Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Archeolodzy poszukują domu Apolonii. „Jesteśmy jak ludzie, którzy spóźnili się do teatru”

Apolonia dorobiła się fortuny dzięki udzielaniu pożyczek (fot. Shutterstock/

Apolonia, mieszkanka egipskiego miasta Pathirys, dorobiła się ponad 2 tys. lat temu fortuny dzięki udzielaniu pożyczek. Zabudowania tej starożytnej miejscowości są celem badań archeologów. Liczą, że uda im się ustalić również „adres” Apolonii.

Koloseum i Muzea Watykańskie szykują się na przyjęcie zwiedzających

Po prawie trzymiesięcznej przerwie z powodu epidemii koronawirusa, 1 czerwca otwarte zostanie rzymskie Koloseum. Zmienią się godziny, trasy i...

zobacz więcej

Ruiny miasta Pathirys znajdują się w Gebelein, kilkadziesiąt kilometrów na południe od współczesnego Luksoru i legendarnej starożytnej nekropolii tebańskiej, gdzie położona jest m.in. Dolina Królów i świątynia Hatszepsut. Był to ważny ośrodek miejski, bo w II i I w. p.n.e. pełnił on funkcję stolicy jednostki administracyjnej.

– Znaczenie tego miasta można by porównać do współczesnej siedziby miasta powiatowego. Mieszkańcy opuścili je prawdopodobnie w pośpiechu na skutek wojny domowej około roku 88 p.n.e. Zostawili w domach liczne papirusy, które przetrwały do naszych czasów. Znaleźli je w XIX i XX handlarze starożytności, po czym trafiły do kolekcji na całym świecie – opowiada kierownik ekspedycji badawczej Wojciech Ejsmond z Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN.

W ostatnich dekadach badaczki Katelijn Vandorpe i Sofie Waebens opublikowały liczne dokumenty znalezione w Pathirys. Dzięki temu naukowcy uzyskali unikalny wgląd w życie tego starożytnego miasta. Są to zeznania podatkowe, dokumenty najmu i sprzedaży nieruchomości czy prywatna korespondencja.

Nigdy jednak nie udało się poznać rozplanowania miasta i zrekonstruować wyglądu domostw. Ostatnie wykopaliska odbyły się w tym miejscu ponad sto lat temu.

– Dlatego postanowiliśmy powrócić w to miejsce – opowiada Ejsmond.

Na Dolnym Śląsku odkryto kapsułę czasu. Prawdopodobnie najstarszą w Polsce

W czasie remontu kościoła poewangelickiego w Ziębicach (Dolnośląskie) odkryto kapsułę czasu pochodzącą prawdopodobnie z okresu budowy, czyli z 1797...

zobacz więcej

Jedną z ciekawszych osób zamieszkujących Pathirys była Apolonia, kobieta o egipsko-greckim rodowodzie – wskazuje szef projektu. Około 2 tys. lat temu Egipt znajdował się w orbicie wpływów świata greckiego i był rządzony przez następców Aleksandra Wielkiego. Jak wyjaśnia Ejsmond, kobiety w starożytnej Grecji podporządkowane były mężczyznom i nie mogły samodzielnie prowadzić własnej działalności gospodarczej. Inaczej było w Egipcie, gdzie cieszyły się one większą swobodą. Grecki historyk Herodot, który odwiedził Egipt w V w. p.n.e., był zaskoczony tym, że Egipcjanki parają się biznesem jak mężczyźni.

– Apolonia, która mieszkała w Pathyris, wykorzystała swój mieszany rodowód. Choć miała grecko-egipskie pochodzenie, czuła się bardziej Egipcjanką, co umożliwiło jej prowadzenie różnych interesów. Jednocześnie wykorzystała swoją wyższą pozycję społeczną jako Greczynki z pochodzenia i poprzez małżeństwo z Grekiem – wówczas Egiptem władała macedońska dynastia Ptolemeuszy – podkreśla Ejsmond. Z jej dokumentów naukowcy wyczytali, że dorobiła się sporego majątku, m.in. udzielając pożyczek.

Wyrwa w rzymskim chodniku odsłoniła starożytne płyty

Wyrwa, jaka powstała w nawierzchni na placu przed rzymskim Panteonem, odsłoniła płyty chodnikowe, pochodzące z czasów Cesarstwa. Sensacyjną...

zobacz więcej

– Wiemy, że miała kilka nieruchomości i mamy nadzieję, że uda się ustalić jej adres w obrębie miasta – liczy Ejsmond.

Na razie ekipa polskich i zagranicznych naukowców, działająca w Gebelein pod auspicjami Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej (CAŚ) UW, wykonała w lutym i w marcu ubiegłego roku rekonesans w terenie.

Archeolodzy przyjrzeli się pozostałościom ceglanych zabudowań zalegających na terenie starożytnego miasta i porównali stan zachowania ruin z archiwalnym zdjęciami oraz szkicami planów zabudowań sprzed 100 lat.

Miasto położone było na stromym zboczu skały. Na jej szczycie znajdowała się świątynia i forteca. Poniżej położone były domostwa. Ze wstępnych ustaleń wynika, że układ ulic był nieregularny i większość z nich prowadziła w kierunku wejścia do świątyni. Miały one 3-4 m szerokości i nie były brukowane.

W Gdańsku znaleziono ponad sto ludzkich szkieletów, pacjentów szpitala

W śródmieściu Gdańska znaleziono szczątki 107 osób – niemieckich żołnierzy i cywilów zmarłych m.in. w czasie walk o miasto w 1945 r. Byli to...

zobacz więcej

– Rolę, którą moglibyśmy przypisać dzisiejszemu ratuszowi, pełnił okręg świątynny i forteca, gdzie mieściły się archiwa, bank, notariusz i inne ważne biura. Miasto dzieliło się na kilka dzielnic. Trudno jednak stwierdzić, czy były wydzielone kwartały dla bogatych i biednych – precyzuje Ejsmond.

Ejsmond podkreśla potencjał ewentualnych badań wykopaliskowych na terenie miasta. Ze względu na jego nagłe opuszczenie około roku 88 p.n.e. zestawia je z włoskimi Pompejami, gdzie czas zastygł w miejscu wraz z erupcją wulkanu.

– Sytuację archeologa można porównać do osoby, która spóźniła się do teatru na przedstawienie. Zna ona jedynie pewne fakty dotyczące bohaterów. Gdy doda do tego scenografię, to może pokusić się o rekonstrukcję przebiegu akcji. Brakuje nam informacji o tym, gdzie bohater mieszkał, jak wyglądał jego dom, jak przebiegały ulice i kto z kim sąsiadował. A uzyskanie ich jest naszym celem – podsumowuje.

źródło:
Zobacz więcej