antenie TVN

„Nie strasz, nie strasz, bo…” – to komentarz Donalda Tuska do deklaracji liderów Zjednoczonej Prawicy, którzy zapewnili, że wybory odbędą się...

zobacz więcej

RAPORT: KAMPANIA 2020 

Tusk stwierdził, że „przygotuje się prawo”, aby utrudnić możliwość startu „najpoważniejszemu konkurentowi prezydenta Dudy”. Zadeklarował, że w związku z tym „sam też pomoże w zbieraniu podpisów”.

Zarzuty Tuska przeczą jednak temu, co naprawdę powiedział Kamil Bortniczuk w TVN24. Stwierdził on, że politykom PO nie zależy być może na tym, aby „te wybory wygrać i w nich konkurować”, tylko na „niekończącej się zadymie”.

– Ja się martwię o Polskę. Ja bym chciał, żeby Rafał Trzaskowski miał więcej czasu na zebranie tych podpisów, żeby zostały dochowane ustalenia, które przecież z inicjatywy Lewicy w ramach posiedzenia okrągłego stołu dotyczące wyborów zostały poczynione. Niech Rafał Trzaskowski te podpisy zbierze, niech stanie w szranki wyborcze – powiedział.

Po emisji rozmowy z Tuskiem Bortniczuk odniósł się do jego zarzutów na Twitterze. „Tak radykalnie mówiłem o planach »blokowania« startu R. Trzaskowskiego, że red. Morozowski oskarżył mnie o fałszywą troskę. Co tymczasem usłyszał, zapamiętał i rozpowszechniał autor dziennika pt. »Szczerze« Donald Tusk?” – napisał.

źródło:
Zobacz więcej