RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nielegalna zbiórka podpisów. Będzie zawiadomienie do prokuratury

– Jako klub przygotujemy w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury, PKW i UODO – mówi portalowi tvp.info radny PiS z Pragi-Południe Marek Borkowski. Samorządowiec komentuje w ten sposób nagrania, które ujawniły, że w Warszawie dochodzi do nielegalnych zbiórek podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego.

Nielegalne zbieranie podpisów? „Sprawą musi się zająć prokuratura”

Jak ustalił portal tvp.info, w Warszawie prowadzona była zbiórka podpisów pod listami poparcia Rafała Trzaskowskiego. Państwowa Komisja Wyborcza na...

zobacz więcej

Portal tvp.info ustalił, że w jednym z lokali na terenie stolicy zbierane są podpisy poparcia dla kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Nasi reporterzy udali się pod wskazany adres. Na miejscu okazało się, że taka sytuacja faktycznie ma miejsce. Biuro prowadzi radna Koalicji Obywatelskiej Bożena Manarczyk, której w kampanii samorządowej osobistego poparcia udzielił właśnie Trzaskowski.

– Mieliśmy liczne sygnały, że zbiórki podpisów odbywają się w licznych instytucjach samorządowych. Twierdzono, że listy są wypełniane w zakładzie gospodarowania nieruchomościami, w administracjach czy urzędach. Ciężko było jednak kogoś złapać za rękę, bo chociaż pracownicy przekazywali nam takie informacje, to każdy bał się o utratę miejsca pracy – komentuje teraz w rozmowie z nami Marek Borkowski.

Radny dodaje, że mimo wielu głosów zaniepokojenia, dotąd w sprawie nie było konkretnych dowodów. Sytuacja zmieniła się po ujawnieniu nagrania. Na filmiku widać, że miejsce przygotowane do zbiórki podpisów znajdowało się zaraz za wejściem do lokalu. Był to stolik, na którym oprócz list poparcia leżało pudełko z naklejonym wizerunkiem prezydenta Warszawy.

Borkowski informuje, że radni rozważają poinformowanie o sprawie nie tylko prokuratury, ale także Państwową Komisję Wyborczą oraz Urząd Ochrony Danych Osobowych. Portal tvp.info zwrócił się już do przedstawicieli PKW o komentarz w tej sprawie, ale usłyszeliśmy, że Komisja nie może zabierać głosu na ten temat i odmówiono nam komentarza. Zapewniono jednak, że sprawie będą się przyglądać.

Zbieranie podpisów pod listą Trzaskowskiego. Portal tvp.info ujawnia nagranie

W Warszawie zbierane są podpisy na listach poparcia dla kandydatury Rafała Trzaskowskiego – ustalił portal tvp.info. Jeden z czytelników przekazał...

zobacz więcej

– Cała sytuacja jest smutna, ale winna jest Platforma Obywatelska – ocenia radny PiS. Samorządowiec przypomina, że gdy o sprawie zrobiło się głośno, jeden z czołowych polityków PO Marcin Kierwiński nazwał to prowokacją.

– To dziwne. Już od wielu dni na portalach internetowych widziałem wpisy radnych PO, że zbierają podpisy i jakoś się z tym nie kryli. Nie wiem, co poseł Kierwiński ma na myśli, mówiąc o prowokacji. Bo tej prowokacji dopuszczaliby się w takim razie miejscowi radni jego ugrupowania. To nielogiczne. Pan poseł często bywa w naszym urzędzie, więc mógłby uzgodnić jakąś wspólną wersję z kolegami i koleżankami – mówi nam Borkowski.

Dodaje, że to Platforma Obywatelska ze swoimi działaczami nie potrafi zorganizować się tak, by przestrzegać prawa. – Wystarczyłoby wydać jasny komunikat, od kiedy można zbierać podpisy, a tak – każdy robi teraz, co chce. W związku z tym to oni są winni tego rodzaju sytuacji – podkreśla.

Zgorzelski o tym, czy podtrzymuje ofertę zbierania podpisów dla Trzaskowskiego

Zbieranie podpisów przed ogłoszeniem wyborów nie jest zgodne z prawem. Mówię to wyraźnie – powiedział w programie „#Jedziemy” wicemarszałek Sejmu...

zobacz więcej

Borkowski był pytany o tę sprawę również w TVP Info.

– W rozdziale Kodeksu karnego mówiącym o wyborach jest stosowny artykuł. Tam jest wyraźnie sprecyzowane, jak należy traktować nadużycia przy sporządzaniu list poparcia. Naszym zdaniem tego typu działanie wypełnia znamiona tego rodzaju czynu, ale niech prokuratura to sprawdzi – powiedział, dodając, że dokumenty zostaną złożone w imieniu klubu radnych PiS Pragi-Południe jutro ok. godz. 12.

Jak stwierdził, był zażenowany, że do takiej sytuacji doszło na terenie jego dzielnicy.

– Odpowiedzialność powinna sięgać do lokalnego komitetu PO na Pradze-Południe, ale też na poziomie m.st. Warszawa. Ktoś to zorganizował, ktoś to dystrybuował, ktoś nie dopilnował, by poinformować działaczy, że tych podpisów zbierać nie można – powiedział radny.

źródło:
Zobacz więcej